Vettel: Próbowaliśmy różnych rzeczy, ale to nie pomogło

Lider Ferrari ma nadzieję, że do soboty jego zespół zdoła poprawić zachowanie bolidu.
23.05.1919:10
Nataniel Piórkowski
1466wyświetlenia


Ferrari próbowało w czwartek modyfikować ustawienia bolidu, aby poprawić przewidywalność jazdy, jednak nie przyniosło to oczekiwanego skutku - przyznał Sebastian Vettel.

Po bardzo słabym występie w Grand Prix Hiszpanii Scuderia miała nadzieję, że poprawki przygotowane na wyścigowy weekend w Monte Carlo pomogą w choć częściowym odrobieniu strat do Mercedesa. Treningi pokazały jednak, że liderzy mistrzostw świata utrzymują znaczącą przewagę nad rywalami

Vettel wyjaśniał: Próbowaliśmy wiele rzeczy, ale nie spisywały się one zgodnie z naszymi oczekiwaniami, więc nie możemy mówić o produktywnym dniu. Ogólnie mieliśmy dzisiaj lekkie problemy. Nie ulega wątpliwości, że tracimy trochę do Mercedesa, mamy trudności ze zmuszeniem ogumienia do pracy w optymalnym zakresie.

Nie ma jednego słabego obszaru. Poprawy wymaga cały pakiet. Na tym torze nie jest to zbyt korzystne, bo jako kierowca chcesz wiedzieć, na co stać twój bolid. Dzięki temu można oczekiwać od niego czegoś więcej. Jestem jednak przekonany, że do soboty wszystko powinno się unormować. Może będzie trochę cieplej, co także powinno nam pomóc.

Generalnie po trudnym dniu moja pewność siebie nie jest jeszcze na najwyższym poziomie. Problemem jest zagwarantowanie, że trafimy w okno pracy opon. Chyba mieliśmy z tym ostatnio większe problemy, niż nasi rywale - zaznaczył czterokrotny mistrz świata.

Nie były to dla nas pierwsze tego typu treningi, więc poczekajmy na sobotę. Mamy trochę czasu, aby sprawdzić pewne rozwiązania i dobrze przeanalizować dane.