Mini zwycięża w chaotycznym głównym wyścigu w Miami

Junior Alpine ograł Camarę i Beganovicia po piorunującej końcówce zmagań.
03.05.2616:43
Maciej Wróbel
113wyświetlenia


Gabriele Mini okazał się niespodziewanym zwycięzcą głównego wyścigu Formuły 2 w Miami. Włoch objął prowadzenie dopiero na ostatnim kółku, po zażartej walce z Dino Beganoviciem i Rafaelem Camarą. Cały wyścig został rozegrany w zdradliwych warunkach, co zaowocowało licznymi neutralizacjami.

Jeszcze przed startem nadeszła zła wiadomość dla polskich kibiców - bolid Romana Bilińskiego, który miał pierwotnie startować z 20. pola, dopadła awaria podczas dojazdu na pola startowe. Nie dane było więc 22-latkowi wystartować w swoim pierwszym wyścigu F2 w mokrych warunkach. Tor był bowiem bardzo mokry po wcześniejszych opadach, a dyrekcja zdecydowała się na kilka okrążeń formujących za samochodem bezpieczeństwa.

Innym pechowcem, jeszcze zanim zaczęło się prawdziwe ściganie, okazał się trzeci na gridzie Martinius Stenshorne. Norweg otrzymał karę 10 sekund stop & go za złamanie przepisów dotyczących procedury startowej - mechanicy obsługujący jego bolid zbyt późno opuścili prostą start/meta. Co zaskakujące, dyrekcja po trzech kółkach za samochodem bezpieczeństwa zdecydowała się na przeprowadzenie startu z pól startowych.

Ruszający z drugiego pola Camara nieco zaspał i spadł za Martiniusa Stenshorne'a, by następnie bronić się przed atakami zespołowego kolegi, Joshuy Durksena. Kush Maini bezproblemowo zaś utrzymał prowadzenie, podczas gdy w środku stawki doszło do kolizji pomiędzy Nikolą Tsołowem i Tasanapolem Inthraphuvasakiem (tajski kierowca otrzymał później karę czasową). Dla bułgarskiego kierowcy, lidera mistrzostw, był to niestety koniec wyścigu. Na tor powrócił także samochód bezpieczeństwa.

Nie był to koniec chaosu - kierowcy otrzymali polecenie, aby podczas okresu neutralizacji przejeżdżać przez aleję serwisową, lecz przewodzący stawce Kush Maini i Rafael Camara... pojechali prostą startową! Ta dwójka - wraz z Gabriele Minim, który wjechał do boksów od niewłaściwej strony pachołka - trafiła do notesu sędziów, lecz te sytuacje z ich udziałem miały zostać rozpatrzone dopiero po wyścigu.

Tuż po wznowieniu Stenshorne zjechał odbyć sowją karę, podczas gdy błąd podczas wjazdu na prostą start/meta popełnił jadący dotąd na szóstym miejscu Oliver Goethe, który uderzył bokiem bolidu w bariery i zakończył udział w wyścigu. Stewardzi jednak na tyle szybko uporali się ze ściągnięciem bolidu Niemca z toru, że kolejna pełna neutralizacja nie była konieczna. Skończyło się tylko na wirtualnej, podczas której porządkowi uprzątnęli odłamki z prostej startowej.

Niewzruszony Maini prowadził z przewagą niespełna dwóch sekund nad Camarą, który był stale naciskany przez Durksena. Za nimi podążali Mini, Beganovic, Dunne, Leon, Varrone, van Hoepen i Herta. Na siódmym kółku Beganovic popisał się odważnym manewrem w 4. zakręcie, wyprzedzając Miniego i awansował na czwarte miejsce.

Maini korzystał na tym, że Camara i Durksen stale ze sobą walczyli, i na 10. kółku prowadził już z przewagą pięciu sekund. Do duetu Invicty mocno zbliżyli się także Beganovic, Mini i Dunne, lecz ten ostatni popełnił błąd na dohamowaniu w 17. zakręcie i wpadł na bariery, powodując kolejną pełną neutralizację. Większość stawki wykorzystała ten moment na zjazd do boksów. Znakomitą robotę wykonali wówczas mechanicy Invicty, dzięki którym Camara znalazł się przed Mainim i to Brazylijczyk był teraz wirtualnym liderem wyścigu.

Okrążenie dłużej na torze pozostali Durksen, Herta i Bennett. Zdaniem tego pierwszego, tor zaczynał przesychać, a do końca zmagań pozostawało wówczas jeszcze aż osiemnaście kółek. Było jednak pewne, że kierowcy nie pokonają pełnego dystansu - wkrótce licznik okrążeń zmienił się w zegar. Po wznowieniu rywalizacji kierowcy mieli przed sobą już tylko 22 minuty ścigania.

Prowadzący Durksen szybko odskoczył stawce na ponad dwie sekundy, lecz Paragwajczyk musiał jeszcze zjechać na obowiązkowy postój. Beganovic wyprzedził zaś Mainiego i zaczął naciskać Camarę. Z tyłu stawki, w 17. zakręcie, doszło z kolei do kolizji pomiędzy van Hoepenem, Stenshorne'em, Varrone i Inthraphuvasakiem. Stenshorne jako jedyny z tej grupy nie ruszył już z miejsca i tym samym konieczny był kolejny wyjazd samochodu bezpieczeństwa. Prowadzący Durksen, Herta i Bennett zjechali wówczas by odbyć swoje obowiązkowe wymiany ogumienia.

