FIA zniosła limit kadencji na stanowisku prezesa
Jedynym ograniczeniem pozostaje przepis o maksymalnym wieku kandydata.
26.06.2607:40
75wyświetlenia
Embed from Getty Images
Międzynarodowa Federacja Samochodowa potwierdziła, że przepis o maksymalnej liczbie kadencji na stanowisku prezesa został zniesiony.
Podczas ostatniego posiedzenia Nadzwyczajnego Zgromadzenia FIA poddano głosowaniu usunięcie przepisu, który ogranicza obecność na stanowisku prezesa do dwunastu lat, czyli trzech kadencji. Zasada ta obowiązywała od 2009 roku i uniemożliwiła Jeanowi Todtowi czwartą elekcję.
Obecny prezes - Mohammed bin Sulayem, stoi na czele FIA od końcówki 2021 roku, natomiast w grudniu został wybrany po raz drugi, nie mając żadnego kontrkandydata. Bin Sulayem w wyborach organizowanych w Taszkencie musiał uzyskać jedynie większościowe poparcie delegatów.
Od kilku miesięcy prezes Federacji omawiał wewnętrznie zniesienie limitu kadencji, chcąc umocnić swoją pozycję. Kwestia ta trafiła pod oficjalne głosowanie na początku tego tygodnia, kiedy to w Makau doszło do spotkania klubów członkowskich i delegatów FIA.
Jak potwierdzono w oficjalnym oświadczeniu, przy większościowym poparciu przepis o ograniczeniu pracy na stanowisku prezesa do dwunastu lat został zniesiony. Docelowo zmiana ta ma wyrównać zasady pracy w FIA, w której na pozostałych stanowiskach nie obowiązują limity kadencji.
Potwierdzono również, że ponownie zaostrzono kryteria do ubiegania się na stanowisko prezesa FIA. Przeciwnicy Mohammeda bin Sulayema przed zeszłorocznymi wyborami chcąc zarejestrować się, musieli wskazać dziesięciu współpracowników, a siedmiu z nich wytypować na stanowiska wiceprezesów do spraw sportów.
Zgodnie ze statutem, w gronie wiceprezesów muszą znajdować się przedstawiciele wszystkich kontynentów zrzeszonych w FIA. Przeszkodą był fakt, iż Amerykę Południową reprezentowała wyłącznie Fabiana Ecclestone, która wspierała Mohammeda bin Sulayema.
W ramach zaostrzonych przepisów każdy kandydat na stanowisko prezesa FIA musi posiadać odpowiednie kwalifikacje oraz doświadczenie z organizacji członkowskiej lub organu Federacji. Następnie specjalna komisja dokona oceny i wyda werdykt, czy dana osoba może ubiegać się o fotel przewodniczącego.
Po zniesieniu limitu kadencji, aktualnie pozostaje przepis, który uniemożliwia kandydowanie osobom po siedemdziesiątym roku życia. Obecny prezes Mohammed bin Sulayem ma 64 lata i będzie mógł po raz trzeci przystąpić do wyborów. W sytuacji, w której zasada ta nie ulegnie zmianie, Emiratczyk będzie pozbawiony prawa do czwartej kadencji.
Międzynarodowa Federacja Samochodowa potwierdziła, że przepis o maksymalnej liczbie kadencji na stanowisku prezesa został zniesiony.
Podczas ostatniego posiedzenia Nadzwyczajnego Zgromadzenia FIA poddano głosowaniu usunięcie przepisu, który ogranicza obecność na stanowisku prezesa do dwunastu lat, czyli trzech kadencji. Zasada ta obowiązywała od 2009 roku i uniemożliwiła Jeanowi Todtowi czwartą elekcję.
Obecny prezes - Mohammed bin Sulayem, stoi na czele FIA od końcówki 2021 roku, natomiast w grudniu został wybrany po raz drugi, nie mając żadnego kontrkandydata. Bin Sulayem w wyborach organizowanych w Taszkencie musiał uzyskać jedynie większościowe poparcie delegatów.
Od kilku miesięcy prezes Federacji omawiał wewnętrznie zniesienie limitu kadencji, chcąc umocnić swoją pozycję. Kwestia ta trafiła pod oficjalne głosowanie na początku tego tygodnia, kiedy to w Makau doszło do spotkania klubów członkowskich i delegatów FIA.
Jak potwierdzono w oficjalnym oświadczeniu, przy większościowym poparciu przepis o ograniczeniu pracy na stanowisku prezesa do dwunastu lat został zniesiony. Docelowo zmiana ta ma wyrównać zasady pracy w FIA, w której na pozostałych stanowiskach nie obowiązują limity kadencji.
Statut FIA został zaktualizowany w celu ustanowienia spójnego podejścia do limitów kadencji we wszystkich organach- przekazał rzecznik prasowy FIA.
Proponowane zmiany zostały zatwierdzone kwalifikowaną większością głosów na Nadzwyczajnym Zgromadzeniu Ogólnym. Organy FIA zachowują pełnię uprawnień do demokratycznego wyboru osób sprawujących funkcje, które uznają za stosowne.
Potwierdzono również, że ponownie zaostrzono kryteria do ubiegania się na stanowisko prezesa FIA. Przeciwnicy Mohammeda bin Sulayema przed zeszłorocznymi wyborami chcąc zarejestrować się, musieli wskazać dziesięciu współpracowników, a siedmiu z nich wytypować na stanowiska wiceprezesów do spraw sportów.
Zgodnie ze statutem, w gronie wiceprezesów muszą znajdować się przedstawiciele wszystkich kontynentów zrzeszonych w FIA. Przeszkodą był fakt, iż Amerykę Południową reprezentowała wyłącznie Fabiana Ecclestone, która wspierała Mohammeda bin Sulayema.
W ramach zaostrzonych przepisów każdy kandydat na stanowisko prezesa FIA musi posiadać odpowiednie kwalifikacje oraz doświadczenie z organizacji członkowskiej lub organu Federacji. Następnie specjalna komisja dokona oceny i wyda werdykt, czy dana osoba może ubiegać się o fotel przewodniczącego.
Po zniesieniu limitu kadencji, aktualnie pozostaje przepis, który uniemożliwia kandydowanie osobom po siedemdziesiątym roku życia. Obecny prezes Mohammed bin Sulayem ma 64 lata i będzie mógł po raz trzeci przystąpić do wyborów. W sytuacji, w której zasada ta nie ulegnie zmianie, Emiratczyk będzie pozbawiony prawa do czwartej kadencji.
Mateusz Szymkiewicz