Kierowcy chcą zmian w układzie Madringu

Zawodnicy zwracają uwagę, że nie zostali zaangażowani w proces projektowania nitki toru.
14.09.2616:59
Karol Kos
60wyświetlenia
Embed from Getty Images

Pierwsze Grand Prix Hiszpanii na Madringu potwierdziło obawy kierowców. Nowy tor w Madrycie okazał się wymagający i ciekawy podczas kwalifikacji, ale w wyścigu praktycznie uniemożliwiał wyprzedzanie. Zawodnicy domagają się zmian przed sezonem 2027 i zwracają uwagę, że nie zostali zaangażowani w proces projektowania obiektu. Już w sobotę Max Verstappen przekonywał, że na liczącym 5,4 kilometra torze nie widzi właściwie żadnego miejsca pozwalającego na skuteczny atak. Zapytany przez holenderskie media, co należałoby zmienić, odpowiedział wymownie: Dajcie mi tylko mapę toru.

Niedzielny wyścig potwierdził te przewidywania. Wyprzedzanie było niezwykle trudne, a po Grand Prix w padoku dominowała opinia, że Madring sprawdza się podczas jazdy na pojedynczym szybkim okrążeniu, ale nie zapewnia odpowiednich warunków do bezpośredniej rywalizacji. Gdy dziennikarz Autosportu wspomniał Gabrielowi Bortoleto, że część osób w centrum prasowym niemal zasnęła podczas wyścigu, Brazylijczyk odpowiedział: Ja też prawie zasnąłem!

Podobnego zdania był nawet zwycięzca Grand Prix Kimi Antonelli. Lider mistrzostw dobrze bawił się podczas kwalifikacji, ale znacznie gorzej ocenił możliwości ścigania się na Madringu. Ten tor zdecydowanie nie stwarza okazji do wyprzedzania i nie zachęca do podejmowania prób, ponieważ w 80 procentach przypadków może się to skończyć kontaktem - powiedział lider klasyfikacji generalnej.

Gdybym tam skręcił, prawdopodobnie zetknęlibyśmy się z Lando, wpadli w ścianę i zablokowali tor. Zdecydowanie nie skończyłoby się to dobrze. Są więc zakręty, które trzeba zmienić, aby stworzyć więcej możliwości wyprzedzania. Obecnie tor jest przyjemny na jednym okrążeniu, ale podczas wyścigu po prostu utkniesz za samochodem przed tobą - dodał.

Zawodnicy przewidywali podobne problemy jeszcze przed rozpoczęciem weekendu. Ich frustrację zwiększa fakt, że projektanci Madringu nie konsultowali z nimi układu toru. Verstappen zwrócił uwagę, że kierowców poproszono o opinie w przypadku Dżuddy dopiero po pierwszym sezonie, kiedy okazało się, że niektóre fragmenty obiektu stwarzają zagrożenie. Przy nowych projektach, takich jak Madring, konsultacji na wcześniejszym etapie nadal jednak brakuje.

Oliver Bearman uważa, że problemy madryckiego obiektu można było przewidzieć już po spojrzeniu na jego układ. Wystarczy spojrzeć na nitkę toru i od razu widać, że będzie to kiepski obiekt do ścigania. Kiedy przyjeżdżasz tutaj i widzisz ten układ, zastanawiasz się: czego właściwie od nas oczekujecie? Trochę szkoda - powiedział kierowca Haasa.

Zdaniem Brytyjczyka szczególnym problemem jest połączenie zakrętów, które utrudnia zarówno przygotowanie ataku, jak i skuteczne przyspieszenie na wyjściu.

Mamy wiele długich, połączonych wyjść z zakrętów, przez co bardzo trudno odpowiednio wcześnie wykorzystać moc. Jest też sporo połączonych wejść. Broniąc pozycji, bardzo łatwo można pojechać agresywnie, a przeprowadzenie ataku staje się przez to niezwykle trudne. Powiedzieliśmy o tym FIA już w piątek. Musimy znaleźć sposób, aby uczynić ten tor trochę ciekawszym. Samo prowadzenie samochodu jest tutaj interesujące, ale pod względem ścigania wypada bardzo słabo - ocenił.

