Alonso: Tylko szczęście może sprawić, że powalczymy o punkty

Hiszpan żałuje nieporozumienia z inżynierem, przez które znalazł się bardzo blisko Norrisa.
21.05.2218:42
Nataniel Piórkowski
861wyświetlenia
Embed from Getty Images

Fernando Alonso obawia się, że po raz kolejny stracił szansę na ukończenie wyścigu w punktowanej dziesiątce.

Przygotowując się do rozpoczęcia decydującego przejazdu w Q1, dwukrotny mistrz świata natknął się na Lando Norrisa, za którym wjechał na prostą startu/mety. Hiszpan zrezygnował z walki z czasem, kończąc występ w czasówce na dwunastym miejscu.

Kierowca z Oviedo wyjaśnił, że znalazł się tak blisko Brytyjczyka ze względu na nieporozumienie z inżynierem wyścigowym.

Doszło do nieporozumienia. Rozpoczynałem okrążenie za Lando myśląc, że miałem jedną lub dwie sekundy do zapalenia się czerwonych świateł. Okazało się jednak, że było to dwadzieścia sekund. Gdybym wiedział o tym od początku, zadbałbym o większy odstęp.

Usłyszałem jednak przez radio, że mamy bardzo mało czasu i musimy się sprężać. Gdy tylko dostałem ten komunikat, podkręciłem tempo. Koniec końców okazało się, że było to zupełnie niepotrzebne.

Zapłaciliśmy bardzo wysoką cenę za to nieporozumienie. Jeśli w Barcelonie startujesz z tyłu, wszystko staje się dużo trudniejsze - zaakcentował zawodnik Alpine.

Alonso, który nie zdobył punktów od inauguracyjnej eliminacji w Bahrajnie, nie ukrywa, że będzie potrzebował szczęścia, aby ukończyć domową eliminację w czołowej dziesiątce.

Nie za wiele można już zrobić. To Barcelona, nie ma tu zbyt wiele okazji do wyprzedzania. Gdy jedziesz za innymi bolidami nie powinieneś mieć też wielkich problemów z degradacją opon.

W ostatnich wyścigach kierowcy, którzy ruszali gdzieś z tyłu, mieli dużo szczęścia i zdobywali punkty. Jutro sam będę w takiej sytuacji.

Jeśli trafię na jeden z tych cudownych, fantastycznych samochodów bezpieczeństwa, które wyjeżdżają na tor w perfekcyjnym momencie, może uśmiechnie się do mnie los i wywalczę kilka punktów. Szczerze mówiąc jednak bardzo w to wątpię. Myślę, że przed nami bardzo ciężkie popołudnie.