Benoit: Kariera Micka w F1 wyglądałaby inaczej z Michaelem

Dziennikarz Blicka uważa, że na pewnym etapie najbliżsi byli problemem 27-latka.
02.06.2619:18
Mateusz Szymkiewicz
56wyświetlenia
Embed from Getty Images

Dziennikarz Blicka oraz bliski znajomy Michaela Schumachera - Roger Benoit, uważa, że kariera Micka w Formule 1 wyglądałaby zupełnie inaczej przy obecności ojca.

Syn siedmiokrotnego mistrza świata rywalizował na torach Grand Prix w latach 2021-2022 jako kierowca Haasa. Po dwóch sezonach stajnia z Kannapolis podjęła decyzję o przerwaniu współpracy z Mickiem Schumacherem, który popełniał liczne i kosztowne błędy na torze, a także ulegał partnerowi Kevinowi Magnussenowi.

W kolejnych latach Niemiec pozostał w padoku jako kierowca rezerwowy Mercedesa, podejmując też próby powrotu do rywalizacji z Williamsem, Alpine czy Cadillakiem. Po fiasku rozmów z amerykańską ekipą, Schumacher ostatecznie zdecydował się zakończyć etap w Formule 1, rozpoczynając starty w IndyCar.

Zdaniem Rogera Benoita ze szwajcarskiego Blicka, kariera Schumachera Juniora mogłaby wyglądać zupełnie inaczej, gdyby w jego bezpośrednim otoczeniu był ojciec Michael. 57-latek od 2013 roku jest poza sferą publiczną, mierząc się ze skutkami obrażeń głowy doznanymi w wypadku na nartach.

Michael w odpowiednich miejscach byłby w stanie wywierać presję, czyli robiłby coś, do czego nie była zdolna jego rodzina oraz menedżer - powiedział Benoit. On prawdopodobnie byłby jedynym argumentem [do dalszych startów Micka w F1 - przyp. red.]. Pewne jest jednak to, że nie miałby wpływu na to, jakim talentem dysponuje jego syn. Cały obóz Schumacherów nie przysporzył sobie przyjaciół w Formule 1, ponieważ na pewnym etapie jedyne co robili, to narzekali.

James Vowles kiedyś dobrze to ujął: «Mick ma talent, ale nie wyróżnia go on od innych». Brakowało mu czego wyjątkowego, a dokładnie tego wymaga od kierowcy Formuła 1. Jeśli chodzi o moje zdanie, to ten etap jest już zamknięty. Niektórzy wciąż marzą o powrocie, ale on może już o nim zapomnieć. Nie odgrywa już żadnej roli w F1.

Dziennikarz nie wyklucza, że rodzinna tragedia odcisnęła większe piętno na Micku Schumacherze, niż może się powszechnie wydawać. Dwa lata temu Mick powiedział coś, co nie powinno umknąć uwadze. Był świadkiem przerażającego wypadku swojego ojca. Stwierdził, że oddałby wszystkie pieniądze świata, by móc odbyć z nim choć jeszcze jedną rozmowę. Wydaje mi się, że to stanowi podsumowanie całej tej tragedii - dodał Benoit.