Marko: Wątpię, czy Russell będzie miał jeszcze szansę na tytuł
Zdaniem Austriaka, 28-latek nawet zmieniając zespół nie będzie w nim traktowany jako lider.
26.10.2609:13
49wyświetlenia
Embed from Getty Images
Były konsultant Red Bulla - Helmut Marko, postanowił wypowiedzieć się bardzo krytycznie o tegorocznej postawie George'a Russella.
Brytyjczyk przechodzi przez koszmarną kampanię, w której mimo dysponowania najlepszym sprzętem, nie jest w stanie podjąć wyrównanej walki o tytuł z zespołowym partnerem. Antonelli w Austin sięgnął już po dziewiąte zwycięstwo w sezonie, podczas gdy Russell finiszował siódmy i musi zacząć oglądać się na kierowców za swoimi plecami, mogąc stracić nawet wicemistrzostwo.
Przed sezonem niewielu zakładało scenariusz, w którym to mniej doświadczony kierowca Mercedesa będzie odgrywał pierwsze skrzypce. Antonelli w Grand Prix Meksyku musi zdobyć co najmniej dwa punkty, by sięgnąć po pierwsze mistrzostwo świata.
Były konsultant Red Bulla - Helmut Marko, postanowił wypowiedzieć się bardzo krytycznie o tegorocznej postawie George'a Russella.
Brytyjczyk przechodzi przez koszmarną kampanię, w której mimo dysponowania najlepszym sprzętem, nie jest w stanie podjąć wyrównanej walki o tytuł z zespołowym partnerem. Antonelli w Austin sięgnął już po dziewiąte zwycięstwo w sezonie, podczas gdy Russell finiszował siódmy i musi zacząć oglądać się na kierowców za swoimi plecami, mogąc stracić nawet wicemistrzostwo.
Przed sezonem niewielu zakładało scenariusz, w którym to mniej doświadczony kierowca Mercedesa będzie odgrywał pierwsze skrzypce. Antonelli w Grand Prix Meksyku musi zdobyć co najmniej dwa punkty, by sięgnąć po pierwsze mistrzostwo świata.
Russell już nie jest pierwszym kierowcą Mercedesa- stwierdził Helmut Marko w rozmowie ze Sky Deutschland.
Antonelli w hierarchii jest już wyraźnie przed nim. Na pewno Russell jest czołowym zawodnikiem, ale wątpię, czy kiedykolwiek znajdzie się jeszcze w sytuacji, w której będzie miał szansę na mistrzostwo świata. Mentalnie na pewno otrzymał duży cios. Nawet w innym środowisku będzie mu trudno o status kierowcy numer jeden.
Mateusz Szymkiewicz