GP Europy: wypowiedzi po wyścigu (10)

Brawn, McLaren, Ferrari, Williams, Renault, BMW, RBR, Force India, Toyota, STR
23.08.0920:05
Redakcja
16912wyświetlenia

Brawn GP Formula One Team

Rubens Barrichello (P1): Cóż za cudowny dzień. Jestem tak zadowolony ze zwycięstwa po tym dość męczącym wyścigu. To niesamowite i nigdy tego nie zapomnę. Nawet po pięciu latach nie zapomina się, jak odnosi się zwycięstwa i uczucie to jest fantastyczne! Chociaż samochody nasze były bardziej zatankowane niż oba McLareny, to jednak wiedziałem, że będę zmuszony mocno naciskać w trakcie wyścigu. Mój inżynier Jock był dziś wspaniały, cały czas mnie dopingował i pomagał utrzymywać wysokie tempo jazdy. Cały zespół spisał się dziś wyśmienicie w trakcie obu moich postojów. Pragnę podziękować każdemu za wsparcie, a ten sukces z dnia dzisiejszego dedykuję całej Brazylii, ale szczególnie memu przyjacielowi Felipe Massie. Mam nadzieję, że już wkrótce wróci do ścigania i rywalizacji ze mną.

Jenson Button (P7): Rubens wykonał w ten weekend wspaniałą pracę i w pełni zasłużył na to zwycięstwo. Dużo czasu upłynęło, ale jestem zadowolony z jego osiągnięcia, choć oczywiście wolałbym sam znaleźć się na najwyższym stopniu podium. Mały błąd w kwalifikacjach i trudny start za Vettelem kosztowały mnie dziś wiele, bo później utknąłem za wolniejszymi samochodami, a na tym torze nie jest łatwo wyprzedzać. Mimo to osiągnęliśmy swój cel w ten weekend, bo pokonaliśmy Red Bulle - naszych największych rywali. Po dzisiejszym dniu nie jestem rozczarowany siódmą pozycją. Na wyścig do Spa udamy się w pozytywnych nastrojach i gotowi do podjęcia kolejnego wyzwania, licząc na dobry wyścig.

(Mariusz Karolak)
_

Vodafone McLaren Mercedes

Lewis Hamilton (P2): To moje drugie podium z rzędu i jestem z niego bardzo zadowolony. Zrobiliśmy dziś wszystko, co było w naszej mocy. Czy jestem zawiedziony? Tak, myślę, że wszyscy jesteśmy - to tylko pokazuje, jak ciężko wszyscy pracują w zespole, aby zwyciężyć. Właściwie nigdy nie jesteśmy w pełni usatysfakcjonowani, dopóki nie wygramy, lecz dziś właściwie nic nie straciliśmy - wiedzieliśmy od początku, że trudno będzie pokonać Rubensa, a nasz wysiłek nie był wystarczający. Przed moim drugim pit-stopem oszczędzałem paliwo i nie byłem pewien, czy mam go wystarczająco na jedno okrążenie więcej. Inżynierowie powiedzieli mi, abym zjechał do boksów, ale w momencie kiedy wjeżdżałem już do pit-lane zmienili zdanie i powiedzieli, abym zrobił jedno dodatkowe okrążeni. Niestety znajdowałem się już wewnątrz białej linii i było już za późno. W tych warunkach zawsze jest lepiej być pewnym i zjechać do boksów, ponieważ ostatnią rzeczą, jaką chcesz zobaczyć, jest brak paliwa na torze. Zespół chciał wykorzystać ostatnią kroplę paliwa, ale decyzja (o zostaniu na torze) zapadła dla mnie i mechaników zbyt późno, aby dobrze przygotować się do postoju. Nie zrozumcie mnie źle - myślę, że ci goście są najlepsi w tym, co robią. To, co się stało było po prostu rezultatem starań zespołu o zamianę drugiego miejsca na wygraną. W każdym razie nasza ogólna forma podczas tego weekendu potwierdziła ogromny postęp, jaki poczyniliśmy, choć wciąż brakuje nam wyścigowej formy w porównaniu do innych bolidów. Możecie być jednak pewni, że pracujemy nad tym. Gratulacje dla Rubensa - pojechał dziś fantastycznie i naprawdę zasłużył na to zwycięstwo.

