Leclerc: Nie wierzyłem, że uda nam się pokonać Red Bulle

Zdobywca PP przekonuje, że Ferrari dokonało wyraźnych postępów z tempem wyścigowym.
11.06.2220:04
Nataniel Piórkowski
804wyświetlenia
Embed from Getty Images

Charles Leclerc nie spodziewał się zdobycia pierwszego pola startowego do wyścigu o Grand Prix Azerbejdżanu.

Monakijczyk pokonał w kwalifikacjach duet Red Bulla - Sergio Pereza i Maxa Verstappena. Dopiero na czwartym miejscu czasówkę ukończył zespołowy kolega Leclerca ze Scuderii - Carlos Sainz.

Chociaż Ferrari nie miało dużej straty do Red Bulla podczas Q1 i Q2, 24-latek podkreśla, iż nie oczekiwał, że uda się mu uzyskać najlepszy czas w decydujących chwilach czasówki.

Wszystkie pole positions smakują wyśmienicie, ale tego tutaj raczej się nie spodziewałem. Sądziłem, że Red Bulle są dzisiaj zbyt mocne - zwłaszcza po tym, co pokazali w dwóch pierwszych częściach kwalifikacji.

Naprawdę ciężko mi było sobie wyobrazić, gdzie możemy pojechać szybciej. Na finałowym kółku wszystko zagrało jednak tak, jak powinno. Udało nam się złożyć naprawdę szybkie kółko. Niesamowicie się cieszę.

Leclerc zachowuje pozytywne nastawienie do wyścigu - nawet pomimo tego, że na przestrzeni ostatnich tygodni Red Bull dysponował wyraźną przewagę na dłuższych stintach.

Jestem bardzo podekscytowany niedzielą. Czeka nas z pewnością trochę pracy - zarządzanie oponami jest tutaj bardzo ważne. W Barcelonie i Monako nie mieliśmy z tym problemu. Od czasu, gdy wprowadziliśmy poprawki, tempo wyścigowe uległo poprawie. Jutrzejszy wyścig zapowiada się bardzo ciekawie. Mam nadzieję, że jutro potwierdzimy nasze ostatnie postępy.