Bearman: Nie obchodzą mnie plotki dotyczące Ferrari
Brytyjczyk przyznaje, że przed transferem chce stać się "najlepszą wersją siebie".
27.05.2616:30
37wyświetlenia
Embed from Getty Images
Oliver Bearman przyznaje, że zupełnie nie przejmuje się plotkami łączącymi go z transferem do Ferrari.
Brytyjczyk jest juniorem Scuderii i obecnie na zasadach wypożyczenia reprezentuje barwy Haasa. 21-latek ma za sobą imponujący w debiut, w którym pokonał doświadczonego partnera Estebana Ocona. Z kolei w tym sezonie Bearman nie pozostawia mu żadnych szans i zgarnął już osiemnaście punktów przy jednym Francuza.
Tak mocne osiągi naturalnie budzą sugestie, że wkrótce kierowcę może czekać awans do Ferrari. Problemem jest jednak fakt, iż aktualny duet Scuderii - Charles Leclerc oraz Lewis Hamilton, posiadają wieloletnie kontrakty. Siedmiokrotny czempion przy okazji weekendu w Montrealu zadeklarował, że pozostanie z zespołem na sezon 2027, będąc gotowym jeszcze bardziej przedłużyć swoją karierę.
Bearman w rozmowie z Press Association zapytany, czy oczekuje od Ferrari wyklarowania planów na przyszłość, odparł:
Oliver Bearman przyznaje, że zupełnie nie przejmuje się plotkami łączącymi go z transferem do Ferrari.
Brytyjczyk jest juniorem Scuderii i obecnie na zasadach wypożyczenia reprezentuje barwy Haasa. 21-latek ma za sobą imponujący w debiut, w którym pokonał doświadczonego partnera Estebana Ocona. Z kolei w tym sezonie Bearman nie pozostawia mu żadnych szans i zgarnął już osiemnaście punktów przy jednym Francuza.
Tak mocne osiągi naturalnie budzą sugestie, że wkrótce kierowcę może czekać awans do Ferrari. Problemem jest jednak fakt, iż aktualny duet Scuderii - Charles Leclerc oraz Lewis Hamilton, posiadają wieloletnie kontrakty. Siedmiokrotny czempion przy okazji weekendu w Montrealu zadeklarował, że pozostanie z zespołem na sezon 2027, będąc gotowym jeszcze bardziej przedłużyć swoją karierę.
Bearman w rozmowie z Press Association zapytany, czy oczekuje od Ferrari wyklarowania planów na przyszłość, odparł:
Tak naprawdę w ogóle mnie to nie obchodzi. Chcę kontynuować rozwój, by stać się najlepszą wersją siebie. Chcę, by zespół nadal mógł ze mną walczyć i czerpać z tego radość. Oczywiście pozostaję związany z Ferrari. Zaufali mi na bardzo wczesnym etapie, więc naturalnie moim celem pozostają starty z nimi. W tej chwili jednak chcę kontynuować współpracę z Haasem. Cieszy mnie nasza wspólna trajektoria. Nie ma żadnych konkretnych dat, nie traktuję tego w kategorii problemu.
Wielu osobom na koniec roku kończą się kontrakty. Wydaje mi się, że każdy chce najpierw zobaczyć jak układa się stawka w sezonie 2026, by móc ustalić swoje plany na 2027 rok. To nie jest jednak moje zadanie. Do mnie należy jazda samochodem, za prowadzenie mojej kariery odpowiedzialne są konkretne osoby. Czuję się gotowy, niezależnie od tego co może się wydarzyć. Tylko to ma dla mnie znaczenie. Na pewno nie poprawię swoich osiągów, jeżeli będę tracił koncentrację na tego typu plotki. Celem jest, by dać z siebie wszystko i postawić się w najlepszej możliwej pozycji na przyszłość- powiedział 21-latek.
Mateusz Szymkiewicz