Pierwsze sygnały ostrzegawcze pojawiły się podczas wyścigów serii juniorskich. Alex Albon przyznał, że problemy Formuły 3 z wyprzedzaniem jasno wskazywały, czego należy spodziewać się w Grand Prix. Mam nadzieję, że organizatorzy będą otwarci na zmiany przed przyszłym rokiem. Jeśli samochody F3 nie są w stanie tutaj wyprzedzać, wiadomo, że przez cały weekend również w F1 nie zobaczymy wielu manewrów.

Myślę, że wystarczy kilka zmian, żeby rozwiązać problem. Poza tym to naprawdę nie jest zły tor. Prowadzi się po nim całkiem przyjemnie. Po prostu, jak było widać podczas wyścigów, oglądanie rywalizacji jest dość nudne - dodał kierowca Williamsa.

Zawodnicy przedstawili już konkretne propozycje zmian przed Grand Prix Hiszpanii w 2027 roku. Najwięcej uwag dotyczy fragmentu pomiędzy trzecim a siódmym zakrętem.

Duża część problemu znajduje się między zakrętami 3 i 5. Myślę, że cały ten fragment trzeba przebudować, być może tworząc prostsze strefy hamowania. Trzeba też usunąć szykanę. Jest efektowna, ale nie sprzyja ściganiu. Nachylenie wygląda świetnie, ale w zakręcie 13 nie spełnia swojej roli wystarczająco dobrze. Być może powinien to być wolniejszy zakręt z większą strefą hamowania - zaproponował Albon.

Bortoleto zwrócił natomiast uwagę na jeszcze jeden problem w rejonie piątego zakrętu - znajdującą się tam nierówność, która mocno obciąża kierowców podczas całego dystansu. Sam uskok w piątym zakręcie daje się we znaki. Kiedy przejeżdżasz przez niego przez 50 okrążeń, pod koniec wyścigu naprawdę boli głowa. To nie jest najłatwiejsze dla naszego organizmu - stwierdził kierowca Audi.

Lando Norris z kolei uważa, że zmian wymaga również końcowa część toru. Mistrz świata najchętniej całkowicie zrezygnowałby z zakrętów 18 i 19, zastępując je dłuższą prostą prowadzącą do nawrotu. Są pewne oczywiste zmiany, które powinni wprowadzić. Zakręty 18 i 19 są niepotrzebne. Wystarczyłaby dłuższa prosta prowadząca do nawrotu. Nie wiem, jak ktoś może spojrzeć na taki projekt i powiedzieć: «To jest świetne!». Jest tu naprawdę sporo możliwości poprawy - ocenił Norris.

Dla mnie nie jest to świetny tor wyścigowy. Jest świetny w kwalifikacjach, ale poprowadzenie prostej od zakrętu 17 aż do 20 i stworzenie znacznie szerszego wejścia, jak w pierwszym zakręcie w Austin, dałoby wszystkim znacznie lepsze możliwości ataku. Niektóre zmiany są proste, inne - jak w zakrętach 5, 6 i 7 - będą trudniejsze. Sam fakt, że jednocześnie musisz skręcać i hamować, właściwie przeczy temu, czego potrzebujesz do dobrej walki na torze. Mam nadzieję, że coś z tym zrobią, bo wtedy wyścig powinien być znacznie ciekawszy dla wszystkich - dodał.

Oprócz przebudowy sekcji zakrętów 5-6 oraz 18-19 kierowcy postulują także skrócenie alei serwisowej. Mniejsza strata czasowa podczas pit stopu mogłaby zachęcić zespoły do częstszych zmian opon, zwiększając liczbę dostępnych strategii i urozmaicając przebieg kolejnych wyścigów na Madringu.