Perez ukarany, ale zachowuje zwycięstwo w GP Singapuru

Kierowca Red Bulla otrzymał reprymendę oraz pięciosekundową karę czasową.
02.10.2220:38
Maciej Wróbel
3653wyświetlenia
Embed from Getty Images

Sergio Perez zachował wywalczone w dzisiejszym wyścigu zwycięstwo pomimo otrzymania dwóch kar - doliczenia pięciu sekund do końcowego rezultatu oraz reprymendy.

Kierowca Red Bulla znalazł się pod lupą sędziów za dwukrotne popełnienie przewinienia polegającego na trzymaniu się w zbyt dużej - przekraczającej dziesięć długości samochodu - odległości za samochodem bezpieczeństwa. Ostatecznie Perez za każde z tych przewinień otrzymał inną karę - doliczenie pięciu sekund oraz reprymendę.

Meksykanin zachowa więc wywalczone na ulicach Singapuru zwycięstwo, bowiem drugi na mecie Charles Leclerc stracił do Pereza 7,595 sekundy.

Reprymenda została nałożona za pierwsze, popełnione na 10. okrążeniu przewinienie ze względu na mokry tor, co sędziowie uznali za okoliczności łagodzące.

Do drugiego naruszenia przepisów doszło na 36. okrążeniu i właśnie za to kierowca Red Bulla otrzymał pięć sekund kary, ponieważ było to drugie złamanie artykułu 55.10 przez Pereza podczas wyścigu, po czym dostał ostrzeżenie od dyrektora wyścigu.

Doszło do pewnego nieporozumienia - powiedział Perez. W miejscach, w których mogłem nadążyć za samochodem bezpieczeństwa, poruszał się on bardzo wolno. W miejscach gdzie nie byłem w stanie nadążyć, był szybki. Dlatego doszło do nieporozumienia.

Te warunki nie były jednak normalne. To zrozumiałe, że w tych warunkach, z którymi musieliśmy się mierzyć, szczególnie w ostatnim sektorze, było bardzo ciężko. Sędziowie byli usatysfakcjonowani moją interpretacją i przyjęli ją.

Po dzisiejszym wyścigu Perez utrzymuje trzecią lokatę w mistrzostwach i redukuje stratę do Leclerca do dwóch punktów. Obaj kierowcy zachowują wciąż matematyczne szanse na tytuł.