Verstappen: Ten weekend jest póki co katastrofą

Kierowca Red Bulla boryka się w Szanghaju z niską przyczepnością bolidu RB22.
13.03.2614:02
Mateusz Szymkiewicz
116wyświetlenia
Embed from Getty Images

Max Verstappen przyznał, że piątek podczas Grand Prix Chin był w wykonaniu Red Bulla katastrofą.

Stajnia z Milton Keynes zaprezentowała bardzo słabe tempo podczas kwalifikacji do sprintu w Szanghaju. Verstappen uzyskał dopiero ósmy rezultat za Pierre'm Gasly'm z Alpine, natomiast Isack Hadjar zamknął pierwszą dziesiątkę. Wynik najszybszego z kierowców Red Bulla był aż o 1,7 sekundy gorszy od czasu, który dał Russellowi z Mercedesa pierwsze pole startowe.

Verstappen przez cały dzień bardzo krytycznie wypowiadał się o bolidzie RB22, zwracając uwagę między innymi na bardzo słabe właściwości jezdne czy problemy ze zmianą biegów. Ten dzień był katastrofą, generalnie pod względem tempa. W ogóle nie mamy przyczepności, to jest nasz największy problem. W zakrętach tracimy mnóstwo czasu. To z kolei powoduje inne małe problemy. Największym z nich jest to, że przez zachowanie w zakrętach w ogóle nie mamy konkurencyjnego tempa.

Holender zapytany, czy wierzy w to, że przed sobotnimi kwalifikacjami Red Bull jest w stanie zbliżyć się do Mercedesa, McLarena i Ferrari, odparł: Zobaczymy. Na tę chwilę nie wiem na co nas stać, dopiero się o tym przekonamy.