Steiner odpiera zarzuty Schumachera w sprawie taktyki ze sprintu

Szef Haasa wyjaśnia, że Hamilton mógł zagrozić obu jego kierowcom.
10.07.2212:24
Nataniel Piórkowski
565wyświetlenia


Guenther Steiner broni taktyki Haasa zastosowanej w sobotnim sprincie pomimo negatywnych komentarzy ze strony Micka Schumachera.

Schumacher przez długi czas utrzymywał ósmą lokatę w sprincie, broniąc się przed atakami Lewisa Hamiltona dzięki możliwości aktywacji DRS. Pomoc tę zapewniał mu jadący tuż przed nim zespołowy partner - Kevin Magnussen.

Kiedy na ostatnich okrążeniach Duńczyk podkręcił tempo, Schumacher stracił szansę na korzystanie z ruchomego tylnego skrzydła i szybko spadł za Hamiltona.

Syn siedmiokrotnego mistrza świata nie był zadowolony z postawy zespołu, który nie polecił Magnussenowi utrzymywania maksymalnie 1-sekundowej przewagi. Co więcej Niemiec zasugerował, że gdyby zamienił się pozycjami z kolegą z ekipy, byłby w stanie nawiązać walkę o szóste miejsce z Estebanem Oconem.

Steiner podkreśla jednak: Wiedzieliśmy, co dzieje się na torze i gdzie są nasi kierowcy. Aby zdobyć punkty musieliśmy zrobić to, co zrobiliśmy. To była właściwa decyzja.

Odnosząc się do sugestii o potrzebie ustąpienia miejsca Schumacherowi, Steiner powiedział: To by nie zadziałało. Mick nie był szybszy - właściwie jechał szybciej tylko dlatego, że korzystał z DRS.

Rozmawialiśmy o tym tuż po wyścigu. Wyjaśniłem, że owszem, jeśli znajdują się blisko siebie, to kierowca z tyłu będzie szybszy o te dziewięć dziesiątych, korzystając na efekcie DRS. To wcale nie oznacza, że jest szybszy.

Gdyby zamienić ich miejscami, to ten z tyłu także byłby szybszy o dziewięć dziesiątych. Mając tak blisko za sobą Lewisa, wszystko mogłoby skończyć się tym, że dopadłby obu naszych kierowców.

Monitorowaliśmy sytuację na torze i postąpiliśmy właściwie. W przeciwnym wypadku oba nasze bolidy skończyłyby rywalizację poza punktami lub maksymalnie z jednym oczkiem.