Heikki Kovalainen (P4): Start z drugiej pozycji i finisz na czwartej to oczywiście nie jest idealny wynik. Jestem jednak bardziej zadowolony z mojej ogólnej formy tutaj, niż na Węgrzech. Pokazaliśmy się z dobrej strony podczas całego weekendu i na prawdę chciałbym podziękować całemu zespołowi za pomoc w osiągnięciu celu - dobrze jest widzieć poprawę. Nie mamy jeszcze prędkości zespołów ze ścisłej czołówki, ale wszyscy wykonali niesamowitą robotę. W ostatnich trzech wyścigach zdobyliśmy więcej punktów niż jakikolwiek inny zespół - ale wciąż chcę zdobyć więcej. Teraz skupiam się już na Spa; kocham ten tor i chcę być tam na podium.

(Igor Szmidt)
_

Scuderia Ferrari Marlboro

Kimi Raikkonen (P3): Jestem zadowolony z wyniku. Już w piątek widzieliśmy, że samochód był dosyć konkurencyjny na dłuższym dystansie i dlatego pomyśleliśmy, że możemy powalczyć o podium. Mieliśmy również świadomość, że w kwalifikacjach możemy mieć problemy, zwłaszcza przy niskim poziomie paliwa. Oba przewidywania się sprawdziły i dzisiaj kolejny raz mogliśmy stanąć na podium. Udało mi się zyskać kilka pozycji na starcie i moim pierwszym celem było zyskać przewagę nad Rosbergiem, który tankował po mnie. W drugiej części wyścigu zdałem sobie sprawę, że mogę zbliżyć się do Kovalainena i wyprzedzić go podczas postoju i udało mi się. Przechodząc do Spa - toru, który bardzo lubię: musimy zaczekać do piątku, by zobaczyć, jak konkurencyjni możemy tam być. W tej fazie sezonu, jeśli wszystko pójdzie po naszej myśli, to wtedy możemy celować w podium, a jeśli coś przytrafi się tym przed nami, to możliwy będzie jeszcze lepszy wynik. Musimy zrobić wszystko, by utrzymać trzecie miejsce w mistrzostwach konstruktorów.

Luca Badoer (P18): Kiedy przybyłem do Walencji, powiedziałem, że to grand prix jest dla mnie czasem, by z powrotem zyskać pewność kierowcy wyścigowego. To było ważne dla mnie, aby przejechać tak dużo kilometrów bez popełnienia żadnych poważnych błędów i udało mi się to. Z fizycznego punktu widzenia czuję się dobrze i jest to kolejny powód do satysfakcji. Wystartowałem dobrze, zyskując kilka miejsc, ale wtedy zostałem uderzony przez Grosjeana i znowu spadłem na dalsze miejsce. Starałem się jechać własny wyścig, ale nie łatwo było utrzymać równe tempo, szczególnie gdy przepuszczałem liderów wyścigu. Podczas pierwszego pit-stopu zrobiłem błąd, który kosztował mnie jedno miejsce i później najechałem na białą linię przy wyjeździe, za co dostałem karę przejazdu przez pas serwisowy. Teraz nie mogę się doczekać Spa: znam ten tor i będę mógł również liczyć na doświadczenie zdobyte w ten weekend. Dziękuję całemu zespołowi, który zrobił wszystko, bym czuł się komfortowo, nie naciskając na mnie w żaden sposób i Michaelowi, który był dla mnie wielkim wsparciem przez cały weekend.

(Michał Roszczyn)
_

AT&T Williams

Nico Rosberg (P5): Wyścig mi się podobał, ale upał odebrał prawie całą frajdę z jazdy. Nie było przyjemnie, lecz mamy dobry rezultat dla zespołu. Znów piąte miejsce, po starcie z siódmego, nie jest złe i daje nam więcej punktów. Miałem nadzieję na pokonanie Raikkonena, ale był za szybki. Nasz bolid wydaje się zachowywać dobrze na każdym torze, na jakim jesteśmy, a zespół robi świetną robotę, rozwijając go z wyścigu na wyścig. Miło jest wciąż liczyć się w stawce i mam nadzieję, że będziemy to kontynuować i może poczynić niebawem krok do przodu, by zająć miejsce na podium.

