Verstappen, Sainz i Stroll dopuszczeni do startu w GP Australii
Kanadyjczyk przystąpi do wyścigu mimo, że nie spełnił zasady 107% w żadnym z treningów.
07.03.2611:00
220wyświetlenia
Embed from Getty Images
Sędziowie postanowili dopuścić Maksa Verstappena, Carlosa Sainza oraz Lance'a Strolla do udziału w wyścigu o Grand Prix Australii.
Holender nie zdołał ukończyć mierzonego przejazdu w kwalifikacjach po wypadku na początku pierwszej szybkiej próby w Q1. Kierowca Red Bulla utracił kontrolę nad samochodem po zblokowaniu tylnej osi, co było efektem błędu w zastosowanym oprogramowaniu, które zbyt agresywnie chciało odzyskiwać energię z MGU-K.
Z kolei Carlos Sainz oraz Lance Stroll w ogóle nie pojawili się na torze w trakcie czasówki, ze względu na problemy techniczne. Hiszpan zatrzymał się w trakcie trzeciego treningu, natomiast Kanadyjczyk w ogóle nie znalazł się za kierownicą w sobotę. W przypadku zawodnika Astona Martina sytuację utrudniał fakt, że żaden z jego rezultatów ustanowionych w piątek nie mieścił się w ramach zasady 107 procent.
Jak potwierdzono, cała trójka została dopuszczona przez sędziów do niedzielnego wyścigu. W przypadku Strolla uznano, że jego bolid prezentuje wystarczająco konkurencyjne osiągi, by nie stanowić zagrożenia w warunkach rywalizacji. Partner Kanadyjczyka - Fernando Alonso, zakwalifikował się z siedemnastym czasem, gorszym o dwie i pół sekundy od najlepszego wyniku lidera.
Kolejność startowa została wyznaczona na podstawie rezultatów z trzeciego treningu, dlatego też Verstappen ustawi się na dwudziestym polu, Sainz na dwudziestym pierwszym, a Stroll na dwudziestym drugim.
Sędziowie postanowili dopuścić Maksa Verstappena, Carlosa Sainza oraz Lance'a Strolla do udziału w wyścigu o Grand Prix Australii.
Holender nie zdołał ukończyć mierzonego przejazdu w kwalifikacjach po wypadku na początku pierwszej szybkiej próby w Q1. Kierowca Red Bulla utracił kontrolę nad samochodem po zblokowaniu tylnej osi, co było efektem błędu w zastosowanym oprogramowaniu, które zbyt agresywnie chciało odzyskiwać energię z MGU-K.
Z kolei Carlos Sainz oraz Lance Stroll w ogóle nie pojawili się na torze w trakcie czasówki, ze względu na problemy techniczne. Hiszpan zatrzymał się w trakcie trzeciego treningu, natomiast Kanadyjczyk w ogóle nie znalazł się za kierownicą w sobotę. W przypadku zawodnika Astona Martina sytuację utrudniał fakt, że żaden z jego rezultatów ustanowionych w piątek nie mieścił się w ramach zasady 107 procent.
Jak potwierdzono, cała trójka została dopuszczona przez sędziów do niedzielnego wyścigu. W przypadku Strolla uznano, że jego bolid prezentuje wystarczająco konkurencyjne osiągi, by nie stanowić zagrożenia w warunkach rywalizacji. Partner Kanadyjczyka - Fernando Alonso, zakwalifikował się z siedemnastym czasem, gorszym o dwie i pół sekundy od najlepszego wyniku lidera.
Kolejność startowa została wyznaczona na podstawie rezultatów z trzeciego treningu, dlatego też Verstappen ustawi się na dwudziestym polu, Sainz na dwudziestym pierwszym, a Stroll na dwudziestym drugim.
Mateusz Szymkiewicz