Stroll: Mam kilka pomysłów na to, jak dogonić Alonso

Kierowca Astona Martina przekonuje, że dobrze wykorzystał zimową przerwę.
13.02.2410:39
Maciej Wróbel
605wyświetlenia
Embed from Getty Images

Lance Stroll przyznał, że ma kilka pomysłów na to, jak zredukować stratę do zespołowego partnera, Fernando Alonso.

Kanadyjczyk ma za sobą rozczarowujący rok 2023, podczas którego przez część sezonu dysponował bolidem ustępującym osiągami wyłącznie Red Bullowi. Stroll zaczął rok od udanego Grand Prix Bahrajnu, do którego przystąpił pomimo kontuzji, lecz w kolejnych weekendach jego strata do Fernando Alonso systematycznie wzrastała.

Ostatecznie Stroll zakończył ubiegłoroczną kampanię na dziesiątym miejscu z 74 punktami na koncie, co jest wynikiem niemal trzykrotnie niższym od czwartego w tabeli Alonso. Ponadto Hiszpan aż ośmiokrotnie stawał na podium, podczas gdy jego partnerowi ta sztuka nie udała się ani razu.

Lance Stroll przyznał tuż po prezentacji AMR24, że Fernando Alonso był po prostu szybszym kierowcą na przestrzeni całego ubiegłego sezonu. Na pewno brakowało trochę prędkości - odpowiedział Kanadyjczyk, zapytany o to, czego brakowało mu w porównaniu do Alonso.

On był po prostu szybszy. Mam kilka pomysłów na to, nad którymi obszarami popracować, jakie rzeczy poprawić. Oczywiście nie chcę tu mówić o szczęściu, ale wydaje mi się, że w zeszłym roku mieliśmy sporo pecha, co sprawiło, że pewne rzeczy stały się bardziej wymagające.

Gdy walczyliśmy w zeszłym roku o dobre pozycje, to mieliśmy sporo wyścigów, w których przytrafiły się nam problemy techniczne. Pewne rzeczy nie potoczyły się po naszej myśli, więc po prostu będziemy chcieli się poprawić względem ostatniego roku.

25-latek podkreśla, że przyjrzał się wszystkim możliwym obszarom, w których może poprawić się jako kierowca. Zastanawiałem się nad wszystkimi rzeczami, także nad tym, czego oczekuję od samochodu - kontynuuje Stroll. Jak być lepszym kierowcą? W czym jeszcze mogę się poprawić? Tego typu sprawy.

Powracam też mocniejszy fizycznie. Myślałem o niektórych wyścigach, w których czułem, że mógłbym być silniejszy pod tym względem. Normalne sprawy. Koniec końców, każdy sezon jest inny. Będę się uczył, ewoluował, myślę o tym, co mogę zrobić lepiej i jak stać się lepszym.

Wiele będzie zależało od tego, gdzie znajdzie się nasz samochód. Zdecydowanie jednak chciałbym widzieć nas walczących o naprawdę dobre rezultaty, zdobywających wiele punktów i walczących o podia. Zwycięstwo w zieleni byłoby naprawdę miłe.

Zawodnik Astona nie ukrywa również, że podoba mu się AMR24 i wierzy, iż jego zespół zdołał wyeliminować wszystkie słabe strony jego poprzednika. Jestem bardzo podekscytowany samochodem na rok 2024. Myślę, że po prostu budowaliśmy na tym, co było w zeszłym roku. Mieliśmy naprawdę mocny samochód, szczególnie na początku sezonu.

Zaczęliśmy naprawdę dobrze. Niektóre tory uwydatniły słabe strony samochodu, przez co mieliśmy spore trudności jako zespół. W tym roku cała fabryka pracowała niezwykle ciężko nad nowym samochodem, aby wyeliminować słabe strony, jak również rozwinąć te mocniejsze - zakończył Kanadyjczyk.