Verstappen: Mentalnie szykuję się na naprawdę długi sezon

Holender stwierdził, że w ogóle "nie chce jeździć tegorocznymi bolidami".
07.03.2611:28
Mateusz Szymkiewicz
378wyświetlenia
Embed from Getty Images

Max Verstappen po raz kolejny nie pozostawił suchej nitki na nowej generacji bolidów, twierdząc, że w ogóle nie chce już nimi jeździć.

Holender przystąpi do Grand Prix Australii z dwudziestego pola, po tym, jak rozbił się na początku pierwszej szybkiej próby w Q1. Kierowca Red Bulla utracił kontrolę nad bolidem, który zblokował tylną oś na skutek zbyt agresywnego trybu odzyskiwania energii.

Verstappen po opuszczeniu kokpitu został skierowany do centrum medycznego na prześwietlenie dłoni, skarżąc się na ich ból po uderzeniu o barierę. Badanie nie wykazało jednak żadnych urazów i obolały czterokrotny mistrz świata będzie mógł pojawić się na starcie niedzielnego wyścigu.

Zawodnik Red Bulla pytany o incydent z kwalifikacji, odparł: Wcisnąłem hamulec i tylna oś nagle się zablokowała. Nie wiem dlaczego, ani co tak naprawdę się stało. Nigdy wcześniej nie doświadczyłem czegoś takiego w całej karierze. Przy takiej prędkości nie było szans na to, by spróbować się z tego wyratować.

W ogóle nie jestem zadowolony, ale tak jak już mówiłem, nie interesowało mnie gdzie się zakwalifikuję. To bez znaczenia, czy jestem tu gdzie teraz, czy może udałoby mi się znaleźć w czołówce. Pod względem emocji czuję się naprawdę pusty. Czy jest gorzej niż w symulatorze? Już wtedy było naprawdę źle, do tego stopnia, że po prostu nie chce mi się już jeździć tymi bolidami. Mówiłem to wcześniej. Mentalnie przygotowuję się na długi sezon.

W sobotę pojawiły się informacje o wypowiedziach Verstappena ze spotkania z przedstawicielami FIA, podczas którego kierowca w bardzo ostrych słowach miał krytykować tegoroczne samochody. Holender pytany o treść swojego przekazu, odpowiedział: Po prostu powiedziałem co myślę naprawdę. Aktualne samochody w ogóle nie sprawiają mi frajdy. Obejrzyjcie zapisy z kamer pokładowych i zrozumiecie co mam na myśli. Inna sprawa, że kierowcy nie powinni powtarzać tego, co zostało powiedziane. Nie uważam, by było to profesjonalne z ich strony.