Williams zakończył proces wzmocnień pionu zarządzającego

Zespół zapowiada, ze po znalezieniu kupca zwiększy zatrudnienie na niższych szczeblach.
17.06.2008:10
Nataniel Piórkowski
775wyświetlenia
Embed from Getty Images

Williams potwierdził, że zatrudnienie Simona Robertsa na stanowisku nowego dyrektora zarządzającego zespołem wieńczy proces wzmocnień w pionie zarządzającym zespołem F1.

Roberts, który przez długi okres pracy dla McLarena wyrobił sobie dobrą reputację w padoku serii Grand Prix, ma teraz pomóc stajni z Grove w przezwyciężeniu trwającego od kilku lat kryzysu. W ubiegłym tygodniu Brytyjczyk rozpoczął pracę w fabryce Williamsa.

Simon jest fantastycznym uzupełnieniem dla naszego zespołu. Jesteśmy bardzo podekscytowani - powiedziała wiceszefowa Williamsa, Claire Williams. Ma fantastyczne doświadczenie a jego zadaniem będzie koordynowanie pracy pomiędzy departamentem technicznym i operacyjnym. To nowa funkcja, którą jesteśmy bardzo podekscytowani. Uważamy, że Simon idealnie się w niej sprawdzi.

Wzmocniliśmy także nasz dział techniczny. W ubiegłym sezonie przeszliśmy przez fazę restrukturyzacji. David Warner został powołany na stanowisko głównego projektanta a Jonathan Carter przeszedł do nas z Renault i został zastępcą głównego projektanta i szefem działu projektowego.

Pracowaliśmy bardzo ciężko nad restrukturyzacją naszej grupy technicznej i operacyjnej. Pojawienie się w zespole Simona jest ostatnim elementem układanki.

Obecna struktura jest tą, jakiej zawsze oczekiwaliśmy. Jesteśmy z niej bardzo zadowoleni. Pozwolimy jej teraz działać. Jestem jednak pewna, że wykona ona dobrą pracę, więc obecnie nie mamy w planach zatrudniania żadnych nowych osób na kierownicze pozycje w dziale inżynieryjnym.

Williams nie wyklucza jednak, że w przypadku poprawy sytuacji finansowej po znalezieniu wiarygodnego kupca dla zespołu, będzie możliwe zwiększenie personelu w departamentach, które mają bezpośredni wpływa na osiągi bolidu na torze.

W Formule 1 zespoły dostają pieniądze i natychmiast je wydają. Pieniądze trafiają do dyspozycji inżynierów i wtedy rozpływają się jeszcze szybciej i chciałoby się mieć ich więcej. Potrzebujemy inwestora, aby zapewnić, że będziemy w stanie walczyć na konkurencyjnym poziomie. To oczywiście oznacza inwestowanie w infrastrukturę.

Nie uważam, że powinniśmy inwestować w personel na wysokich szczeblach. Moim zdaniem mamy tam odpowiednie osoby. Potrzebujemy raczej więcej ludzi na niższych poziomach. NA pewno przyjrzymy się tej kwestii. Mamy plany. Nie chcę wchodzić w ich szczegóły, ale właśnie na realizację tych planów popłyną pieniądze z oczekiwanej inwestycji.