Kazuki Nakajima (P18): To było kolejne rozczarowujące popołudnie. Wszystko zostało pogrzebane już na kwalifikacjach. Byłem na 13 pozycji, kiedy pękła mi opona, co definitywnie zakończyło mój wyścig. Kilka okrążeń przed końcem miałem inny problem, więc musiałem się wcześnie zatrzymać.

(Igor Szmidt)
_

ING Renault F1 Team

Fernando Alonso (P6): Szóste miejsce to najlepszy rezultat, na jaki było nas dziś stać w moim domowym grand prix. Sądzę jednak, że to dobry rezultat, gdyż startowaliśmy z ósmego miejsca. To był trudny wyścig; po pierwsze ze względu na pogodę, a po drugie ze względu na konkurencję, przez co trzeba było cały czas mocno cisnąć, by móc obronić pozycję. Byliśmy jednak szybcy przez cały weekend i jestem przekonany, że utrzymamy to tempo, a nawet zaprezentujemy jeszcze lepsze w Spa.

Romain Grosjean (P15): Niestety pierwsze okrążenie nie ułożyło się po mojej myśli, jednak reszta wyścigu miała już wiele pozytywnych aspektów i zebrałem dużo doświadczenia. Na początku musiałem skupić się i uważać na wszystko, co się działo wokół mnie, a później jechać równomiernie, osiągając dobre czasy okrążeń. Oczywiste jest, że muszę się pokazać lepiej za tydzień w Spa i moim celem jest teraz wykorzystać całe doświadczenie zdobyte w Walencji.

Flavio Briatore, szef zespołu: Duży wpływ na wyścig Fernando miały wczorajsze kwalifikacje, jednak dał z siebie wszystko i zdobył trzy punkty. Romain spisał się bardzo dobrze w swoim pierwszym wyścigu i jestem pewien, że szybko będzie robił postępy podczas pozostałej części sezonu. Samochód jest konkurencyjny i mamy nadzieję na lepszy występ w Belgii, gdzie tor jest bardziej 'tradycyjny' niż tu we Walencji.

(Qnik)
_

BMW Sauber F1 Team

Robert Kubica (P8): Startowałem do wyścigu z bardzo złej pozycji, ponieważ byłem w środku stawki i w pierwszym zakręcie wszyscy byliśmy bardzo blisko siebie. Niestety nie byłem w stanie zyskać pozycji na starcie, w dodatku straciłem jedną na rzecz Nicka. Później podczas wyścigu moje tempo było dobre. Mimo tego, że moje przejazdy były krótsze, byłem wstanie wyprzedzić Marka Webbera podczas jego ostatniego pit-stopu, co było bardzo dobre.

Nick Heidfeld (P11): Dla mnie rezultat jest raczej rozczarowujący, ponieważ nie odzwierciedla tego, co mogłem dziś osiągnąć. Po dobrym starcie byłem wstanie utrzymać tempo kierowców przede mną, jednak przepuściłem Roberta, ponieważ miał mniej paliwa na pokładzie. Później musiałem bronić swojej pozycji przed Adrianem Sutilem, przez co straciłem kontakt z czołówką. Miało to zasadnicze znaczenie, ponieważ po swoim pit-stopie Heikki Kovalainen wyjechał przede mną i nie mogłem wykorzystać zalet coraz lżejszego samochodu na tym etapie.

(Paweł Zając)
_

Red Bull Racing

Mark Webber (P9): Dziś nie zdobyliśmy żadnych punktów, co zdarzyło się po raz pierwszy od długiego czasu. Najważniejsze było to, że nie byłem dziś wystarczająco szybki - to był ciężki wyścig. Miałem problemy cały weekend i myślę, że osiągnąłem wynik, na jaki zasługiwałem, czyli brak punktów, niestety. Mieliśmy troszkę pecha ze zjazdami do boksów z Lewisem, który wyjechał przed nami, ale tak się czasami zdarza. Pit-stopy nie były idealne, nie mogłem ustawić się za dobrze na stanowisku - tak więc nie był najlepszy dzień dla nas. Musimy zostawić to jednak za sobą i skupić się już na Spa.

