GP Europy: wypowiedzi po wyścigu (10)
Brawn, McLaren, Ferrari, Williams, Renault, BMW, RBR, Force India, Toyota, STR
23.08.0920:05
16912wyświetlenia

Brawn GP Formula One Team
Rubens Barrichello (P1):
Cóż za cudowny dzień. Jestem tak zadowolony ze zwycięstwa po tym dość męczącym wyścigu. To niesamowite i nigdy tego nie zapomnę. Nawet po pięciu latach nie zapomina się, jak odnosi się zwycięstwa i uczucie to jest fantastyczne! Chociaż samochody nasze były bardziej zatankowane niż oba McLareny, to jednak wiedziałem, że będę zmuszony mocno naciskać w trakcie wyścigu. Mój inżynier Jock był dziś wspaniały, cały czas mnie dopingował i pomagał utrzymywać wysokie tempo jazdy. Cały zespół spisał się dziś wyśmienicie w trakcie obu moich postojów. Pragnę podziękować każdemu za wsparcie, a ten sukces z dnia dzisiejszego dedykuję całej Brazylii, ale szczególnie memu przyjacielowi Felipe Massie. Mam nadzieję, że już wkrótce wróci do ścigania i rywalizacji ze mną.
Jenson Button (P7):
Rubens wykonał w ten weekend wspaniałą pracę i w pełni zasłużył na to zwycięstwo. Dużo czasu upłynęło, ale jestem zadowolony z jego osiągnięcia, choć oczywiście wolałbym sam znaleźć się na najwyższym stopniu podium. Mały błąd w kwalifikacjach i trudny start za Vettelem kosztowały mnie dziś wiele, bo później utknąłem za wolniejszymi samochodami, a na tym torze nie jest łatwo wyprzedzać. Mimo to osiągnęliśmy swój cel w ten weekend, bo pokonaliśmy Red Bulle - naszych największych rywali. Po dzisiejszym dniu nie jestem rozczarowany siódmą pozycją. Na wyścig do Spa udamy się w pozytywnych nastrojach i gotowi do podjęcia kolejnego wyzwania, licząc na dobry wyścig.
(Mariusz Karolak)
_

Vodafone McLaren Mercedes
Lewis Hamilton (P2):
To moje drugie podium z rzędu i jestem z niego bardzo zadowolony. Zrobiliśmy dziś wszystko, co było w naszej mocy. Czy jestem zawiedziony? Tak, myślę, że wszyscy jesteśmy - to tylko pokazuje, jak ciężko wszyscy pracują w zespole, aby zwyciężyć. Właściwie nigdy nie jesteśmy w pełni usatysfakcjonowani, dopóki nie wygramy, lecz dziś właściwie nic nie straciliśmy - wiedzieliśmy od początku, że trudno będzie pokonać Rubensa, a nasz wysiłek nie był wystarczający. Przed moim drugim pit-stopem oszczędzałem paliwo i nie byłem pewien, czy mam go wystarczająco na jedno okrążenie więcej. Inżynierowie powiedzieli mi, abym zjechał do boksów, ale w momencie kiedy wjeżdżałem już do pit-lane zmienili zdanie i powiedzieli, abym zrobił jedno dodatkowe okrążeni. Niestety znajdowałem się już wewnątrz białej linii i było już za późno. W tych warunkach zawsze jest lepiej być pewnym i zjechać do boksów, ponieważ ostatnią rzeczą, jaką chcesz zobaczyć, jest brak paliwa na torze. Zespół chciał wykorzystać ostatnią kroplę paliwa, ale decyzja (o zostaniu na torze) zapadła dla mnie i mechaników zbyt późno, aby dobrze przygotować się do postoju. Nie zrozumcie mnie źle - myślę, że ci goście są najlepsi w tym, co robią. To, co się stało było po prostu rezultatem starań zespołu o zamianę drugiego miejsca na wygraną. W każdym razie nasza ogólna forma podczas tego weekendu potwierdziła ogromny postęp, jaki poczyniliśmy, choć wciąż brakuje nam wyścigowej formy w porównaniu do innych bolidów. Możecie być jednak pewni, że pracujemy nad tym. Gratulacje dla Rubensa - pojechał dziś fantastycznie i naprawdę zasłużył na to zwycięstwo.
Heikki Kovalainen (P4):
Start z drugiej pozycji i finisz na czwartej to oczywiście nie jest idealny wynik. Jestem jednak bardziej zadowolony z mojej ogólnej formy tutaj, niż na Węgrzech. Pokazaliśmy się z dobrej strony podczas całego weekendu i na prawdę chciałbym podziękować całemu zespołowi za pomoc w osiągnięciu celu - dobrze jest widzieć poprawę. Nie mamy jeszcze prędkości zespołów ze ścisłej czołówki, ale wszyscy wykonali niesamowitą robotę. W ostatnich trzech wyścigach zdobyliśmy więcej punktów niż jakikolwiek inny zespół - ale wciąż chcę zdobyć więcej. Teraz skupiam się już na Spa; kocham ten tor i chcę być tam na podium.
(Igor Szmidt)
_

