Jani nadal marzy o startach w Formule 1
Szwajcar chciałby powrócić do królowej motosportu już w tym roku
09.01.0814:02
1918wyświetlenia

Mający obecnie 24 lata Neel Jani, który w 2007 roku ścigał się w Champ Car, nadal marzy o szansie na starty w Formule 1. Szwajcar chciałby powrócić do królowej motosportu już w tym roku.
W zeszłym roku Jani reprezentował zespół PKV Racing, ale wydaje się, że teraz musi rozejrzeć się za nową posadą, jako że w stajni Jimmiego Vassera zakontraktowano w ubiegłym tygodniu Hiszpana Oriola Servię. Jest to o tyle dziwne, że Jani w swoim debiutanckim sezonie wykonał przyzwoitą robotę. Neel spisuje się również całkiem nieźle w serii A1GP tej zimy, gdzie reprezentuje barwy A1 Team Switzerland. Pod koniec listopada wygrał obydwa wyścigi na torze Sepang.
Szwajcar przygodę w F1 rozpoczął jako kierowca testowy zespołu Sauber w 2004 roku. Również w kolejnym roku pełnił rolę testera w stajni Petera Saubera, a na rok 2006 trafił do ekipy Scuderia Toro Rosso. Po trzech latach pełnienia roli testowego i rezerwowego kierowcy w F1 zdecydował, że lepiej poszukać sobie innego miejsca. Firma Red Bull, która już wcześniej opiekowała się jego karierą, wypromowała go do Champ Car na rok 2007.
Teraz Jani chce wrócić do Formuły 1, ale w gronie kierowców spod znaku "czerwonego byka" nie jest jedynym, który może zostać kierowcą testowym w Red Bull Racing. W ubiegłym roku rolę tę pełnili Michael Ammermuller (tylko na początku roku), Robert Doornbos i Sebastien Buemi. W zanadrzu jest też pozostający bez pracy Vitantonio Liuzzi, lecz Włoch prędzej zgodzi się na posadę trzeciego kierowcy w Force India niż na kolejny rok w stajni Red Bulla, gdyż nie za bardzo zgadza się z polityką prowadzoną przez szefów austriackiej firmy.
Być może Jani musi jeszcze trochę poczekać na swoją szansę. Obecnie w dwóch zespołach Red Bulla w F1 jest trzech doświadczonych i starszych już wiekowo kierowców: David Coulthard, Mark Webber, Sebastien Bourdais. Żaden z tej trójki nie pochodzi z zaplecza Red Bulla.
Jest jeszcze jedna opcja dla Janiego. Nie należy zapominać, że chociaż reprezentuje on Szwajcarię w A1GP i startuje pod szwajcarską licencją, to jego ojciec jest Hindusem. Ojciec Neela mieszkał pierwotnie w zachodnich Indiach w stanie Gujarat, nim poślubił pochodzącą ze Szwajcarii kobietę i osiedlił się w jej ojczyźnie. Idąc tym śladem można wysnuć hipotezę, że to nie Narain Karthikeyan ani Karun Chandhok trafią do Force India, lecz właśnie Jani.
Źródło: GrandPrix.com
KOMENTARZE