Sebastian Vettel (nie ukończył): Największym problemem dzisiaj był pierwszy pit-stop - nie byliśmy w stanie nalać paliwa do bolidu, więc musiałem wrócić jeszcze raz. Mieliśmy szczęście, że udało się przejechać jedno okrążenie więcej. Przegraliśmy już wtedy, ale potem, kilka okrążeń później miałem problem z silnikiem i musiałem się wycofać. Jeśli chodzi o mistrzostwa, to będę walczył do ostatniego tchu, lecz nie jest dobrze wycofywać się z wyścigu, kiedy polujesz na każdy punkt i chcesz być lepszy od przeciwnika. Jesteś na pozycji, która ci to umożliwia, lecz ostatecznie nie dojeżdżasz do mety.

Christian Horner, szef zespołu: Rozczarowujący dzień. Awaria maszyny tankującej przy bolidzie Sebastiana, a potem awaria silnika - druga w trakcie tego weekendu - były bardzo kosztowne. W kwestii Marka, nie byliśmy dziś wystarczająco szybcy. Utrzymywał za sobą Jensona przez długi czas, ale był on za szybki i przeskoczył nas świetnym okrążeniem wyjazdowym.

(Igor Szmidt)
_

Force India Formula One Team

Adrian Sutil (P10): Dzisiaj zaliczyliśmy dobry występ bez żadnych błędów. Dobre czasy okrążeń potwierdziły wykonany przez nas krok naprzód. Myślę, że dziesiąte miejsce było maksimum, co mogliśmy osiągnąć, startując z dwunastej pozycji. Wyścig był trudny, bardzo gorący, ale wszystko pracowało doskonale. W pierwszym przejeździe jechałem za dwoma BMW i nie mogłem ich wyprzedzić na torze, ale zespół wykonał dobrą pracę podczas postoju i udało mi się wyprzedzić Heidfelda w alei serwisowej. Czekam teraz na wyścig w Spa. Kocham ten tor, a nasze tempo z tego weekendu napawa optymizmem.

Giancarlo Fisichella (P12): Ze względu na pozycję startową wyścig ten był dla nas trudny, a okazji szukaliśmy w strategii jednego postoju, która dała nam okazję do zyskania kilku miejsc. Miałem bardzo dobry start, uniknąłem kolizji i jechałem na trzynastej pozycji pod koniec pierwszego okrążenia, za Adrianem. Pierwszy przejazd na twardszych oponach był spójny z dobrym tempem, jednak po założeniu bardziej miękkich opon pojawiło się uciążliwe ziarnienie, zatem do końca wyścigu musiałem dbać o opony. Dwunaste miejsce jest dobrym wynikiem dla nas. Zyskaliśmy kilka pozycji i pokonaliśmy Toyotę oraz inne samochody. Musimy wykonać jeszcze jeden krok naprzód i zdobędziemy punkty.

(Mateusz Grzeszczuk)
_

Panasonic Toyota Racing

Jarno Trulli (P13): Start nie był świetny i samochód nie poprawił się od kwalifikacji, kiedy to walczyłem z brakiem przyczepności. Zatem miałem te same problemy także dzisiaj i nie było nigdzie przyczepności - tak, jak w trakcie treningów. Dałem z siebie wszystko, ale nie mogłem nic poradzić, by poprawić swoją pozycję. Mam nadzieję na lepszy weekend w Belgii.

Timo Glock (P14): Szkoda, że wyścig zaczął się w ten sposób, ponieważ na dystansie wyścigowym byliśmy dosyć szybcy, tak jak to było w Budapeszcie. Na pierwszym zakręcie musiałem zjechać do zewnętrznej, ponieważ samochody z przodu mocno hamowały i musiałem je ominąć. Wtedy zostałem uderzony z tyłu i właściwie w tym momencie jakakolwiek nadzieja na dobrą pozycję się skończyła. Niemniej cisnąłem jak tylko mogłem przez resztę wyścigu, by przynajmniej uzyskać trochę więcej danych i pokazaliśmy, jak mógłby się ułożyć dla nas wyścig, ustanawiając ostatecznie najszybsze okrążenie.

