Horner: Verstappen miał problem z DRS

Szef RBR uważa jednak, że Holendrowi ciężko byłoby odpowiedzieć na czas Leclerca.
21.05.2218:27
Nataniel Piórkowski
1319wyświetlenia
Embed from Getty Images

Szef Red Bull Racing - Christian Horner, zdradził, że Max Verstappen musiał zrezygnować z ostatniej próby w Q3 ze względu na usterkę DRS.

Po pierwszych przejazdach Holender plasował się na czele tabeli, ale podczas decydujących przejazdów Charles Leclerc odparł presję po wcześniejszym błędzie z szykany i odnotował rezultat lepszy o ponad trzy dziesiąte sekundy.

Fortuna nie sprzyjała kierowcy kierowcy Red Bulla, który poinformował zespół o spadku mocy. Okazało się jednak, że niska prędkość na prostej nie była wynikiem usterki jednostki napędowej a awarii systemu aktywującego ruchome tylne skrzydło.

To nie był spadek mocy. Nie zadziałał DRS. Będziemy ciężko pracować, aby zrozumieć, w czym tkwi problem. Oczywiście wytłumaczenie może być całkiem proste - do mechanizmu mógł się na przykład dostać kawałek gumy z opon. Musimy jednak dostać z powrotem nasz bolid, aby ustalić, co się stało - tłumaczył Horner.

Niestety nie przyszło nam odpowiedzieć na wynik Charlesa. Nie wydaje mi się jednak, byśmy mieli dzisiaj tempo, umożliwiające pobicie jego osiągnięcia. Mogliśmy być jednak bliżej, niż pokazują to wyniki. Charles znajdował się pod presją, ale w samej końcówce przejechał świetne kółko. Nie możemy narzekać - cieszę się, że Max wyruszy do wyścigu z pierwszego rzędu.

Awaria DRS była kolejnym problemem technicznym, który pokrzyżował szyki Red Bulla na początku sezonu 2022. Tego typu rzeczy po prostu się zdarzają. Widzieliśmy, że w nocy Ferrari wymieniło nadwozie u Carlosa Sainza z powodu problemów z układem paliwowym. Niestety awarie uderzają w nas w najgorszych momentach. Na pewno nie chcesz, aby dochodziło do nich na ostatnim przejeździe w Q3.

Komentując obawy Ferrari związane z degradacją opon, Horner zauważył: Charles ma w zapasie na wyścig nowy komplet miękkich opon. Z punktu widzenia strategii jest to całkiem interesująca decyzja. Ze względu na wysokie temperatury wszystko będzie obracało się wokół degradacji i zarządzania ogumieniem. Przed nami pasjonujący wyścig.

Dzisiaj rano Ferrari wykonało długie przejazdy z oboma bolidami, bo w nocy pracowali nad tym, aby uporać się z nadmiernym zużyciem opon. Najwyraźniej wprowadzili zmiany w ustawieniach i podczas FP3 nie wyglądało to tak źle. Zdaje się, że mamy bardzo porównywalne osiągi. Wszystko wskazuje na to, że czeka nas naprawdę wyrównana rywalizacja.