Krack: Świadomi problemów Hondy wybralibyśmy innego partnera
Aston Martin deklaruje jednak lojalność i gotowość do dalszej współpracy w sezonie 2027.
22.07.2610:46
75wyświetlenia
Embed from Getty Images
Dyrektor operacyjny Astona Martina - Mike Krack, przyznał, że zespół mając świadomość problemów Hondy, prawdopodobnie nie podjąłby decyzji o współpracy od sezonu 2026.
Stajnia z Silverstone na początku 2023 roku podpisała umowę o fabrycznej współpracy z japońskim producentem, która weszła w życie przy okazji debiutu kolejnej formuły silnikowej. Mimo to partnerstwo Astona z Hondą rozpoczęło się od ogromnego falstartu, jakim okazał się bolid AMR26, a przede wszystkim jednostka napędowa, która poziomem osiągów i niezawodności wyraźnie odstaje od konkurencji.
Brytyjski zespół na półmetku sezonu zajmuje dziesiąte miejsce w klasyfikacji generalnej z dorobkiem zaledwie jednego punktu. Pierwszy pakiet poprawek bolidu ma zadebiutować dopiero w ten weekend na torze Hungaroring, natomiast poprawki jednostki RA626H planowane są po letniej przerwie.
Podczas Grand Prix Belgii doszło do spotkania prezesa Honda Racing Corporation - Kojiego Watanabe, z Lawrencem Strollem, Adrianem Newey'em oraz Enrico Cardile z Astona. Tematem dyskusji miały być nadchodzące pakiety poprawek oraz oczekiwania na sezon 2027.
Dyrektor operacyjny Astona Martina - Mike Krack, przyznał, że zespół mając świadomość problemów Hondy, prawdopodobnie nie podjąłby decyzji o współpracy od sezonu 2026.
Stajnia z Silverstone na początku 2023 roku podpisała umowę o fabrycznej współpracy z japońskim producentem, która weszła w życie przy okazji debiutu kolejnej formuły silnikowej. Mimo to partnerstwo Astona z Hondą rozpoczęło się od ogromnego falstartu, jakim okazał się bolid AMR26, a przede wszystkim jednostka napędowa, która poziomem osiągów i niezawodności wyraźnie odstaje od konkurencji.
Brytyjski zespół na półmetku sezonu zajmuje dziesiąte miejsce w klasyfikacji generalnej z dorobkiem zaledwie jednego punktu. Pierwszy pakiet poprawek bolidu ma zadebiutować dopiero w ten weekend na torze Hungaroring, natomiast poprawki jednostki RA626H planowane są po letniej przerwie.
Oczywiście, w Melbourne było mnóstwo frustracji i pojawiły się dosyć mocne komentarze ze strony Adriana [Newey'a] na temat naszej sytuacji- powiedział Mike Krack, dyrektor operacyjny Astona Martina.
Zespół mógłby zrobić pewne rzeczy inaczej, a nawet wybrałby innych partnerów, gdyby poziom osiągów był nam wcześniej znany. Spodziewaliśmy się wielu trudnych momentów.
Odbyliśmy więcej niż jedno spotkanie na ten temat i wydaje mi się, że nasze relacje uległy poprawie. Nie mówię tylko o nas, czyli Astonie oraz Hondzie, ale też o garażu, pokojach inżynierów oraz fabrykach w Silverstone i Sakurze. Uwierzcie mi, nie było łatwo. Musieliśmy przez to przejść i teraz rzeczy ulegają poprawie. Bezsenne noce i lanie, jakie zbieraliśmy z każdej strony, bardzo nas ze sobą zbliżyły. Wiedzieliśmy, że musimy przejść przez to razem i dodatkowa frustracja była bezcelowa.
Uważam, że potrzebna jest teraz większa dojrzałość i zachowanie większego profesjonalizmu, by postawić kolejny krok naprzód. Jeżeli zdołamy wkrótce wrócić do rywalizacji, usiądziemy wtedy do rozmów i przeanalizujemy ostatnie pół roku, by wyciągnąć wnioski i spróbować się umocnić tymi doświadczeniami. Nie mam na myśli tylko aspektów technicznych, ale samą współpracę i stronę ludzką.
Podczas Grand Prix Belgii doszło do spotkania prezesa Honda Racing Corporation - Kojiego Watanabe, z Lawrencem Strollem, Adrianem Newey'em oraz Enrico Cardile z Astona. Tematem dyskusji miały być nadchodzące pakiety poprawek oraz oczekiwania na sezon 2027.
Przede wszystkim chcieliśmy sprawdzić status udoskonaleń, zwłaszcza tych po stronie podwozia- ujawnił Watanabe w rozmowie z as-web.jp.
Odbyliśmy szereg rozmów dotyczących sezonu 2027. By uniknąć powtórki sytuacji, musimy poprawić cały pakiet, nie tylko jednostkę napędową. Wszyscy mają tego świadomość, a zwłaszcza tego, że nie zredukujemy tak dużej straty w jedną noc. Podzieliliśmy się informacjami na temat obecnych postępów i czego oczekujemy od nadchodzących poprawek. W F1 kluczowe jest podjęcie wspólnej walki.
Mateusz Szymkiewicz