US F1 chce szukać młodych talentów w amerykańskiej F2000
Ken Anderson i Peter Windsor są pełni podziwu dla młodych kierowców startujących w tej serii
06.09.0919:19
2002wyświetlenia

Kilka dni temu Team US F1 przedstawiło swoją wizję związaną z pomysłem wykreowania kolejnego mistrza świata Formuły 1 pochodzącego ze Stanów Zjednoczonych.
Szefowie zespołu, który ma zadebiutować w Formule 1 w 2010 roku, są pełni podziwu dla młodych kierowców startujących w amerykańskiej Formule 2000. Ich zdaniem seria ta jest w stanie wygenerować w przyszłości naprawdę solidnych kierowców wyścigowych.
Dlatego też Ken Anderson i Peter Windsor postanowili uznać Formułę 2000 w Stanach Zjednoczonych za jedną ze swoich oficjalnych serii wspierających. Oznacza to, że zespół US F1 będzie bacznie obserwował zmagania młodych kierowców w tych mistrzostwach i być może kiedyś któryś z nich dostanie swoją szansę zaprezentowania się właśnie w Formule 1 w tej ekipie.
Podoba nam się koncepcja samochodu F2000. Ma wspaniały dwulitrowy silnik, skrzydła, opony bez bieżnika i 'prawdziwe' zawieszenie. Uwielbiamy też tory drogowe, które są teraz w kalendarzu F2000. Ta formuła daje młodym kierowcom szansę na naukę jazdy na torze wyścigowym, poznania całego procesu przygotowania samochodu i jego ustawień bez wysokich kosztów neutralizujących korzyści ze startów w seriach promowanych przez duże marki. Joel Miller, Patrick Barrett i JR Hildebrand to tylko trójka z przyszłych gwiazd, które zostały wypromowane przez F2000. Bez wątpienia będzie ich jeszcze więcej- napisali w specjalnym komunikacie szefowie US F1.
Powyższa informacja może sugerować m.in. tyle, że zespół US F1 oddala nieco w przyszłość możliwość zatrudnienia młodego Amerykanina na sezon 2010 i raczej będzie szukał kogoś z doświadczeniem. Dopiero w kolejnych sezonach startów w F1 zdecyduje się na Amerykanina, ale jest to tylko oczywiście jedna z hipotetycznych możliwości.
Źródło: F2000ChampionshipSeries.com
KOMENTARZE