Hamilton jednak otrzymał karę cofnięcia o kolejne pięć pozycji (akt.)

Brytyjczyk miał wystartować z alei serwisowej, lecz FIA dokonało błędnej interpretacji przepisów
28.08.1613:06
Mateusz Szymkiewicz
1988wyświetlenia


Lewis Hamilton otrzymał kolejną karę cofnięcia na starcie, tym razem o pięć pozycji za zerwanie plomby na skrzyni biegów.

Brytyjczyk za wielokrotną wymianę części składowych jednostki napędowej otrzymał w ten weekend karę cofnięcia o 55 pozycji i z kolejną sankcją za zerwanie plomby na przekładni nadal wyruszy z 21. pola, ze względu na fakt, iż Fernando Alonso nie ustanowił czasu w kwalifikacjach.

Według wcześniejszego komunikatu, 31-latek miał wyruszyć z alei serwisowej, lecz sędziowie dokonali błędnej interpretacji przepisów. W sytuacji, gdyby mechanicy Mercedesa zerwali plombę na skrzyni biegów bez nadzoru przedstawiciela FIA, to wówczas doszłoby do złamania zasad parku zamkniętego, lecz na miejscu była obecna osoba z Federacji i finalnie Hamilton został ukarany kolejnym przesunięciem na starcie.

Po usłyszeniu od delegata technicznego, że plomba na skrzyni biegów została zerwana pod nadzorem, uznaliśmy, iż nie doszło do złamania zasad parku zamkniętego - brzmi oświadczenie FIA. Zgodnie z artykułem 23.6 e), za wymianę przekładni przyznawana jest kara cofnięcia o pięć pozycji na starcie.

KOMENTARZE

4
bartoszcze
28.08.2016 12:30
To nie błędna interpretacja tylko błędna informacja przekazana sędziom - w komunikacie delegata technicznego zabrakło informacji, że plombę zerwano pod nadzorem.
krzysiek000
28.08.2016 11:52
Spa to jakieś magiczne miejsce pod względem kar. Chya nigdzie indziej nikt nie dostaje tak kolosalnych kar. Szczęście, że nie ma "odpracowywania" niewykorzystanych cofnięć w kolejnych wyścigach, bo Hamilton przez następne 3 by startował z końca stawki, a pozostali pokarani by do końca sezonu nie opuszczali ostatniej linii.
Gerard
28.08.2016 11:42
Powinni tak wykombinować, aby Hamilton jednak wyjeżdżał z alei serwisowej. Właściwie, to pewnie taki był plan, tylko się sami w Mercedesie pogubili w przepisach. Lewis często uczestniczy w kolizjach, gdy walczy w tłoku. Na samym tylko torze Spa dwa razy nie ukończył już pierwszego okrążenia, gdy startował z nieco dalszych pozycji, a jeszcze kiedyś miał kolizję z Kobayashim. Lewis jest wyraźnie dziś narwany (widać to po żalach wobec zespołu, gdy pierwotnie myślał, iż jedzie z alei) i mocno zdekoncentrowany (vide liczne błędy podczas sesji treningowych), a dziś przecież czeka go pewnie wiele manewrów wyprzedzania do wykonania. Oby nie zepsuł komuś wyścigu.
bartoszcze
28.08.2016 11:13
Aktualizacja: jednak nie :D