Max Verstappen wygrywa z P9, dominacja Red Bulla w Miami

Czwarty dublet Red Bulla w pięciu wyścigach, Alonso wraca na podium.
07.05.2323:04
Jakub Ziółkowski
3405wyświetlenia
Embed from Getty Images

Pomimo startu z dziewiątej pozycji, Max Verstappen wykorzystał swoją strategię i wygrał Grand Prix Miami. Holender przechytrzył Sergio Pereza i przodował w czwartym dublecie Red Bulla w sezonie. Podium uzupełnił Fernando Alonso.

Pewny start Pereza, kolizja z tyłu stawki


Sergio Perez dobrze wystartował z pole position i od razu obronił się przed Fernando Alonso. Z tyłu stawki doszło do kontaktu między Norrisem i de Vriesem — Holender kompletnie zepsuł hamowanie i wjechał w tył bolidu McLarena. Obaj kierowcy wrócili na tor na ostatnich miejscach. Pomimo tego, pierwsze okrążenie przebiegło stosunkowo spokojnie. Perez prowadził przed Alonso, Sainzem, Gaslym, Russelem i Leclerciem. Siódmy był Magnussen, który stracił trzy pozycje, a za nim Bottas bronił się przed Verstappenem.

Na drugim okrążeniu Verstappen wyprzedził Bottasa i wskoczył na ósmą pozycję. Tymczasem do swoich mechaników zjechał Logan Sargeant, który uszkodził przednie skrzydło. Na trzecim kółku Leclerc zaspał i stracił szóstą pozycję na rzecz Magnussena. Monakijczyk zrewanżował się jednak pod koniec długiej prostej. Mimo tego Leclerc stracił na wyjściu na prostą startową, został ponownie wyprzedzony przez Magnussena... i Verstappena, który wykorzystał zamieszanie i awansował na szóstą lokatę.

Szturm Verstappena przez stawkę


Wyścig zapowiadał się niebywale ciekawie z punktu widzenia strategii. Stawka podzieliła się w wyborze startowego ogumienia. Podczas gdy kierowcy z przodu korzystali z pośrednich opon, Verstappen oraz zawodnicy ze środka stawki wybrali opony twarde. Drugi Alonso zakomunikował na ósmym kółku chęć jak najszybszego pozbycia się swoich żółtych opon Pirelli.

Na ósmym okrążeniu Verstappen wyprzedził Russella, a na kolejnym — Gasly'ego. Po zaledwie kilku kółkach mistrz świata był już czwarty. Gasly pogubił się.po ataku Holendra i stracił kolejne oczko na rzecz Russella. Verstappen był zdecydowanie najszybszy na swoich twardych oponach.

Na trzynastym kółku Leclerc ponownie zaatakował Magnussena. Duńczyk jednak po raz kolejny z powodzeniem zrewanżował się i powrócił na siódmą lokatę. Tymczasem Verstappen poradził sobie z Sainzem i już tylko Alonso dzielił kierowców Red Bulla. Jego opór nie trwał jednak długo — na piętnastym okrążeniu Verstappen miał przed sobą już tylko Pereza.

Dwa Red Bulle na dwóch różnych strategiach


Pierwszym kierowcą z czołówki, który zjechał na zmianę opon był Magnussen. Duńczyk dokonał tego na szesnastym kółku. Po chwili u mechaników pojawili się Russell, Leclerc i Gasly. Tym samym Magnussen zdołał obronić się przed ewentualnym nadcięciem ze strony Leclerca. Na dziewiętnastym kółku swoje opony zmienił Carlos Sainz. Hiszpan wyjechał na tor za Hamiltonem, na siódmej pozycji. Po chwili jednak Sainz był już szósty, po skutecznym ataku na Brytyjczyka w pierwszym zakręcie.

Na 21. okrążeniu Sergio Perez zjechał na swój pitstop. Meksykanin mógł być wdzięczny swoim mechanikom za szybką zmianę opon, po której powrócił do rywalizacji na czwartej pozycji. Ta zamieniła się w trzecią po błyskawicznym uporaniu się z Oconem. Tymczasem Carlos Sainz otrzymał pięciosekundową karę za przekroczenie prędkości w alei serwisowej.

Verstappen w dalszym ciągu prowadził, ale Holender miał jeszcze przed sobą obowiązkowy pit stop. Perez awansował na drugie miejsce po postoju Alonso. Hiszpan spadł za Sainza, lecz po chwili Alonso wyprzedził swojego rodaka. Obaj kierowcy wkrótce wyprzedzili Ocona, który nadal jechał na twardych oponach. Na 33. okrążeniu Hamilton przepuścił Russella, który odzyskiwał miejsce za miejscem po swoim pit stopie. Tymczasem Sainz popełnił kolejny błąd i spadł za Ocona. Po chwili Hiszpan powrócił jednak przed Francuza.

Przetasowania z przodu stawki, kolejny dublet Red Bulla


Na 38. okrążeniu Leclerc w końcu wyprzedził Magnussena i awansował na dziewiątą lokatę. Do mechaników zjechał tymczasem Hamilton, spadając na trzynaste miejsce. Jego zespołowy partner prezentował bardzo dobre tempo — Russell wyprzedził Sainza i wskoczył na czwarte miejsce.

Do alei serwisowej powoli zjeżdzali ostatni kierowcy. Ocon po swoim pitstopie spadł za Hamiltona i był dziesiąty. Jedynym kierowcą w czołówce, który nie zmienił opon był Verstappen. Holender jednak w dalszym ciągu utrzymywał świetne tempo i oddalał się od swojego zespołowego kolegi. Verstappen zjechał na zmianę opon na jedenaście okrążeń przed końcem wyścigu. Perez powrócił na prowadzenie, lecz miał niecałe dwie sekundy przewagi nad Holendrem.

Na 47. okrążeniu opony Pereza były już w bardzo złym stanie. Verstappen po ładnej walce powrócił na prowadzenie i zaczął odjeżdżać zespołowemu koledze. Holender spokojnie dowiózł prowadzenie do mety i wygrał trzeci wyścig w sezonie. Perez dojechał na drugim miejscu, uzupełniając czwarty w tym roku dublet Red Bulla. Trzeci był Alonso, a za nim Russell i Sainz. Szósty był Hamilton, który w końcówce wyprzedził Leclerca. Czołową dziesiątkę uzupełnili Gasly, Ocon i Magnussen.

Pogoda na koniec sesji:
Temperatura toru: 33°C
Temperatura powietrza: 27°C
Prędkość wiatru: 3,7 m/s
Wilgotność powietrza: 29%
Sucho