Wittich: Verstappen powinien był dostać ostrzeżenie w Austrii

Federacja przyznaje, że powinna była upomnieć Holendra za zbyt agresywną obronę.
07.07.2414:25
Maciej Wróbel
373wyświetlenia
Embed from Getty Images

Dyrektor wyścigowy F1, Niels Wittich, przyznał, że Max Verstappen powinien był ujrzeć czarno-białą flagę za manewrowanie podczas hamowania w końcowej fazie Grand Prix Austrii.

Podczas ubiegłotygodniowego wyścigu na torze Red Bull Ring doszło do zaciętego pojedynku pomiędzy Lando Norrisem a Maksem Verstappenem. Walka obu kierowców ostatecznie zakończyła się kolizją, która wyeliminowała z wyścigu Norrisa, a Verstappen otrzymał karę i ukończył zmagania na piątym miejscu. Wygrana trafiła niespodziewanie w ręce George'a Russella.

Zespół McLaren utrzymywał później, że incydentu można było uniknąć, gdyby FIA na czas udzieliła ostrzeżenia Verstappenowi za jego kontrowersyjne manewry. Jak informuje Autosport, sprawa ostatniego pojedynku Norrisa i Verstappena była omawiana na spotkaniu szefów zespołów na Silverstone.

Podczas spotkania, dyrektor wyścigów F1, Niels Wittich, przyznał, że po dokładnym przyjrzeniu się sprawie, doszedł do wniosku, iż FIA mogła zrobić więcej w tej sprawie - konkretnie, zdaniem Witticha, Verstappen powinien był ujrzeć czarno-białą flagę za swoje manewry, które wykonywał podczas dohamowań.

Stanowisko FIA spotkało się z pozytywnym odzewem ze strony McLarena. Jesteśmy zadowoleni, ponieważ FIA wyraziła swoją opinię na temat tego, co wydarzyło się w Austrii i jesteśmy usatysfakcjonowani tym, że opinia ta pokrywa się z naszym zrozumieniem sprawy i potwierdza, że było ono właściwe, także - w pewnym stopniu - jeszcze podczas wyścigu - powiedział szef stajni z Woking, Andrea Stella.

W czasie wyścigu nie ma odpowiednich warunków, by móc zbytnio na to wpływać, ponieważ nie możesz nawet za bardzo rozmawiać z sędziami. Możesz rozmawiać z dyrektorem wyścigowym, ale on z kolei nie rozmawia z sędziami. Nasze podejście do sprawy zostało potwierdzone przez FIA, która oczywiście dokonała wewnętrznego przeglądu i mogła dopracować swoją interpretację.

Myślę, że wszyscy doszliśmy do wniosku, iż Max powinien był otrzymać ostrzeżenie, czy nawet czarno-białą flagę. Mogło to zapobiec eskalacji napięcia, które doprowadziło ostatecznie do kolizji - dodał Stella.