(Michał Roszczyn)
_

Scuderia Toro Rosso

Jaime Alguersuari (P16): Było mi tutaj znacznie trudniej niż na Węgrzech ze względu na gorąco i dużą wilgotność powietrza. Pod koniec wyścigu miałem problem z moim systemem podającym napój. Było naprawdę trudno i dałem z siebie wszystko, aby ukończyć wyścig i dowieźć do mety bolid. Z pozytywnej strony, mam teraz większe doświadczenie w kilometrach i mam nadzieję, że pomoże mi to na torze Spa, gdzie przynajmniej nie będzie tak gorąco.

Sebastien Buemi (nie ukończył): Mój wyścig był mniej więcej zakończony zaraz po starcie. Będę musiał obejrzeć wyścig, aby zobaczyć co dokładnie się wydarzyło. Przesunąłem się do wewnętrznej i próbowałem uniknąć kontaktu, a gdy Glock przyspieszył, najechał na moje przednie skrzydło, które oczywiście uległo zniszczeniu i straciłem wiele czasu, wracając do boksów po nowe, co oznaczało właściwie koniec mojego wyścigu. Wciąż naciskałem bardzo mocno, aby zobaczyć, jakie czasy okrążeń będę w stanie robić, lecz niedługo potem mieliśmy problem z hamulcami - ostatecznie tarcza hamulcowa rozleciała się i musiałem zatrzymać samochód. Ostatnie kilka weekendów wyścigowych nie poszło po naszej myśli, ale musimy zachować pozytywne nastawienie. Wydaje się, że bolid uległ poprawie, więc mamy potencjał do zdobywania lepszych pozycji. Zobaczymy w Spa.

(Igor Szmidt)

