Mekies: Nie spieszymy się z wyborem drugiego kierowcy

Wciąż nie wiadomo, kto będzie jeździł u boku Verstappena w 2026 roku.
29.08.2521:22
Jakub Ziółkowski
5wyświetlenia
Embed from Getty Images

Szef Red Bulla Laurent Mekies przyznał, że zespół nie spieszy się z wyborem partnera dla Maxa Verstappena.

Obecny partner Holendra, Yuki Tsunoda, od momentu zastąpienia Liama Lawsona w trzecim wyścigu sezonu 2025 zdobył jedynie 7 punktów i zajmuje dopiero 18. miejsce w klasyfikacji. Japończyk nie ma jeszcze podpisanego kontraktu na przyszły rok, a Red Bull od lat zmaga się z problemem obsadzenia drugiego fotela. Wcześniej taką szansę dostawali m.in. Lawson, Sergio Pérez, Alex Albon czy Pierre Gasly.

Mimo to Mekies, który objął stanowisko po odejściu Christiana Hornera w lipcu, nie widzi powodu, by spieszyć się z decyzją. Podkreślił, że Tsunoda w ostatnich rundach pokazał postęp, szczególnie w Belgii, gdzie wywalczył siódme miejsce w kwalifikacjach. To jego najlepszy rezultat w barwach Red Bulla.

Rzeczywistość jest taka, że nie musimy się spieszyć. Mamy szczęście, że Yuki jeździ dla nas, mamy też Racing Bulls, gdzie możemy oceniać młodych kierowców. Yuki zrobił krok naprzód na Spa i w Budapeszcie. Widzimy też, że Liam [Lawson] robi postępy, a Isack [Hadjar] zaskakuje nas praktycznie w każdym wyścigu. Patrząc z perspektywy Red Bulla, trudno dostrzec powód, dla którego mielibyśmy podejmować decyzję już teraz - powiedział Mekies w rozmowie z Canal+.

Red Bull w tym sezonie zajmuje czwarte miejsce w klasyfikacji konstruktorów, tracąc 42 punkty do Mercedesa.

Rozumiemy pytania i niecierpliwość wokół tej kwestii. Dla nas priorytetem jest jednak zapewnienie naszym kierowcom jak najlepszych warunków w dalszej części sezonu. Zostało jeszcze 10 wyścigów. Dopiero później podejmiemy decyzję - dodał szef Red Bulla.