Scuderia Ferrari Marlboro
Kimi Raikkonen (P3):
Jestem zadowolony z wyniku. Już w piątek widzieliśmy, że samochód był dosyć konkurencyjny na dłuższym dystansie i dlatego pomyśleliśmy, że możemy powalczyć o podium. Mieliśmy również świadomość, że w kwalifikacjach możemy mieć problemy, zwłaszcza przy niskim poziomie paliwa. Oba przewidywania się sprawdziły i dzisiaj kolejny raz mogliśmy stanąć na podium. Udało mi się zyskać kilka pozycji na starcie i moim pierwszym celem było zyskać przewagę nad Rosbergiem, który tankował po mnie. W drugiej części wyścigu zdałem sobie sprawę, że mogę zbliżyć się do Kovalainena i wyprzedzić go podczas postoju i udało mi się. Przechodząc do Spa - toru, który bardzo lubię: musimy zaczekać do piątku, by zobaczyć, jak konkurencyjni możemy tam być. W tej fazie sezonu, jeśli wszystko pójdzie po naszej myśli, to wtedy możemy celować w podium, a jeśli coś przytrafi się tym przed nami, to możliwy będzie jeszcze lepszy wynik. Musimy zrobić wszystko, by utrzymać trzecie miejsce w mistrzostwach konstruktorów.
Luca Badoer (P18):
Kiedy przybyłem do Walencji, powiedziałem, że to grand prix jest dla mnie czasem, by z powrotem zyskać pewność kierowcy wyścigowego. To było ważne dla mnie, aby przejechać tak dużo kilometrów bez popełnienia żadnych poważnych błędów i udało mi się to. Z fizycznego punktu widzenia czuję się dobrze i jest to kolejny powód do satysfakcji. Wystartowałem dobrze, zyskując kilka miejsc, ale wtedy zostałem uderzony przez Grosjeana i znowu spadłem na dalsze miejsce. Starałem się jechać własny wyścig, ale nie łatwo było utrzymać równe tempo, szczególnie gdy przepuszczałem liderów wyścigu. Podczas pierwszego pit-stopu zrobiłem błąd, który kosztował mnie jedno miejsce i później najechałem na białą linię przy wyjeździe, za co dostałem karę przejazdu przez pas serwisowy. Teraz nie mogę się doczekać Spa: znam ten tor i będę mógł również liczyć na doświadczenie zdobyte w ten weekend. Dziękuję całemu zespołowi, który zrobił wszystko, bym czuł się komfortowo, nie naciskając na mnie w żaden sposób i Michaelowi, który był dla mnie wielkim wsparciem przez cały weekend.
(Michał Roszczyn)
_

AT&T Williams
Nico Rosberg (P5):
Wyścig mi się podobał, ale upał odebrał prawie całą frajdę z jazdy. Nie było przyjemnie, lecz mamy dobry rezultat dla zespołu. Znów piąte miejsce, po starcie z siódmego, nie jest złe i daje nam więcej punktów. Miałem nadzieję na pokonanie Raikkonena, ale był za szybki. Nasz bolid wydaje się zachowywać dobrze na każdym torze, na jakim jesteśmy, a zespół robi świetną robotę, rozwijając go z wyścigu na wyścig. Miło jest wciąż liczyć się w stawce i mam nadzieję, że będziemy to kontynuować i może poczynić niebawem krok do przodu, by zająć miejsce na podium.
Kazuki Nakajima (P18):
To było kolejne rozczarowujące popołudnie. Wszystko zostało pogrzebane już na kwalifikacjach. Byłem na 13 pozycji, kiedy pękła mi opona, co definitywnie zakończyło mój wyścig. Kilka okrążeń przed końcem miałem inny problem, więc musiałem się wcześnie zatrzymać.
(Igor Szmidt)
_