KOMENTARZE

24
MairJ23
24.08.2009 10:58
Nie wiem panowie czy ogladaliscie konferencje ham, bar, rai.... po wyscigu ale musze powiedziec ze hamilton mnei bardzo milo zaskoczyl swoja stonowana i madra wypowiedzia. Spodziewalem sie zupelnei czegos innego. Pieknie - teraz moglby sobie tytuly zdobywac... juz gowniarzem nei jest :) A moze to wlasnei ten tytul go tak zmienil - a moze poskromilo go niedopracowane auto ? trudno powiedziec - ale sie chlop zmienil i to jest fakt. Rubens co mu si erzadko zdarza nie popelnil zadnego bledu i dlatego wygral wyscig a jak tylko hamilton zjezdzal do pit to ten tak przyspieszal ze mial najszybciej pokonane okrazenei 3 razy z rzedu. Piekna postawa Rubensa - ciekaw jestem czy zle sie z tym czuje ze to jego sprezyna uderzyla Felipe (rodaka) troche zrzadzenei losu. "Massa wracaj" jak pisalo na kasku Rubensa. naszczescie nei wiem o jakich komentatorach mowicie - ale.... widzialem 2 razy wyscig na necie z polski - chyba polsatu... masakryczne komentowanie - nie pisze tu tego zeby bylo smiesznei ale... przelaczylem na chinski komentarza bo "naszego" nie moglem zniesc. (do wyboru mialem niemiecki i chinski - jak si edomyslacie niemiecki - mimo ze znam - nie jest moim ulubionym jezykiem :) - pozdro
oligator
24.08.2009 01:25
tez jestem za petycja przeciwko browczykowi. podczas wakacji mialem okazje obejrzec wyscig po polsku, i naprawde bylo to ciezkie przezycie...
piotrn
24.08.2009 09:20
Nie wiem skąd tyle wrogości wobec Heidfelda ? To dobry kierowca, może nie rewelacyjny, ale przynajmniej przyzwoity, ma mnóstwo doświadczenia i dobry zmysł taktyczny. Raz jest or Kubicy szybszy, raz wolniejszy, w sezonie 2007 był zwykle szybszy, w 2008 był zwykle wolniejszy. W tym sezonie ma więcej punktów od Kubicy, choć to Kubica prezentuje się lepiej podczas wyścigu czy kwalifikaci. Przecież to są zupełnie inni kierowcy i Heidfeld nie jest dla Kubicy konkurencją. A to że komentarze Heidfelda czasem brzmią dziwne... no cóż, jesteście pewni że nasza prasa/tv je obiektywnie prezentuje ? Kubica też mistrzem dyplomacji nie jest i wielokrotnie wyrażał się źle o zespole czy Heidfeldzie. Kumam że jako naród nie lubimy Niemiec, a to jest niemiecki zespół (Szwajcarski ale co tam...) i niemiecki Kierowca. Oczywiste jest, że jak coś nie tak Robertowi nie idzie to na pewno zawistne szkopy mu kłody pod nogi kładą. Ale może byśmy tak nie lubili Niemiec tylko historycznie i zapomnieli o tym na czas sportu ? A jeśli chodzi o komentarze i studio F1 w Polsacie, to nie wiem co można zrobić. Jakaś masowa akcja mailingowa ? Petycja do Polsatu ? Zientarski i Borowczyk muszą odejść... Borowczyk jest tam tyle lat już i dalej nic nie rozumie... Przecież on na kanale 4 też komentował F1...
jackbud
24.08.2009 08:36
To prawda - Rubens byłby i tak pierwszy i o tym dobrze wiedzieli w Maklarenie. Stąd ich nerwowość w podejmowaniu decyzji i związane z tym błędy. Dobrze też świadczy o Hamiltonie jego wypowiedź w której pokazuje, że zaczyna dojrzewać do roli liczącego się kierowcy w F1. A przecież jeździć potrafi i tego nie można mu odmówić. Dla mnie również Robert pokazał się z dobrej strony. Walczył o pozycję przez cały wyścig i na ten jeden punkt całkowicie zasłużył.
zdun
24.08.2009 06:43
biedny heidfeld , jemu to zawsze wiatr w oczy i wszystkich musi przepuszczać przez co jego pozycja końcowa nie odzwierciedla jego faktycznej formy, zakompleksiony chłopaczyna jest strasznie. nawet jesli tak było to trzeba mieć klasę i sięz tym nie afiszować jak kubica go przepuszczał to ja nie usłyszałem po wyścigu, robert zauważył że jestem szybszy i mnie przepuścił... tak samo nie usłyszałem jak to kubica mówił było by lepiej ale musiałem kolegę przepuscić ps gratulacje dla rubensa należału mu sie, ale nawet bez błedu mclarena miał by p1
