Hamilton: Max był po prostu za szybki

Brytyjczyk podziwia holenderskich fanów i nie może doczekać się powrótu na Zandvoort.
05.09.2117:20
Nataniel Piórkowski
618wyświetlenia
Embed from Getty Images

Lewis Hamilton przyznał, że nie miał szans, aby powalczyć z Maxem Verstappenem o zwycięstwo w Grand Prix Holandii.

Siedmiokrotny mistrz świata musiał zadowolić się drugim miejscem, gdyż ani przez chwilę nie miał realnej szansy na podjęcie próby wyprzedzenia faworyta lokalnej publiczności. Po wyścigu fani zebrani na trybunach zgotowali Brytyjczykowi cieplejsze przyjęcie niż po kwalifikacjach.

Co za wyścig, co za kibice. Jeśli mam być szczery, to był to cudowny weekend. Max wykonał świetną pracę, gratulacje. Ja dałem dzisiaj z siebie absolutnie wszystko. Cisnąłem tak mocno, jak tylko mogłem, ale Max był po prostu za szybki.

Po drugim pit stopie Hamilton znalazł się za wolniejszymi kierowcami. Jak przekonuje zawodnik Mercedesa, Verstappen nie miał pod tym względem aż tak dużego problemu.

Będę go od teraz nazywał Noe. Po prostu za każdym razem, gdy pojawiali się przed nim inni kierowcy, od razu zjeżdżali mu z drogi. Ciężko było mi przebijać się przed maruderów. W dodatku trudno tu jechać za kimś w bliskiej odległości.

Pod koniec wyścigu Mercedes ściągnął na pit stopy obu swych kierowców. Valtteri Bottas odebrał Hamiltonowi najszybsze okrążenie, jednak na ostatnim okrążeniu Brytyjczyk zdołał odzyskać bonusowy punkt.

Ostatnie okrążenie było dla mnie najlepszą częścią całego wyścigu, bo ten tor jest po prostu niesamowity, gdy jedzie się jedno szybkie okrążenie z małym zapasem paliwa. Teraz jest to jeden z moich ulubionych obiektów i nie mogę się już doczekać, aby wrócić tu w przyszłym roku.