Ocon: Nie mam jeszcze nic do ogłoszenia
Od wielu tygodni uważa się, że Francuz jest mocno zagrożony utratą posady w F1.
23.07.2616:59
4wyświetlenia
Embed from Getty Images
Esteban Ocon przyznał, że
Doświadczony kierowca Haasa notuje jeden z najtrudniejszych sezonów w swojej karierze w F1. W pierwszych dziesięciu rundach tegorocznej kampanii Ocon zdobył zaledwie trzy punkty, podczas gdy jego zespołowy partner - Oliver Bearman - zdołał ich uzbierać osiemnaście.
Ponadto, młody Brytyjczyk zdecydowanie góruje nad Oconem w wewnętrznym pojedynku. Francuz swoje problemy regularnie zaś przypisywał niekonsekwentnemu zachowaniu bolidu VF-26.
To wszystko sprawia, iż Esteban Ocon - którego kontrakt z Haasem wygasa po sezonie 2026 - jest uważany za kierowcę, którego może zabraknąć w przyszłorocznej stawce. Z jego posadą najczęściej łączeni są ostatnio Leonardo Fornaroli i Rafael Camara. W tym kontekście wymieniano wcześniej także Yukiego Tsunodę czy nawet wspieranego przez Toyotę Ryo Hirakawę.
Sam zainteresowany, zapytany na Węgrzech o swoją przyszłość, zdecydował się nie udzielać jednoznacznej odpowiedzi.
Zaledwie dwa wyścigi ukończone w punktowanej dziesiątce w tym roku oznaczają, iż Ocon - nie licząc debiutanckiego sezonu 2016 z Manorem - zanotował najgorszy start sezonu w swojej karierze. Poproszony o podsumowanie dotychczasowych eliminacji w swoim wykonaniu, odpowiedział:
Esteban Ocon przyznał, że
nie ma jeszcze nic do ogłoszeniaw kontekście swojej przyszłości w Formule 1.
Doświadczony kierowca Haasa notuje jeden z najtrudniejszych sezonów w swojej karierze w F1. W pierwszych dziesięciu rundach tegorocznej kampanii Ocon zdobył zaledwie trzy punkty, podczas gdy jego zespołowy partner - Oliver Bearman - zdołał ich uzbierać osiemnaście.
Ponadto, młody Brytyjczyk zdecydowanie góruje nad Oconem w wewnętrznym pojedynku. Francuz swoje problemy regularnie zaś przypisywał niekonsekwentnemu zachowaniu bolidu VF-26.
To wszystko sprawia, iż Esteban Ocon - którego kontrakt z Haasem wygasa po sezonie 2026 - jest uważany za kierowcę, którego może zabraknąć w przyszłorocznej stawce. Z jego posadą najczęściej łączeni są ostatnio Leonardo Fornaroli i Rafael Camara. W tym kontekście wymieniano wcześniej także Yukiego Tsunodę czy nawet wspieranego przez Toyotę Ryo Hirakawę.
Sam zainteresowany, zapytany na Węgrzech o swoją przyszłość, zdecydował się nie udzielać jednoznacznej odpowiedzi.
Oczywiście nie mam jeszcze nic do ogłoszenia- powiedział Ocon, który przed pięcioma laty odniósł właśnie na Hungaroringu swoje jedyne zwycięstwo w F1.
Letnia przerwa będzie dość intensywna. Przekonamy się. W tej chwili koncentrujemy się na nadchodzącym wyścigu.
Zawsze jest mnóstwo opcji. Najpierw jednak dyskutujemy z obecnym zespołem. Jestem tu dwa lata. Ayao [Komatsu] przekonał mnie, żebym dołączył. Pierwsze dyskusje odbędę oczywiście z tym zespołem.
Zaledwie dwa wyścigi ukończone w punktowanej dziesiątce w tym roku oznaczają, iż Ocon - nie licząc debiutanckiego sezonu 2016 z Manorem - zanotował najgorszy start sezonu w swojej karierze. Poproszony o podsumowanie dotychczasowych eliminacji w swoim wykonaniu, odpowiedział:
Może nie czuję się sfrustrowany, ale zdecydowanie pojawiło się zbyt wiele trudności.
Mieliśmy za dużo różnych problemów, które uniemożliwiały nam osiągnięcie dobrych wyników. To pewnie moja najtrudniejsza pierwsza połowa sezonu, jaką kiedykolwiek miałem - szczególnie pod kątem tego, jak nierówny był samochód z wyścigu na wyścig i tego, jak wiele problemów mnie dopadało w tym roku.
Mam nadzieję, że będzie lepiej. Ciężko pracujemy, wszyscy razem i nie jest to trudne tylko i wyłącznie dla mnie, ale i dla całej ekipy. Wiemy jednak, co mamy robić i trzymamy się razem, by rozwiązać problemy. To bardzo ważne- zakończył 29-latek.
Maciej Wróbel