Winner
24.08.2009 05:09
tam bicampeon zrobił błąd Badoer był na P17
zawias
23.08.2009 11:22
Heidfeld przepuscil Kubice bo stawka byla ciasna, przed nimi Webber, ktorego nie wyprzedza wiec myslal, ze majac duzo mniej paliwa Kubica i tak mu nie ucieknie. No i sie przeliczyl... Nie wierze tu w partnerski uklad. Przeciez 'kazdy wyscig jest jak podanie o prace'. A ze jest malym, zakompleksionym czlowiekiem to sie chwali, ze przepuscil. ***. (brzydkie okreslenie)
MairJ23
23.08.2009 10:10
a gdzie sa wypowiedzi z konferencji po wyscigu ? do wszystkich co sa "fanami" roberta... - zadne niebiosa sie na nim nei mszcza i zaden niemiec mu nei pluje w twarz - niemiec byl ciezki i mial twarde opony - wiec kubice puscil ok - przestancie moze ogladac wyscigi w polsacie czy na czym tam mozna w PL ogladac F1 - ogladnijcie na BBC lub SPEEd i wtedy pogadajmy - zero obiektywizmu - zero pojecia co sie na torze dzieje !!!
A.S.
23.08.2009 08:30
Wypowiedź Lewisa trochę rozjaśnia sytuację, bo ten brak organizacji w zespole podczas drugiego pit stopu był dla mnie bardzo dziwny. Po prostu byli nie przygotowani na przyjęcie Anglika – przekombinowali.
BinLadenF1
23.08.2009 07:26
Czyli webber najzwyczajniej w świecie słabo sobie radzi na tym torze ;)
radish
23.08.2009 07:25
dokładnie jak przedmówca !! myślałem,że szlak mnie trafii słuchając tych dwóch pajacy. Mikołaj wracaj szybko bo dzisiejszy komentarz woła o pomste do nieba !!!! panowie mówili o wszystkim tylko nie o tym co się działo na torze...dramat!! Najważniejsze było 13te miejsce Roberta, reszta była tłem... masakra. Polsat dałeś dupy ! uff.. wypompowałem sie :)
Pokwa
23.08.2009 07:20
Witek ***sz głupoty, bo jak widać Kubica sam się przyznał, że Hei go przepuścił.
ir3n3usz
23.08.2009 07:15
Poziom komentarzy Borowczyka i Kochańskiego jest żenujący. Jeszcze bardziej jest to denerwujące, jak ogląda się treningi, kwalifikacje, wyścig. Ciągle to samo mówią. Dużo bardziej wyścigi byłyby przyjemniejsze bez komentarzy. Oglądanie wyścigów w Polsacie jest naprawdę ciężkie... :/
wlodzio_boss
23.08.2009 06:34
Odnośnie transmisji wyścigu w polsacie, to Borowczyk z Kochańskim przeszli dziś samych siebie. Po co oni w ogóle tam siedzą? Szkoda, że DSF transmituje wyścigi z opóźnieniem, bo wolałbym chyba słuchać niemieckiego, którego nie cierpię, niż jednego z drugim. Przez bitą godzinę dziś partycypowali dyfrakcyjnie ze sobą na temat opon, mówiąc to samo po 30 razy. "Dostarczono dziś mieszankę miękką i supermiękką, ciekawe jak się będzie spisywała". I potem znów to samo. A potem kto na jakiej wystartował. Mamo! Czy oni już naprawdę nie mają o czym pogadać, muszą godzinę płuc jedno i to samo o mieszankach? A potem oczywiście o tym, jak to Kubica powinien zaraz wyprzedzić Nakajimę na 13 miejscu. Słuchając ich dziś, to na torze był tylko Kubica, okazjonalnie pojawiał się Nick, Nakajima, Webber, których to Kubica miał wyprzedzić. A oprócz nich po torze jeździły już tylko opony - z mieszanki miękkiej i supermiękkiej.
bartekws
23.08.2009 06:00
@up Nie TO, tylko rozsądek kierowców, którzy nie chcą sobie nawzajem przeszkadzać, dla dobra teamu.. W Niemczech Kubica też oddał nickowi pozycję za darmo, bo Nick był szybszy.. Blokować na chama to trzeba każdego kierowcę z innego teamu, ale ze swojego nie.. A wszystko zaczęło się właśnie w Kanadzie, bo tam Nick też nie za mocno walczył z Kubicą.. Zdecydowanie lepiej, że właśnie tak robią niż miałoby być tak jak zdaje się na Monzy w 2007 a może na innym torze - kiedy walczyli z sobą na pierwszym zakręcie i Nick wjechał w tyłek Robertowi (a ten mu za dużo miejsca też nie zostawił...) Zresztą skoro nie zajmowali się przepuszczniem Lewisa przez Heikkiego w zeszłym sezonie to czemu teraz mieli by się brać za taką głupotę? ;p
