Sainz czuje się już pewnie za kierownicą Ferrari

Hiszpan przyznał, że nie obawia się już rozbicia samochodu.
23.06.2207:51
Łukasz Godula
930wyświetlenia

Carlos Sainz powiedział, że czuł się znacznie bardziej pewnie w swoim samochodzie podczas Grand Prix Kanady i był w stanie naciskać bez obaw o rozbicie samochodu. Sainz miał problemy w pierwszej fazie sezonu 2022 w porównaniu do Charlesa Leclerca, gdyż nie potrafił wycisnąć maksimum z nowej konstrukcji Ferrari.

Przedwcześnie zakończone wyścigi w Arabii Saudyjskiej, Imoli i Azerbejdżanie jeszcze bardziej utrudniły sprawę, gdyż tracił cenny czas za kierownicą. Jednakże w ostatnim Grand Prix Kanady Sainz był najszybszy na torze gdy gonił Maxa Verstappena do samej mety.

Chociaż Sainz był rozczarowany porażką z Red Bullem, gdyż ciągle czeka na swoje pierwsze zwycięstwo w F1, to przyznał, że Montreal był dla niego krokiem naprzód i czuje się teraz pewniej naciskając na limity F1-75.

Gdy zapytano go po wyścigu, czy czuje się teraz na siłach walczyć z Verstappenem i Leclerkiem w każdym wyścigu, opowiedział: Cóż mam nadzieję, jednak tak jak powiedział kilka wyścigów temu, chcę iść do przodu krok po kroku, a nie myśleć za wiele o mistrzostwach i tego typu sprawach. Naprawdę chcę wrócić na tor i sprawdzić, czy potrafię wejść w odpowiednie okno z osiągami i poczuć się pewnie w samochodzie. Myślę, że w ten weekend mi się to udało od samego początku. Byłem szybki zarówno w kwalifikacjach, jak i wyścigu.

W niedzielę naciskałem jak tylko się dało bez obawy, że rozbiję samochód, jak to było na przykład w Barcelonie. Dokonałem postępów, zmieniliśmy trochę rzeczy w samochodzie, by dostosować go do mojego stylu i wydaje się to działać. Jednak by to potwierdzić potrzebuję innych torów, innych rodzajów zakrętów, by być tego pewnym.

Szef Ferrari, Mattia Binotto uważa, że Sainz pokazał, iż może regularnie walczyć o zwycięstwa w wyścigu. Zaznaczył również, że dla Sainza ważne było pokazanie, że zespół może na niego liczyć w walce z Red Bullem w klasyfikacji konstruktorów.

To był bardzo dobry wyścig i z każdym kolejnym buduje pewność siebie. Jeździ coraz szybciej i szybciej i jest zadowolony, bardziej zrelaksowany - dodał Binotto. Jestem pewny, że w kolejnych rundach udowodni, że jest kandydatem do wygrywania. Jestem z niego zadowolony, a dla zespołu ważne jest, że możemy na niego liczyć i wiedzieć, że jest szybki.

Binotto wskazał kwalifikacje jako obszar, gdzie Sainz musi się poprawić, gdyż startował za Verstappenem i Alonso. Poza Montrealem, gdzie Leclerc otrzymał kary przesunięcia na starcie, Sainz był pokonany przez partnera w każdej czasówce w tym sezonie.

By wygrać tak zaciętą walkę z Red Bullem i Maxem trzeba być perfekcyjnym przez cały weekend - dodał Włoch, Jeśli coś było do poprawy to może kwalifikacje nie były perfekcyjne dla Carlosa. To nieco go kosztowało, ponieważ bycie z przodu inaczej stawia sprawę.