Magnussen: Krytykowałem ogumienie, a nie nasz bolid

Kierowca Haasa przyznał, że był poirytowany bezradnością wobec fatalnej pracy opon.
10.06.1916:09
Mateusz Szymkiewicz
1436wyświetlenia
Embed from Getty Images

Kevin Magnussen przyznał, że komunikaty radiowe z wyścigu o Grand Prix Kanady odnosiły się do opon, aniżeli bolidu.

Duńczyk pod koniec zmagań w Montrealu stwierdził, że doświadcza najgorszych rzeczy w swoim życiu za kierownicą samochodu wyścigowego. Słowa reprezentanta Haasa spotkały się z reakcją szefa - Gunthera Steinera, który udzielił mu reprymendy i poprosił o zakończenie dyskusji.

Tak, to było najgorsze doświadczenie w całym moim życiu, ponieważ bolid pracuje bardzo dobrze, jest szybki oraz właściwe zaprojektowany. Mimo to z każdym okrążeniem na tych oponach wszystko przestawało działać - powiedział Kevin Magnussen. To niesamowicie frustrujące, ale tak samo to wygląda dla całego zespołu. Moje komentarzy nie miały na celu skrytykowania go. Bardziej to była frustracja wywołana bezradnością wobec wolnej jazdy tak dobrym bolidem.

Gunther Steiner, który wielokrotnie wypowiadał się w negatywnym tonie o tegorocznych oponach Pirelli, stwierdził: Jesteśmy naprawdę dobrzy w kilku miejscach i kompletnie bezużyteczni w pozostałych. Dokładnie wiemy dlaczego tak się dzieje. Po prostu opony nie działają. Nie jesteśmy jedynymi z tym problemem. Tu już nie chodzi o to kto ma najlepszy bolid, lecz kto potrafi zmusić ogumienie do pracy. W tej chwili bierzemy udział w mistrzostwach w zarządzaniu oponami. Nie mogę winić kierowców za to, co dotychczas się wydarzyło - powiedział szef Haasa.