Dyrektor Imoli naciska na F1 w sprawie włączenia toru do kalendarza

Pomysł powrotu Formuły 1 na tor nieopodal Bolonii popiera także Daniił Kwiat.
25.06.2010:19
Maciej Wróbel
901wyświetlenia
Embed from Getty Images

Dyrektor toru Imola - Uberto Selvatico Estense, nalega, by władze F1 włączyły jego obiekt do kalendarza na sezon 2020 i utworzyły w ten sposób potrójny weekend wyścigowy we Włoszech.

W najbliższych tygodniach ma się ukazać harmonogram na drugą połowę sezonu 2020. O miejsce w kalendarzu walczy wiele obiektów, które pierwotnie się w nim nie znalazły. Jednym z nich jest Imola, która gościła Formułę 1 w latach 1980-2006.

Chociaż w ostatnich dniach w kontekście otrzymania miejsca w kalendarzu na sezon 2020 mocniejszą pozycję wydaje się mieć Mugello, dyrektor Formula Imola, Umberto Selvatico Estense, nie składa broni i liczy na to, że Formuła 1 wróci na jego tor po czternastu latach przerwy.

Imola ma Formułę 1 w swoim DNA, a na tym torze odbywały się historyczne dla F1 zmagania. Nie można o tym zapominać i jesteśmy z tego dumni - powiedział Estense. Patrzymy w przyszłość i mając na uwadze lokalną gospodarkę w tym trudnym okresie kryzysu, naszym celem jest przywrócenie dla Imoli topowych serii wyścigowych już od tego roku.

Najlogiczniejszym i najwłaściwszym rozwiązaniem dla fanów Formuły 1 z całego świata wydaje się być użycie najbardziej medialnych obiektów, a Imola z pewnością jest jednym z nich. Być może wspólnie z Monzą i Mugello uda się nam utworzyć legendarny, narodowy potrójny weekend wyścigowy. Od kwietnia pracujemy z wielką pasją i oddaniem nad tym pomysłem wspólnie z lokalnymi i okolicznymi instytucjami, a także Formułą 1. Mamy nadzieję, że krajowe organy sportowe również wesprą naszą kandydaturę na ten sezon.

W środę na torze Imola odbyły się testy zespołu AlphaTauri, w których udział wzięli obaj etatowi kierowcy zespołu z Faenzy - Pierre Gasly i Daniił Kwiat. Ekipa na testy przywiozła ze sobą dwa samochody - tegoroczny model AT01 oraz STR13, którym kierowcy juniorskiej stajni Red Bulla ścigali się w sezonie 2018. Szczególnie zadowolony po testach na włoskim torze był Kwiat, który stwierdził, że obiekt ten będzie idealny na wyścig Formuły 1.

Imola jest wyjątkowym miejscem i jestem bardzo szczęśliwy mogąc po tak długiej przerwie wrócić za kierownicę bolidu i to na takim torze. Znam go od lat, ponieważ to tu, jeszcze w 2010 roku, odbyłem jeden z moich pierwszych testów za kierownicą bolidu jednomiejscowego. Tor jest fantastyczny i ma kilka fajnych, szybkich zakrętów. Zdecydowanie uważam, że powinien się znaleźć w kalendarzu Formuły 1 - powiedział Rosjanin.