Teraz, na 18 minut przed metą, prowadził Camara, przed Beganoviciem, Leonem, Minim, Mainim, Miyatą, Boyą, Shieldsem, Fittipaldim i Montoyą. Bennett znalazł się przed Durksenem, na 11. pozycji, zaś Herta był teraz trzynasty. Stawkę zamykali Inthraphuvasak, van Hoepen i Varrone.

Z walki o punkty niebawem wypadł Shields, który obrócił samochód w 7. zakręcie i spadł na koniec stawki. Durksen szybko uporał się z Bennettem i powrócił do punktowanej strefy, zaś Camara z największym trudem obronił prowadzenie przed Beganoviciem po swoim błędzie z 11. zakrętu. Na kolejnym okrążeniu, w tym samym zakręcie (!), Shields popełnił niemal identyczny błąd i tym razem był to dla niego koniec wyścigu. Dyrekcja zarządziła wówczas wprowadzenie wirtualnej neutralizacji, która po dłuższej chwili przerodziła się jednak w kolejny już wyjazd safety cara.

Pozostało wówczas nieco ponad 9 minut do końca wyścigu i właśnie wtedy na pokerową zagrywkę zdecydował się zespół Trident, który wyposażył Johna Bennetta w slicki. Szybko okaząło się jednak, że była to decyzja zupełnie nietrafiona - Brytyjczyk z największym trudem utrzymywał samochód na torze, a nawet obrócił się w dwunastym zakręcie i wrótce powrócił do boksów po deszczówki.

Na niespełna sześć minut przed końcem neutralizacja dobiegła końca. Camara prowadził przed Beganoviciem, a za nimi podążali Mini, Leon, Maini, Miyata, Boya, Durksen, Montoya i Herta.

Po tym nadeszła piorunująca końcówka, w której o zwycięstwo walczyło trzech kierowców - Beganovic najpierw wywiózł Camarę w 17. zakręcie i objął prowadzenie. Na prostej start/meta Brazylijczyk postanowił się zrewanżować, lecz przegapił punkt dohamowania i to otworzyło drzwi Gabriele Miniemu! Camara spadł na trzecie miejsce i teraz walka o prowadzenie rozgrywała się pomiędzy Beganoviciem a Minim.

Beganovic na przedostatnim kółku pojechał jednak zbyt szeroko w 17. zakręcie i to Mini rozpoczął ostatnie okrążenie jako lider wyścigu!

Ostatnie kółko było już jednak spokojniejsze - Mini dowiózł niespodziewane zwycięstwo do mety, a tuż za nim finiszowali Beganovic i Camara. Noel Leon zajął czwarte miejsce, a kolejne punktowane pozycje zajęli Maini, Miyata, Boya, Herta, Montoya i Durksen.

Wyniki te mogą jeszcze ulec zmianie, ponieważ sędziowie po wyścigu przystąpią do analizy sytuacji z początku zmagań - sytuacji, w których brali udział dokładnie wszyscy trzej kierowcy, którzy ukończyli wyścig w czołowej trójce, a więc Mini, Beganovic i Camara.

Klasyfikacje generalne

P.Kierowca (Nr)Nar.SamochódOkr.Czas/strataPkt.
1Gabriele Mini (9)Dallara F2 2024250h56m22,02925
2Dino Beganovic (7)Dallara F2 202425+0:00,98018
3Rafael Camara (1)Dallara F2 202425+0:02,04015
4Noel Leon (5)Dallara F2 202425+0:02,40012
5Kush Maini (16)Dallara F2 202425+0:03,85510
6Ritomo Miyata (3)Dallara F2 202425+0:04,4478
7Mari Boya (12)Dallara F2 202425+0:07,9236
8Colton Herta (4)Dallara F2 202425+0:10,9694
9Sebastian Montoya (11)Dallara F2 202425+0:11,3812
10Joshua Durksen (2)Dallara F2 202425+0:12,3351
11Laurens van Hoepen (24)Dallara F2 202425+0:12,606
12Emerson Fittipaldi Jr. (20)Dallara F2 202425+0:14,300
13Nicolas Varrone (22)Dallara F2 202425+0:24,800
14John Bennett (25)Dallara F2 202425+0:27,888
15Tasanapol Inthraphuvasak (17)Dallara F2 202425+0:42,736
Niesklasyfikowani
16Cian Shields (21)Dallara F2 202417
17Martinius Stenshorne (14)Dallara F2 202413
18Rafael Villagomez (23)Dallara F2 20249
19Alexander Dunne (15)Dallara F2 20248
20Oliver Goethe (10)Dallara F2 20243
21Nikola Tsolov (6)Dallara F2 20240
Nie wystartowali
22Roman Biliński (8)Dallara F2 20240
Pole position: Kush Maini - 1:39,888 (+2 pkt.)Najszybsze okrażenie: Rafael Camara - 1:55,796 na 22 okrążeniu (+1 pkt.)