Leclerc: Nie jesteśmy tak blisko Mercedesa, jak się wydaje

Monakijczyk ma jednak nadzieję, że uda się odrobić straty w kolejnych miesiącach.
26.03.2611:00
Maciej Wróbel
35wyświetlenia
Embed from Getty Images

Charles Leclerc przekonuje, że - pomimo widowiskowych pojedynków w Melbourne i w Szanghaju - strata Ferrari do Mercedesa nie jest tak mała, jak się wydaje.

W pierwszych dwóch rundach sezonu 2026 Ferrari okazywało się jedynym zespołem, które było w stanie - przynajmniej do pewnego momentu - dotrzymywać kroku kierowcom Mercedesa. Ostatecznie zarówno w Australii, jak i w Chinach, Mercedes kończył wyścigi z dubletem, podczas gdy Scuderia meldowała się na mecie ze znaczną stratą.

Do tego, jak dotychczas wyglądała rywalizacja Ferrari z Mercedesem, odniósł się Charles Leclerc. Myślę, że walka z przodu nie jest tak wyrównana, jak mogłoby się wydawać. Nie jesteśmy tak blisko siebie, jak myślą ludzie - powiedział kierowca Scuderii.

W pierwszych paru wyścigach widzieliśmy trochę walki z przodu, co oczywiście jest świetne. Jeśli jednak nie zadbasz odpowiednio o energię w tych samochodach, to tracisz mnóstwo czasu. To daje ci szansę na wywieranie presji na liderach. Oni jednak szybko pokazują swoje prawdziwe tempo, gdy tylko mają przed sobą czysty tor.

Wtedy mamy różnicę jakichś czterech czy pięciu dziesiątych sekundy na okrążeniu, co mogliśmy już zauważyć w tych wyścigach. To sporo, ale to mnie nie zniechęca. Wciąż mamy w zanadrzu kilka rzeczy, które - mam nadzieję - nam pomogą.

Nie możemy przesadzić, co można zrobić dość łatwo. Musimy się skupić na sobie.

Leclerc dodaje jednocześnie, iż wierzy, że stratę tę będzie się dało zniwelować na przestrzeni sezonu, szczególnie biorąc pod uwagę wczesny etap rozwoju nowych samochodów. Sezon wciąż jest młody i myślę, że to możliwe [odrobienie strat]. To jednak wielkie wyzwanie i na pewno nie będzie łatwo.

Mercedes też nie spocznie na laurach i również naciska. Wiele można osiągnąć poprzez optymalizację pracy jednostki napędowej. Myślę, że to właśnie tu jest największa różnica pomiędzy naszymi zespołami.

Oczywiście są też obszary w podwoziu, gdzie możemy się poprawić, choć uważam, że już teraz mamy bardzo dobre. Największą różnicę robi silnik.