Russell nie wyklucza nawet czterech pit stopów w GP Las Vegas

Zawodnik Mercedesa zwraca uwagę na duże problemy z ziarnieniem ogumienia.
17.11.2317:45
Nataniel Piórkowski
743wyświetlenia
Embed from Getty Images

George Russell sądzi, że w skrajnym scenariuszu w sobotnim wyścigu o GP Las Vegas kierowcy mogą zostać zmuszeni do zaliczenia nawet czterech pit stopów.

Po pierwszym dniu wyścigowego weekendu jednym z wiodących tematów w padoku jest praca ogumienia. Russell, który wykręcił w FP2 dwunasty wynik, uważa, że opony Pirelli odegrają kluczową rolę w rywalizacji o punkty.

Nocne ściganie jest zawsze bardzo spektakularne. Sądzę, że czeka nas interesujący weekend. Dzisiejszy trening został zdominowany przez opony. Wszyscy próbowaliśmy zmusić je do pracy w optymalnym zakresie. Wszyscy zmagaliśmy się też z ziarnieniem.

Tor ewoluuje z każdym okrążeniem. Pierwsze kółka można porównać do jazdy po lodzie. Nie masz przyczepności. Gołym okiem można dostrzec pył i brud unoszący się za bolidami.

Tak naprawdę na każdym okrążeniu uczysz się czegoś nowego, coraz bardziej podkręcasz tempo, opóźniasz punkty hamowania do zakrętów - tłumaczył Russell.

Brytyjczyk uważa, że kierowcy, którzy nie będą w stanie w odpowiedni sposób obchodzić się z ogumieniem, poniosą w niedzielę bolesne konsekwencje.

Wiemy, że opony potrafią być kapryśne, ale nigdy wcześniej nie mieliśmy weekendu z tak mocnym grainingiem. Przy tak niskich temperaturach są dwie opcje. Jeśli utrzymasz ogumienie w dobrej kondycji, powinieneś z łatwością pokonać wyścig na jeden pit stop. Jeśli jednak nie opanujesz zużycia, będziesz potrzebował dwóch, trzech lub nawet czterech postojów. Musimy zagwarantować, że będziemy w tej pierwszej grupie.