Leclerc: Nie wiem skąd wzięło się tak konkurencyjne tempo

Kierowca Ferrari chwali ostatnie poprawki wprowadzane do bolidu SF1000.
10.10.2018:48
Nataniel Piórkowski
1685wyświetlenia


Charles Leclerc nie kryje zaskoczenia wywalczeniem czwartego miejsca w kwalifikacjach do niedzielnego wyścigu na Nurburgringu.

Leclerc zaprezentował mocną formę już podczas trzeciego treningu i utrzymał swą świetną dyspozycję w trakcie popołudniowej sesji kwalifikacyjnej, w której zapewnił sobie czwartą pozycję.

W wywiadzie udzielonym telewizji Sky Monakijczyk przekonywał, że był zaskoczony postępem w rozwoju bolidu SF1000.

Zapytany o to, skąd wzięło się tempo Ferrari, Leclerc odparł: Nie wiem. Jestem tym zaskoczony, zwłaszcza przy takiej pogodzie. Spodziewałem się, że w niskich temperaturach będziemy mieć problemy.

Od początku sezonu tak było, nie potrafiliśmy maksymalnie dogrzać opon. Dzisiaj z jakiegoś powodu wszystko działało jak należy. Jestem bardzo, bardzo zadowolony z tego ostatniego kółka. Złożyłem wszystko w jedną całość. Czwarte pole to świetny wynik.

Ferrari przywiozło na Nurburgring kolejne poprawki. Spisują się zgodnie z planem - zapewnił Leclerc. Nie staramy się stworzyć udoskonaleń, które zaowocują wielkim progresem pod względem czasu okrążenia. Każdego weekendu wprowadzamy małe poprawki, które jak dotąd pracują jak trzeba.

Za każdym razem gdy w bolidzie jest coś nowego, jesteśmy z tego zadowoleni. W przeszłości niekoniecznie tak było. To dla nas bardzo ważne, bo pozwala budować solidną bazę bolidu.

Leclerc oczekuje bardzo interesującego wyścigu, szczególnie po odwołaniu obu piątkowych treningów.

Czeka nas bardzo interesująca rywalizacja. Wszyscy zmierzamy w kierunku wielkiej niewiadomej. Nie pokonaliśmy ani jednego przejazdu z dużym zapasem paliwa. Trzeba będzie dbać o opony i na bieżąco szacować, która z nich może poddać się jako pierwsza. Na tym będziemy się jutro koncentrować.

Drugi z kierowców Ferrari - Sebastian Vettel, finiszował sobotnią czasówkę na jedenastym miejscu. W pierwszym sektorze byłem dość konkurencyjny. Seb to czterokrotny mistrz świata i jestem przekonany, że wróci na miejsce, na jakie zasługuje.

W tej chwil skupiam się na sobie. Staram się naciskać tak mocno jak tylko się da. To podejście sprawdza się w praktyce.