Wolff: Chcąc walczyć o tytuły nie możemy akceptować takich startów
Szef Mercedesa przyznaje, że jest to priorytet zespołu przy poprawie nowej jednostki.
05.05.2618:11
14wyświetlenia
Embed from Getty Images
Toto Wolff uważa, że tegoroczne starty Mercedea są
Stajnia z Brackley sięgnęła po komplet zwycięstw na początku sezonu 2026, jednakże wyścigi George'a Russella i Andrei Kimiego Antonellego były naznaczone nadrabianiem start z pierwszego okrążenia. Nowa jednostka V6 Mercedesa ma wyraźne problemy z zapewnianiem wysokiego poziomu osiągów po zakończeniu procedury startowej.
Już w pierwszych trzech rundach Antonelli stracił łącznie aż osiemnaście pozycji na pierwszym okrążeniu. W Miami dorzucił do tego kolejne miejsca - zarówno w sprincie, jak i głównych zmaganiach.
Do tej pory Mercedes był w stanie nadrabiać straty tempem wyścigowym, ale Wolff jasno zaznacza, że to nie będzie działać w nieskończoność.
Co ważne, rozwiązanie musi przyjść z samego zespołu - FIA nie zamierza zmieniać procedury startowej, by pomóc ekipom mającym problemy. Federacja testuje co prawda system bezpieczeństwa low power start detection, który ma zapobiegać niebezpiecznym sytuacjom przy bardzo słabym ruszaniu, ale jego rola jest zupełnie inna. Ma on jedynie ograniczyć ryzyko incydentów - jak ten z udziałem Franco Colapinto i Liama Lawsona w Australii.
Toto Wolff uważa, że tegoroczne starty Mercedea są
nie do zaakceptowania, jeżeli zespół chce sięgnąć po oba tegoroczne tytuły.
Stajnia z Brackley sięgnęła po komplet zwycięstw na początku sezonu 2026, jednakże wyścigi George'a Russella i Andrei Kimiego Antonellego były naznaczone nadrabianiem start z pierwszego okrążenia. Nowa jednostka V6 Mercedesa ma wyraźne problemy z zapewnianiem wysokiego poziomu osiągów po zakończeniu procedury startowej.
Już w pierwszych trzech rundach Antonelli stracił łącznie aż osiemnaście pozycji na pierwszym okrążeniu. W Miami dorzucił do tego kolejne miejsca - zarówno w sprincie, jak i głównych zmaganiach.
To nie jest jego [Antonellego] wina- powiedział Toto Wolff, szef Mercedesa.
To są błędy zespołu. Po prostu nie dajemy kierowcom odpowiednich narzędzi - czy to chodzi o sprzęgło, czy o przewidywanie poziomu przyczepności toru. To jest nie do zaakceptowania, jeśli chcemy walczyć o oba tytuły mistrzowskie. Za długo już się temu przyglądamy - musimy to naprawić.
Do tej pory Mercedes był w stanie nadrabiać straty tempem wyścigowym, ale Wolff jasno zaznacza, że to nie będzie działać w nieskończoność.
Jesteśmy jedynym zespołem, który ma z tym problem od kilku wyścigów. Różnice są zbyt małe, żeby sobie na to pozwalać. Nie można przegrywać startów i liczyć, że wszystko się odrobi- zakończył Austriak.
Co ważne, rozwiązanie musi przyjść z samego zespołu - FIA nie zamierza zmieniać procedury startowej, by pomóc ekipom mającym problemy. Federacja testuje co prawda system bezpieczeństwa low power start detection, który ma zapobiegać niebezpiecznym sytuacjom przy bardzo słabym ruszaniu, ale jego rola jest zupełnie inna. Ma on jedynie ograniczyć ryzyko incydentów - jak ten z udziałem Franco Colapinto i Liama Lawsona w Australii.