Hamilton: Siódme mistrzostwo Mercedesa jest czymś niewiarygodnym

Toto Wolff nie może już doczekać się kolejnego sezonu i liczy na wspaniałą walkę z Red Bullem.
01.11.2016:02
Nataniel Piórkowski
741wyświetlenia
Embed from Getty Images

Lewis Hamilton nie może uwierzyć w zdobycie przez Mercedesa siódmego z rzędu tytułu dla najlepszego konstruktora Formuły 1.

Zdobywając dublet na Imoli Mercedes pobił rekord wszech czasów należący obecnie do Ferrari. Jednocześnie Srebrne Strzały stały się czwartym najbardziej utytułowanym zespołem w całej historii serii Grand Prix.

Widzę mój zespół, moją ekipę i wiem, że wszyscy w fabryce, w Brackley i Brixworth, są cichymi bohaterami historii tego sukcesu. To oni zbudowali przewagę, to oni nigdy nie złożyli broni. Cały czas naciskali, cały czas dążyli do doskonałości, cały czas wprowadzali innowacje.

Ludzie którzy nas oglądają mogliby uznać, że zdążyliśmy do tego przywyknąć. Nic bardziej mylnego. Tutaj nigdy nie jesteśmy usatysfakcjonowani, zawsze chcemy być lepsi. Taki drzemie w nas duch.

Będę na zawsze wdzięczny wszystkim za to, że mogę być częścią tej stajni, że mogłem dołożyć swoją cegiełkę do pobicia tego rekordu. Wcześniej ta sztuka nie udała się żadnemu zespołowi.

To niewiarygodne. To niebywałe, że rok po roku notujemy takie wyniki. Pomimo tych wszystkich świetnych rezultatów ciężko jest utrzymywać taki poziom z weekendu na weekend.

Siedmiokrotni mistrzowie świata. Kiedyś będę mógł opowiedzieć to moim wnukom.

Hamilton złożył także specjalne podziękowania szefowi zespołu - Toto Wolffowi, nazywając go wielkim liderem.

Austriak dodał z kolei: Mamy grupę, która razem tworzy coś niesamowitego. Trzymamy się razem. Spróbowaliśmy podnieść poprzeczkę na zupełnie nowy poziom. Udało nam się. Jestem dumny z pracy naszych ludzi, z bycia elementem tej układanki.

Tak długo jak pozostajemy zmotywowani i pełni energii. Widać to w naszych kierowcach. Myślę, że możemy jeszcze bardziej wyśrubować nasze osiągnięcia. Bez wątpienia w przyszłym roku czeka nas silna konkurencja ze strony Red Bulla i Maxa, którzy będą chcieli wykonać bardzo dobrą pracę. Nie możemy się już doczekać nowego wyzwania.