Alonso i Lawson wystartują do GP Włoch z pit lane

W obu przypadkach doszło do złamania zasad parku zamkniętego.
06.09.2614:44
Maciej Wróbel
50wyświetlenia
Embed from Getty Images

Fernando Alonso i Liam Lawson wystartują z alei serwisowej do dzisiejszego wyścigu o Grand Prix Włoch.

Obaj wyżej wspomniani kierowcy zanotowali rozczarowującą sesję kwalifikacyjną. Nowozelandczyk uzyskał tylko 14. czas po tym, jak nie do końca czuł się pewnie za kierownicą RB22. Ponadto, podczas swojej finałowej próby Lawson natknął się w Rettifilo na wolno jadącego Oscara Piastriego, co ostatecznie pogrzebało jego szanse na awans do Q3.

Nowozelandczyk otrzymał nowe komponenty jednostki napędowej jeszcze przed sesją kwalifikacyjną, co oznaczało, że w niedzielę i tak czekał go start z końca stawki. Po kwalifikacjach Red Bull zdecydował się z kolei na wymianę tylnego skrzydła w bolidzie 24-latka, jak również dokonano zmian w ustawieniach zawieszenia, przez co kierowca będzie zmuszony do startu z pit lane.

Alonso natomiast podczas Q1 przedwcześnie zakończył udział w sesji z powodu problemów z jednostką napędową. Wczoraj, w Q1, zidentyfikowaliśmy w danych pewne nietypowe zachowania w części komponentów jednostki napędowej w samochodzie Fernando - czytamy w komunikacie zespołu.

To uniemożliwiło Fernando pokonanie ostatniego okrążenia pomiarowego w kwalifikacjach. Pracowaliśmy przez noc nad samochodem i w efekcie Fernando przystąpi do wyścigu z alei serwisowej.

Wiadomo, że Aston Martin wyposażył samochód Hiszpana w nową baterię, zestaw elektroniki sterującej oraz MGU-K. W wypowiedzi po zakończeniu sesji Alonso przyznał, że spodziewał się bardzo trudnego weekendu na Monzy. Wiedzieliśmy, że ten tor - a także Vegas - będą dla nas najgorsze i najbardziej wymagające - powiedział dwukrotny mistrz świata.

Tracimy mnóstwo czasu. Mamy ogromny deficyt na prostych. Wszyscy widzą dane. Nie jesteśmy ślepi, widzimy te same dane co wy i wiemy, że musimy popracować nad mocą. Próbujemy wspierać się nawzajem i myślę, że cele na przyszły rok są absolutnie jasne - dodał Alonso.