Hamilton: Przegrałem wyścig na dwóch pierwszych stintach
Brytyjczyk przyznaje, że podsterowność uniemożliwiła mu skuteczniejszą walkę o podium.
26.10.2613:54
29wyświetlenia
Embed from Getty Images
Lewis Hamilton przyznał, że problemy z ustawieniami samochodu były główną przyczyną jego straty do czołówki podczas Grand Prix Stanów Zjednoczonych.
Siedmiokrotny mistrz świata ukończył wyścig na czwartym miejscu, zaledwie sekundę za Maksem Verstappenem, który zajął najniższy stopień podium. Brytyjczyk przez większą część rywalizacji na torze Circuit of the Americas zmagał się z silną podsterownością Ferrari SF-26. Szczególnie dotkliwie odczuwał ją w wolnych zakrętach, przez co nie był w stanie utrzymać tempa kierowców jadących przed nim. Znacznie lepiej radził sobie jego zespołowy partner Charles Leclerc, który ukończył wyścig na drugiej pozycji.
Hamilton zapytany, czy bez wirtualnego samochodu bezpieczeństwa mógłby wywalczyć podium, zwrócił uwagę na problemy, które towarzyszyły mu już od początku wyścigu.
Czwarte miejsce w Austin pozwoliło Hamiltonowi zmniejszyć stratę do George'a Russella do zaledwie jednego punktu. Obaj kierowcy walczą o drugą pozycję w klasyfikacji mistrzostw świata, choć Brytyjczyk z Ferrari przyznaje, że w ostatnich wyścigach stracił wiele punktów przez trudności ze znalezieniem optymalnych ustawień samochodu.
Lewis Hamilton przyznał, że problemy z ustawieniami samochodu były główną przyczyną jego straty do czołówki podczas Grand Prix Stanów Zjednoczonych.
Siedmiokrotny mistrz świata ukończył wyścig na czwartym miejscu, zaledwie sekundę za Maksem Verstappenem, który zajął najniższy stopień podium. Brytyjczyk przez większą część rywalizacji na torze Circuit of the Americas zmagał się z silną podsterownością Ferrari SF-26. Szczególnie dotkliwie odczuwał ją w wolnych zakrętach, przez co nie był w stanie utrzymać tempa kierowców jadących przed nim. Znacznie lepiej radził sobie jego zespołowy partner Charles Leclerc, który ukończył wyścig na drugiej pozycji.
Hamilton zapytany, czy bez wirtualnego samochodu bezpieczeństwa mógłby wywalczyć podium, zwrócił uwagę na problemy, które towarzyszyły mu już od początku wyścigu.
Można gdybać. Szczerze mówiąc, VSC nie było dla mnie korzystne, ale uważam, że wyścig przegrałem podczas dwóch pierwszych przejazdów. Straciłem wtedy mnóstwo czasu. Samochód nie chciał skręcać, szczególnie w wolnych zakrętach. W pierwszym, jedenastym, trzynastym i piętnastym zakręcie miałem ogromną podsterowność. Samochody przede mną po prostu się oddalały.
Próbowałem zmieniać ustawienia podczas jazdy i dopiero na ostatnim przejeździe zbliżyliśmy się do właściwego balansu. Powinniśmy jednak dysponować nim od samego początku. Wyciągniemy z tego wiele wniosków. Zespół wykonał świetną pracę podczas pit stopów i pod względem strategii.
Czwarte miejsce w Austin pozwoliło Hamiltonowi zmniejszyć stratę do George'a Russella do zaledwie jednego punktu. Obaj kierowcy walczą o drugą pozycję w klasyfikacji mistrzostw świata, choć Brytyjczyk z Ferrari przyznaje, że w ostatnich wyścigach stracił wiele punktów przez trudności ze znalezieniem optymalnych ustawień samochodu.
W ostatnich pięciu wyścigach straciłem sporo punktów i myślę, że wynikało to przede wszystkim z ustawień. Nie potrafiliśmy znaleźć idealnej konfiguracji samochodu i muszę nad tym popracować. To właśnie tutaj tracę najwięcej. Jeśli chodzi o moją jazdę, czuję, że spisuję się dobrze. Szczególnie na ostatnim przejeździe miałem bardzo dobre odczucia. Podczas dwóch pierwszych niewiele mogłem jednak zrobić. Zespół wykonał świetną pracę, przygotowując poprawki, a drugie miejsce Charlesa pokazuje, że mamy dobre tempo. Mam nadzieję, że w Meksyku uda nam się poprawić to, co nie zadziałało w ustawieniach samochodu- przyznał siedmiokrotny mistrz świata.