Kubica: Punkt zdobyty w Niemczech niewiele zmienia

Kierowca Williamsa udzielił na Węgrzech ekskluzywnego wywiadu "Wyprzedź Mnie!".
01.08.1915:01
Nataniel Piórkowski
2273wyświetlenia


Robert Kubica dał jasno do zrozumienia, że punkt zdobyty w Grand Prix Niemiec mie ma większego wpływu na obecną sytuację Williamsa.

Krakowianin wywalczył jedno "oczko" za dziesiąte miejsce w szalonym, deszczowym wyścigu na Hockenheimringu. W samej końcówce rywalizacji Polak wyprzedził George'a Russella, który popełnił błąd w drugim zakręcie, a później wskoczył do czołowej dziesiątki po dyskwalifikacji obu kierowców Alfy Romeo.

Team z Hinwil nie zamierza jednak rezygnować z walki o cenne punkty i złożył odwołanie od decyzji sędziów, którzy uznali, iż w przypadkach Kimiego Raikkonena i Antonio Giovinazziego doszło do naruszenia przepisów związanych z ustawieniami i działaniem sprzęgła.

W ekskluzywnym wywiadzie udzielonym Wyprzedź Mnie! na Hungaroringu, Kubica został zapytany o wpływ symbolicznego jednego punktu na zespół i niego samego. Jak wpływa ten punkt? Sądzę, że nie wpływa. Trzeba popatrzeć realistycznie na to, jak go zdobyliśmy. Oczywiście jest to fajna rzecz w trudnym okresie dla zespołu - nikt się tego nie spodziewał - ale trzeba być realistycznie nastawionym. Następne wyścigi nie będą łatwe. Oczywiście w sportach motorowych może się zdarzyć wszystko, ale musimy realistycznie podchodzić do tej sytuacji.

Po pierwsze trzeba skoncentrować się na poprawie osiągów, wydajności bolidu. Może wtedy będziemy w stanie walczyć o punkty dzięki naszym możliwościom, a nie pechu, awariami lub karami rywali.

Dopytywany o postępy dokonane od początku sezonu, Kubica odrzekł: Wystartowaliśmy z dużym opóźnieniem, które niestety wpłynęło też znacznie na to, co wydarzyło się później w trakcie sezonu. Oprócz wydajności i prędkości bolidu mieliśmy i nadal mamy rzeczy, nad którymi musimy popracować i poprawić, co automatycznie wpływa na opóźnienie lub zmianę kierunku rozwoju oraz celów, które ma zespół.

Jeśli chodzi o sam rozwój, o prędkość bolidu, to już na początku zyskaliśmy samą optymalizacją podzespołów i części, które dostawaliśmy. Na pewno też w pewnym stopniu zaczynając później, nie byliśmy w stu procentach gotowi. Trudno tak naprawdę określić nasz rozwój na płaszczyźnie osiągów, prędkości, czasów, bo każdy się poprawia.

Fakt jest taki - średnio w Formule 1 trzeba się poprawiać około dwóch sekund w trakcie roku, żeby być w stanie utrzymać progres rywali. Dlatego też, jeśli chcemy się poprawić i zbliżyć do konkurencji, to musimy stawiać większe kroki niż oni. W dzisiejszych czasach w Formule 1 nie jest to łatwe. Żaden zespół nie śpi. Nie ma już słabych ekip. Strata, którą mamy i okres w trakcie którego musieliśmy się skoncentrować na innych rzeczach, bardzo trudno będzie nam zniwelować lub o nim zapomnieć.

Korzystając z wakacyjnej przerwy pełny wywiad z Robertem Kubicą pojawi się na łamach naszego portalu w przyszłym tygodniu. Oprócz pytań o obecną formę zespołu zapytaliśmy także kierowcę Williamsa między innymi o powrót do Formuły 1, sezon 2008, motywację po wypadku z 2011 roku oraz zmiany, jakie dokonały się w ostatnich latach we wspieraniu młodych polskich kierowców.

W ciągu kilku kolejnych dni opublikujemy także zapis rozmowy z szefową Kubicy - Claire Williams, którą przeprowadziliśmy przy okazji Grand Prix Niemiec.