Lukas
23.08.2009 05:45
No ale nie wmówicie mi, że Kubica go dziś wyprzedził... "TO" ale kto by się interesował BMW walczącym z Force India :)
DjMakos
23.08.2009 05:41
za PIT STOP PL Badoer zostanie w Ferrari YAHoO wypowiedz badoera Sam Badoer także był z siebie zadowolony. – Jestem szczęśliwy, ponieważ osiągnęliśmy cel wyznaczony w momencie, gdy zdecydowano, że zajmę miejsce Felipe. To był pierwszy krok. Po prostu jechałem, jechałem, jechałem. W piątek, sobotę i niedzielę. Tak naprawdę wykonałem dobry start i w trzecim zakręcie byłem 14. Potem jednak dostałem w tył od Renault. - Przez to straciłem swoją pozycję w szyku. Inaczej przejechałbym zupełnie inny wyścig. Dla mnie najważniejsze było, aby dojechać do mety i wyczuć samochód – podsumował swój występ Luca Badoer.
marios76
23.08.2009 05:19
Dale65---> on już to powiedział:) Witek--->nie jest żenujący, raczej zażenowany:) YAHoO--->dobrze to określiłeś- są w okolicy 10 miejsca- ale za to nie ma punktów;( A co do wyścigu, to czułem że strategia Brawna weźmie górę nad gorącą głową Hamiltona, a tu się cały McLaren zagotował... ugotował we własnym sosie:) RedBull rozczarował... A Kubica jak pisałem pod koniec punktowanej ósemki... te parę sekund które stracił za Nickiem zdecydowało- patrzcie jakie miał stinty, mógł być 6 w sprzyjających okolicznościach, a 7 bankowo! Dobry wyścig! A Nick niech nie zgrywa cwaniaka, bo startował z bardziej przyczepnej częsci toru, to mógł wziąźć tyle paliwa co Robert... Szanowałem go... ale to już czas przeszły, teraz tylko doceniam.Trochę...
buczu
23.08.2009 05:16
Może kierowcy BMW postanowili "nie przeszkadzać" sobie osiągnięciu możliwie najlepszego wyniku. Są punkty, a to dobrze świadczy o bolidzie, a nóż się jakiś inwestor zdecyduje. A borówa, to dzisiaj przechodził samego siebie, on chyba nawet nie patrzy w monitor jak komentuje. Kubica wyprzedził Heidfelda, a on to zauważył po dwóch kółkach. DRAMAT!!!
Fagaldo
23.08.2009 05:15
@Dale65 - już dzisiaj Borówa podczas wyścigu mówił, że Heidfeld coś takiego powiedział... ;) Niemiec po prostu robi w gacie bo wie, że w 2010 może go nikt nie chcieć...
bartekws
23.08.2009 04:46
wiesz jakoś bardzo się nie bronił.. na pewno gdyby to nie był kolega z zespołu broniłby się bardzo mocno i nie wiem czy tak łatwo Robert by go wziął.. tym bardziej, że Robert nawet nie wspomniał o tym, że wyprzedził nicka, czyli wie, że nie ma ię czym za bardzo chwalić.. No ale z tym, że przepuszczenie Roberta zniszczyło mu wyścig to już lekka przesada.. edit: za wp: " Na koniec Kubica odniósł się do walki podczas niedzielnego wyścigu z Nickiem Heidfeldem. Mimo, iż Niemiec wyprzedził Kubicę na starcie, to po kilku okrążeniach Polak odzyskał pozycję. - To prawda, Nick mnie dziś przepuścił. Jest 1:1 - krótko skomentował Kubica, nawiązując do GP Niemiec. Podczas tamtego wyścigu to Kubica oddał swojemu koledze z zespołu pozycję bez walki."
YAHoO
23.08.2009 04:44
Alguersuari mnie zadziwia... szczerze powiedziawszy dawałem mu male szanse na to, że wytrzyma ten gorąc, a jednak. Oby tak dalej. Force India zasługuje w tym sezonie na punkty, widać gołym okiem że często są w środku stawki w okolicy 10 miejsca. Ciekawi mnie co powie Badoer.. "Jestem zadowolony, nie dojechałem jako ostatni pomimo kary, miałem dobry start i wykonałem wszystkie zalecenia zespołu na ten weekend. Ogólnie rzecz biorąc jestem dumny że nazywam się Badoer i żądam podwyżki od teamu bo na nią zasługuję." :D
Dale65
23.08.2009 04:42
Może HEI jeszcze powie, że zwycięstwo Kubicy w Kanadzie było prezentem od niego. Wtedy to już mój zgon murowany :-D
Witek
23.08.2009 04:27
Heidfeld musial oczywiscie podkreslic, ze wspanialomyslnie przepuscil Kubice bez walki! Zenujacy jest ten butny Niemiec! ;(