Sainz: Nie mogłem prosić o nic więcej

Zwycięzca wyścigu mówi o emocjach, jakie towarzyszyły mu na ostatnich okrążeniach.
03.07.2219:20
Nataniel Piórkowski
1233wyświetlenia
Embed from Getty Images

Carlos Sainz podkreśla, że nigdy nie zapomni dnia, w którym odniósł swoje pierwsze zwycięstwo w Formule 1.

Sainz może świętować triumf po ciężkiej walce stoczonej w Grand Prix Wielkiej Brytanii. Podczas ostatniej neutralizacji Hiszpan otrzymał miękkie opony, ale został poproszony przez zespół o zapewnienie buforu bezpieczeństwa Charlesowi Leclercowi, który pozostał na torze na zużytym, twardym ogumieniu.

Ostatecznie Hiszpan zdecydował się na wyprzedzenie kolegi z zespołu i dowiózł do mety upragnione zwycięstwo. Nie wiem co powiedzieć. To wspaniałe uczucie. Pierwsze zwycięstwo w moim 150. starcie, wspólnie z Ferrari, na takim torze jak Silverstone. Nie mógłbym prosić o więcej.

Dziękuję wszystkim za wsparcie i kibicowanie. Lewis jechał dzisiaj jak z nut. Słyszałem to. To był jeden z tych cięższych dni, ale udało nam się utrzymać prowadzenie. Jestem przeszczęśliwy.

Nie było łatwo. Miałem trochę problemów z balansem, zwłaszcza na pośredniej mieszance. Max mocno naciskał na nas w szybkich zakrętach. Pomimo tego zachowywałem wiarę i próbowałem utrzymywać się w wyścigu. Samochód bezpieczeństwa dał mi później okazję, by powrócić do walki.

Możecie sobie tylko wyobrazić moje nerwy w chwili restartu, gdy trzeba było dopiąć wszystko na ostatni guzik a w końcu przekroczyć metę. Silverstone to dla mnie wyjątkowe miejsce. To właśnie na tym torze odniosłem pierwszą wygraną w Formule BMW w 2010 roku. Teraz osiągnąłem dokładnie taki sam sukces w Formule 1 wspólnie z Ferrari.