F1 bez porozumienia z producentami ws. zmian na sezon 2027

Komisja F1 zatwierdziła jedynie dodatkowy dzień zimowych testów.
02.06.2619:55
Mateusz Szymkiewicz
20wyświetlenia
Embed from Getty Images

Komisja Formuły 1 nie zatwierdziła żadnych zmian w przepisach na sezon 2027 dotyczących jednostek napędowych, co jest efektem braku porozumienia z producentami.

Przed kilkoma tygodniami potwierdzono, że od kolejnego roku zostanie zwiększony udział mocy silnika spalinowego w całym układzie napędowym. Korzyści mają zostać osiągnięte poprzez zwiększenie przepływu paliwa, a także ograniczenie potencjału systemu odzyskiwania energii kinetycznej.

Mimo wstępnego poparcia dla zmian ze strony producentów, finalnie podział mocy 60:40 nie znalazł jednomyślnej zgody. Działania FIA oraz Formuły 1 mają popierać jedynie Mercedes i Red Bull, podczas gdy Audi, Honda, Ferrari oraz Cadillac mieli zgłosić szereg wątpliwości.

Zwiększenie przepływu paliwa naturalnie zwiększy jego zużycie, co wymusi zastosowanie większych zbiorników. Część zespołów rozpoczęła już prace projektowe przed sezonem 2027 i niektóre z nich opierają rozwój o obecnie stosowane monokoki bolidów.

Przy kompaktowej konstrukcji bolidu Formuły 1, zastosowanie większego zbiornika paliwa wymusi dodatkowe inwestycje w modyfikacje podwozia, a to z kolei w erze limitów budżetowych negatywnie wpłynie na sam program rozwojowy.

Autosport informuje, że Honda ma zwracać uwagę na konieczność zmian w oprogramowaniu całej jednostki napędowej, Audi ma obawiać się drastycznego wzrostu kosztów programu silnikowego, natomiast Ferrari ma oczekiwać utrzymania obecnych zasad, chcąc zbliżyć się do czołówki poprzez system ADUO.

Prawo głosu posiada również Cadillac, który zarejestrował się jako producent i póki co ma politycznie wspierać swojego dostawcę - Ferrari. W sytuacji, w której do zmian w przepisach wymagane jest poparcie czterech z sześciu koncernów, F1 oraz FIA muszą znaleźć sojusznika w Audi i Hondzie lub Ferrari i Cadillacu.

Dodatkowy dzień zimowych testów przed sezonem 2027


Jedyne ustalenia po wtorkowym posiedzeniu Komisji F1 dotyczą sesji testowych. Osiągnięto porozumienie w kwestii organizacji jednej tury zimowych przygotowań, które będą liczyć cztery dni, a nie jak dotychczas planowano, zaledwie trzy. Póki co nie jest jasne, kto ugości zespoły przed sezonem 2027, jednakże przy ustabilizowaniu się sytuacji na Bliskim Wschodzie, faworytem będzie Bahrajn.

Inne zmiany dotyczą testów organizowanych w starszych modelach bolidów Formuły 1. Aktywności ekip poza weekendami Grand Prix podlegają przepisom od 2025 roku, kiedy to wprowadzono między innymi limity kilometrów dla etatowych kierowców. Teraz z kolei zespoły otrzymały zakaz organizowania jazd na torach, które wkrótce będą areną zmagań. Pojawiły się sugestie, iż część uczestników wykorzystywała to jako okazję do zbierania danych przed Grand Prix.