Lawson: Weekend na Zandvoort zapowiada się interesująco
Nowozelandczyk liczy, że mocnym występem przybliży się do kontraktu na sezon 2027.
21.08.2608:28
47wyświetlenia
Embed from Getty Images
Liam Lawson przyznaje, że szansa ponownych startów dla Red Bulla przy okazji Grand Prix Holandii
Nowozelandczyk, który ma na koncie dwa występy ze stajnią z Milton Keynes w sezonie 2025, na Zandvoort otrzyma drugą szansę. Kierowca został wybrany jako zastępstwo dla Isacka Hadjara, który z powodu złamania nadgarstka nie jest w stanie przystąpić do pierwszej rundy po zakończeniu letniej przerwy.
Lawson zapytany przez dziennikarzy, w jaki sposób dowiedział się o starcie dla Red Bulla w Grand Prix Holandii, odpowiedział:
Przyszłość 24-latka w Formule 1 znajduje się pod sporym znakiem zapytania, mimo, że jest najlepiej punktującym kierowcą w środku stawki. O awans walczy aktualny lider klasyfikacji F2 - Nikoła Cołow, którego łączy się właśnie z kokpitem Racing Bulls zajmowanym przez Lawsona. Nowozelandczyk przyznaje, że swoim występem na Zandvoort za kierownicą RB22
Liam Lawson przyznaje, że szansa ponownych startów dla Red Bulla przy okazji Grand Prix Holandii
zapowiada się dla niego interesująco.
Nowozelandczyk, który ma na koncie dwa występy ze stajnią z Milton Keynes w sezonie 2025, na Zandvoort otrzyma drugą szansę. Kierowca został wybrany jako zastępstwo dla Isacka Hadjara, który z powodu złamania nadgarstka nie jest w stanie przystąpić do pierwszej rundy po zakończeniu letniej przerwy.
Lawson zapytany przez dziennikarzy, w jaki sposób dowiedział się o starcie dla Red Bulla w Grand Prix Holandii, odpowiedział:
Tuż po wylądowaniu samolotem, nie zdążyłem nawet go opuścić. Przyleciałem do Wielkiej Brytanii i spodziewałem się, że odbędę przygotowania do startu z Racing Bulls. Otrzymałem telefon od Alana [Permane] i powiedział mi co się dzieje. Dosyć szybko moje plany na ten tydzień uległy zmianie.
Szczerze mówiąc wszystko jest tutaj inne. Podchodzę do tego weekendu dosyć wyjątkowo, postaram się wycisnąć z niego maksimum. Od ostatniego razu [w Red Bullu] przejechałem wiele wyścigów, więc wiele zdążyłem się nauczyć. Ten weekend zapowiada się interesująco, zobaczymy co z tego wyjdzie.
Przyszłość 24-latka w Formule 1 znajduje się pod sporym znakiem zapytania, mimo, że jest najlepiej punktującym kierowcą w środku stawki. O awans walczy aktualny lider klasyfikacji F2 - Nikoła Cołow, którego łączy się właśnie z kokpitem Racing Bulls zajmowanym przez Lawsona. Nowozelandczyk przyznaje, że swoim występem na Zandvoort za kierownicą RB22
chciałby zadać Red Bullowi ból głowyprzed decyzją o składach na sezon 2027.
Póki co jest to dla mnie udany rok, więc myślami nie wychodzę daleko do przodu. Ten weekend zapowiada się jako nieco wymagający, ponieważ wpierw muszę dostosować się do samochodu. Muszę po prostu z niego wycisnąć maksimum. To na pewno świetna szansa, ale z drugiej strony też walczę w mistrzostwach i muszę się na tym skupić.
Mam na swoim koncie kilka trudnych weekendów w Formule 1. Dosłownie trzy lata temu pojawiłem się na Zandvoort, kiedy Daniel [Ricciardo] doznał urazu. Na pewno określiłbym tamten weekend jako najtrudniejszy ze wszystkich. Mam nadzieję, że nie będzie gorzej. Cieszę się, iż już mam takie doświadczenia, pozwalają one budować pewność siebie- zakończył Liam Lawson.
Mateusz Szymkiewicz