Wolff: Nasi kierowcy żyją niczym pustelnicy

Niemiecki zespół maksymalnie izoluje Hamiltona i Bottasa w obawie przed koronawirusem.
11.10.2009:46
Nataniel Piórkowski
980wyświetlenia
Embed from Getty Images

Szef działu sportów motorowych Mercedesa - Toto Wolff podkreśla, że jego zespół maksymalnie izoluje wyścigowych kierowców: Lewisa Hamiltona i Valtteriego Bottasa w obawie przed zakażeniem koronawirusem.

W czwartek team z Brackley potwierdził o jednym pozytywnym teście na obecność COVID-19. W piątek, po kolejnych badaniach, na kwarantannę wysłano sześciu kolejnych członków ekipy, po ty jak u jednego z nich zdiagnozowano koronawirusa.

Wolff podkreśla, że ze względu na ciągłe zagrożenie zakażeniem Mercedes w szczególny sposób izoluje swych zawodników. Kierowcy są najbardziej wyłączonymi członkami całego zespołu.

Bez dwóch zdań nie jest to dla nich najlepsza sytuacja, bo muszą żyć jak pustelnicy i naprawdę to robią. Zostają w domu, nie wychodzą na obiady, nie spotykają się z żadnymi innymi osobami z naszej stajni.

Mercedes ogranicza nawet kontakt między kierowcami a inżynierami, przeprowadzając zdalne odprawy.

Wykorzystujemy Zooma lub MS Teams. Kierowcy nie przebywają w jednym pomieszczeniu z inżynierami, siedzą we własnych pokojach. Maksymalnie unikamy indywidualnych kontaktów.

Kierowca wchodzi do bolidu i go prowadzi. Zachowujemy bezpieczną odległość nawet wtedy, gdy mechanicy pomagają w zapięciu pasów.

Wolff dodał, że od bezpieczeństwa kierowców zalezą szanse zespołu na zdobycie tytułów mistrzowskich. To bardzo ważne. Jeśli będziesz musiał opuścić jeden lub dwa wyścigi, wszystko może się skomplikować.

Na nieszczęście dla Lewisa i Valtteriego muszą wieść życie w odosobnieniu. Uważamy jednak, że nasze decyzje są odpowiednie. Będziemy nadal chronić naszych kierowców.