ING Renault F1 Team
Fernando Alonso (P6):
Szóste miejsce to najlepszy rezultat, na jaki było nas dziś stać w moim domowym grand prix. Sądzę jednak, że to dobry rezultat, gdyż startowaliśmy z ósmego miejsca. To był trudny wyścig; po pierwsze ze względu na pogodę, a po drugie ze względu na konkurencję, przez co trzeba było cały czas mocno cisnąć, by móc obronić pozycję. Byliśmy jednak szybcy przez cały weekend i jestem przekonany, że utrzymamy to tempo, a nawet zaprezentujemy jeszcze lepsze w Spa.
Romain Grosjean (P15):
Niestety pierwsze okrążenie nie ułożyło się po mojej myśli, jednak reszta wyścigu miała już wiele pozytywnych aspektów i zebrałem dużo doświadczenia. Na początku musiałem skupić się i uważać na wszystko, co się działo wokół mnie, a później jechać równomiernie, osiągając dobre czasy okrążeń. Oczywiste jest, że muszę się pokazać lepiej za tydzień w Spa i moim celem jest teraz wykorzystać całe doświadczenie zdobyte w Walencji.
Flavio Briatore, szef zespołu:
Duży wpływ na wyścig Fernando miały wczorajsze kwalifikacje, jednak dał z siebie wszystko i zdobył trzy punkty. Romain spisał się bardzo dobrze w swoim pierwszym wyścigu i jestem pewien, że szybko będzie robił postępy podczas pozostałej części sezonu. Samochód jest konkurencyjny i mamy nadzieję na lepszy występ w Belgii, gdzie tor jest bardziej 'tradycyjny' niż tu we Walencji.
(Qnik)
_

BMW Sauber F1 Team
Robert Kubica (P8):
Startowałem do wyścigu z bardzo złej pozycji, ponieważ byłem w środku stawki i w pierwszym zakręcie wszyscy byliśmy bardzo blisko siebie. Niestety nie byłem w stanie zyskać pozycji na starcie, w dodatku straciłem jedną na rzecz Nicka. Później podczas wyścigu moje tempo było dobre. Mimo tego, że moje przejazdy były krótsze, byłem wstanie wyprzedzić Marka Webbera podczas jego ostatniego pit-stopu, co było bardzo dobre.
Nick Heidfeld (P11):
Dla mnie rezultat jest raczej rozczarowujący, ponieważ nie odzwierciedla tego, co mogłem dziś osiągnąć. Po dobrym starcie byłem wstanie utrzymać tempo kierowców przede mną, jednak przepuściłem Roberta, ponieważ miał mniej paliwa na pokładzie. Później musiałem bronić swojej pozycji przed Adrianem Sutilem, przez co straciłem kontakt z czołówką. Miało to zasadnicze znaczenie, ponieważ po swoim pit-stopie Heikki Kovalainen wyjechał przede mną i nie mogłem wykorzystać zalet coraz lżejszego samochodu na tym etapie.
(Paweł Zając)
_

Red Bull Racing
Mark Webber (P9):
Dziś nie zdobyliśmy żadnych punktów, co zdarzyło się po raz pierwszy od długiego czasu. Najważniejsze było to, że nie byłem dziś wystarczająco szybki - to był ciężki wyścig. Miałem problemy cały weekend i myślę, że osiągnąłem wynik, na jaki zasługiwałem, czyli brak punktów, niestety. Mieliśmy troszkę pecha ze zjazdami do boksów z Lewisem, który wyjechał przed nami, ale tak się czasami zdarza. Pit-stopy nie były idealne, nie mogłem ustawić się za dobrze na stanowisku - tak więc nie był najlepszy dzień dla nas. Musimy zostawić to jednak za sobą i skupić się już na Spa.
Sebastian Vettel (nie ukończył):
Największym problemem dzisiaj był pierwszy pit-stop - nie byliśmy w stanie nalać paliwa do bolidu, więc musiałem wrócić jeszcze raz. Mieliśmy szczęście, że udało się przejechać jedno okrążenie więcej. Przegraliśmy już wtedy, ale potem, kilka okrążeń później miałem problem z silnikiem i musiałem się wycofać. Jeśli chodzi o mistrzostwa, to będę walczył do ostatniego tchu, lecz nie jest dobrze wycofywać się z wyścigu, kiedy polujesz na każdy punkt i chcesz być lepszy od przeciwnika. Jesteś na pozycji, która ci to umożliwia, lecz ostatecznie nie dojeżdżasz do mety.
Christian Horner, szef zespołu:
Rozczarowujący dzień. Awaria maszyny tankującej przy bolidzie Sebastiana, a potem awaria silnika - druga w trakcie tego weekendu - były bardzo kosztowne. W kwestii Marka, nie byliśmy dziś wystarczająco szybcy. Utrzymywał za sobą Jensona przez długi czas, ale był on za szybki i przeskoczył nas świetnym okrążeniem wyjazdowym.
(Igor Szmidt)
_

