FIA zapowiada zmiany w zasadach punktacji skróconych wyścigów

Decydujący ma być pokonany dystans, a nie okoliczności zakończenia zmagań.
25.01.2316:23
Mateusz Szymkiewicz
670wyświetlenia
Embed from Getty Images

Mohammed bin Sulayem potwierdził, że FIA pracuje nad kolejną zmianą w przepisach dotyczących punktacji skróconych wyścigów.

Po kontrowersjach z Grand Prix Belgii 2021, kiedy to przyznano pełną pulę za pokonanie zaledwie trzech okrążeń za samochodem bezpieczeństwa, Federacja wprowadziła nowe progi zależne od dystansu.

Jeżeli w wyścigu udało się przejechać mniej niż 25 procent zaplanowanych okrążeń, wówczas punktowana jest pierwsza piątka i zwycięzca zgarnia 6 punktów. W progu między 25 a 50 procent kierowca sklasyfikowany jako pierwszy otrzyma 13 oczek, natomiast między 50 a 75 procent 19 punktów.

Podczas zeszłorocznego wyścigu na torze Suzuka kierowcom udało się przejechać 52 procent dystansu i zwycięzca Max Verstappen powinien otrzymać 19 punktów, drugi na mecie Perez 14 punktów, a trzeci Charles Leclerc 12 punktów.

Ostatecznie jednak przyznano pierwszej dziesiątce pełną pulę, ponieważ nowe przepisy mają zastosowanie tylko wtedy, kiedy wyścig nie zostanie wznowiony. Tymczasem w Grand Prix Japonii 2022 zmagania zakończono na torze flagą w szachownicę i okoliczności te pozwoliły Verstappenowi sięgnąć po mistrzowski tytuł.

Prezes FIA - Mohammed bin Sulayem, ujawnił, że nad zmianą tych zasad pracuje nowy dyrektor sportowy Steve Nielsen. Od sezonu 2023 o przyznaniu konkretnej liczby punktów będzie decydował pokonany dystans, a nie okoliczności zakończenia wyścigu.

Tak, pracujemy nad zmianami. Steve, który jest naszym nowym dyrektorem sportowym, będzie odpowiedzialny za poprawę tych zasad. Wracając do wydarzeń z Japonii: po wyścigu opublikowaliśmy pełny raport na temat tego jak zostały zinterpretowane przepisy. Nigdy wcześniej to nie miało miejsca. Na stronie internetowej FIA każdy mógł przeczytać nasze stanowisko.

Jeśli chodzi o system punktacji: kto go opracował? Zespoły. Kto dał zielone światło? Zespoły. My po prostu wprowadziliśmy to w życie. Na kogo spadła odpowiedzialność? Oczywiście na nas. Bądźmy szczerzy, gdzie tutaj jest sprawiedliwość? To dla mnie frustrujące - powiedział Emiratczyk w rozmowie z Motorsport.com.