Albon: Myślałem, że uda mi się opanować bolid

Pomimo kraksy z FP2 Taj chwali piątkowe treningi w wykonaniu Red Bulla.
31.07.2019:54
Nataniel Piórkowski
859wyświetlenia
Embed from Getty Images

Alex Albon nie wie jeszcze, co doprowadziło do incydentu, w wyniku którego rozbił swój bolid podczas drugiego treningu przed GP Wielkiej Brytanii.

Taj jest jednak usatysfakcjonowany pozytywnym dniem w wykonaniu Red Bulla, który zaprezentował znacznie lepsze tempo niż miało to miejsce na Hungaroringu.

Albon zaznaczył, że musi dokładniej przyjrzeć się kraksie z zakrętu Stowe. Nagle straciłem kontrolę nad tyłem bolidu. Myślałem, że uda mi się go opanować, ale okazał się zbyt niestabilny. Musimy się temu bliżej przyjrzeć i przeanalizować dane.

Pomimo kraksy Albon uważa, że Red Bull dokonał postępów. Postawiliśmy krok naprzód jako zespół. Bolid dobrze się prowadzi. Prawdę mówiąc spodziewaliśmy się nieco gorszych osiągów. Od samego początku, od pierwszego wyjazdu w FP1, nie mamy powodów do narzekania. Wygląda to obiecująco.

Jestem pewien, że Mercedesy maskują swoje prawdziwe tempo. Ujrzymy je dopiero jutro. Tak czy owak nasz bolid ma dobry balans. Oczywiście trzeba przy tym wziąć poprawkę na pogodę - dzisiejsze temperatury i wiatr bardzo różnią się od tych, jakich spodziewamy się jutro. W pewnym sensie czeka nas reset.

Taj uważa, że ostatnie postępy Red Bulla są wynikiem wytężonej pracy nad zrozumieniem tegorocznego bolidu. Zabiegamy o lepsze zrozumienie rzeczy, które leżą w gestii zespołu, o lepsze zrozumienie bolidu i dostosowanie do niego stylu jazdy. Mówię o tym krótko po tym, jak uderzyłem w barierę, ale z dzisiejszego dnia możemy wyciągnąć wiele pozytywnych aspektów.