Force India Formula One Team
Adrian Sutil (P10):
Dzisiaj zaliczyliśmy dobry występ bez żadnych błędów. Dobre czasy okrążeń potwierdziły wykonany przez nas krok naprzód. Myślę, że dziesiąte miejsce było maksimum, co mogliśmy osiągnąć, startując z dwunastej pozycji. Wyścig był trudny, bardzo gorący, ale wszystko pracowało doskonale. W pierwszym przejeździe jechałem za dwoma BMW i nie mogłem ich wyprzedzić na torze, ale zespół wykonał dobrą pracę podczas postoju i udało mi się wyprzedzić Heidfelda w alei serwisowej. Czekam teraz na wyścig w Spa. Kocham ten tor, a nasze tempo z tego weekendu napawa optymizmem.
Giancarlo Fisichella (P12):
Ze względu na pozycję startową wyścig ten był dla nas trudny, a okazji szukaliśmy w strategii jednego postoju, która dała nam okazję do zyskania kilku miejsc. Miałem bardzo dobry start, uniknąłem kolizji i jechałem na trzynastej pozycji pod koniec pierwszego okrążenia, za Adrianem. Pierwszy przejazd na twardszych oponach był spójny z dobrym tempem, jednak po założeniu bardziej miękkich opon pojawiło się uciążliwe ziarnienie, zatem do końca wyścigu musiałem dbać o opony. Dwunaste miejsce jest dobrym wynikiem dla nas. Zyskaliśmy kilka pozycji i pokonaliśmy Toyotę oraz inne samochody. Musimy wykonać jeszcze jeden krok naprzód i zdobędziemy punkty.
(Mateusz Grzeszczuk)
_

Panasonic Toyota Racing
Jarno Trulli (P13):
Start nie był świetny i samochód nie poprawił się od kwalifikacji, kiedy to walczyłem z brakiem przyczepności. Zatem miałem te same problemy także dzisiaj i nie było nigdzie przyczepności - tak, jak w trakcie treningów. Dałem z siebie wszystko, ale nie mogłem nic poradzić, by poprawić swoją pozycję. Mam nadzieję na lepszy weekend w Belgii.
Timo Glock (P14):
Szkoda, że wyścig zaczął się w ten sposób, ponieważ na dystansie wyścigowym byliśmy dosyć szybcy, tak jak to było w Budapeszcie. Na pierwszym zakręcie musiałem zjechać do zewnętrznej, ponieważ samochody z przodu mocno hamowały i musiałem je ominąć. Wtedy zostałem uderzony z tyłu i właściwie w tym momencie jakakolwiek nadzieja na dobrą pozycję się skończyła. Niemniej cisnąłem jak tylko mogłem przez resztę wyścigu, by przynajmniej uzyskać trochę więcej danych i pokazaliśmy, jak mógłby się ułożyć dla nas wyścig, ustanawiając ostatecznie najszybsze okrążenie.
(Michał Roszczyn)
_

Scuderia Toro Rosso
Jaime Alguersuari (P16):
Było mi tutaj znacznie trudniej niż na Węgrzech ze względu na gorąco i dużą wilgotność powietrza. Pod koniec wyścigu miałem problem z moim systemem podającym napój. Było naprawdę trudno i dałem z siebie wszystko, aby ukończyć wyścig i dowieźć do mety bolid. Z pozytywnej strony, mam teraz większe doświadczenie w kilometrach i mam nadzieję, że pomoże mi to na torze Spa, gdzie przynajmniej nie będzie tak gorąco.
Sebastien Buemi (nie ukończył):
Mój wyścig był mniej więcej zakończony zaraz po starcie. Będę musiał obejrzeć wyścig, aby zobaczyć co dokładnie się wydarzyło. Przesunąłem się do wewnętrznej i próbowałem uniknąć kontaktu, a gdy Glock przyspieszył, najechał na moje przednie skrzydło, które oczywiście uległo zniszczeniu i straciłem wiele czasu, wracając do boksów po nowe, co oznaczało właściwie koniec mojego wyścigu. Wciąż naciskałem bardzo mocno, aby zobaczyć, jakie czasy okrążeń będę w stanie robić, lecz niedługo potem mieliśmy problem z hamulcami - ostatecznie tarcza hamulcowa rozleciała się i musiałem zatrzymać samochód. Ostatnie kilka weekendów wyścigowych nie poszło po naszej myśli, ale musimy zachować pozytywne nastawienie. Wydaje się, że bolid uległ poprawie, więc mamy potencjał do zdobywania lepszych pozycji. Zobaczymy w Spa.
(Igor Szmidt)
KOMENTARZE