Ocon: Tylko samochód Olliego pracuje tak, jak należy
Francuz przekonuje, że za jego odpadnięciem w Q1 stoją problemy techniczne.
18.07.2622:46
86wyświetlenia
Embed from Getty Images
Esteban Ocon przyznał po nieudanych kwalifikacjach w Spa, że od początku tego weekendu zmaga się z problemami z bolidem, które kosztują go utratę prędkości na prostych.
29-letni Ocon po raz piąty w ostatnich sześciu weekendach nie zdołał przebrnąć przez pierwszy segment kwalifikacji. Tym razem ma to miejsce na torze Spa-Francorchamps - obiekcie, na którym Francuz niemal równo dekadę temu debiutował w wyścigu Grand Prix w barwach nieistniejącego już zespołu Manor.
W sobotniej czasówce przed Grand Prix Belgii Ocon zdołał uzyskać jedynie osiemnasty rezultat, przegrywając różnicą prawie siedmiu dziesiątych sekundy z zespołowym partnerem, Oliverem Bearmanem. Francuz nie sprawiał jednak wrażenia szczególnie poirytowanego tym faktem - zarówno podczas rozmowy przez radio ze swoim inżynierem, Laurą Muller, jak również podczas spotkania z mediami.
Esteban Ocon przyznał po nieudanych kwalifikacjach w Spa, że od początku tego weekendu zmaga się z problemami z bolidem, które kosztują go utratę prędkości na prostych.
29-letni Ocon po raz piąty w ostatnich sześciu weekendach nie zdołał przebrnąć przez pierwszy segment kwalifikacji. Tym razem ma to miejsce na torze Spa-Francorchamps - obiekcie, na którym Francuz niemal równo dekadę temu debiutował w wyścigu Grand Prix w barwach nieistniejącego już zespołu Manor.
W sobotniej czasówce przed Grand Prix Belgii Ocon zdołał uzyskać jedynie osiemnasty rezultat, przegrywając różnicą prawie siedmiu dziesiątych sekundy z zespołowym partnerem, Oliverem Bearmanem. Francuz nie sprawiał jednak wrażenia szczególnie poirytowanego tym faktem - zarówno podczas rozmowy przez radio ze swoim inżynierem, Laurą Muller, jak również podczas spotkania z mediami.
Nie, nie jestem szczególnie zły, ponieważ wiedzieliśmy, że to będzie trudna sesja- przyznał Ocon w wywiadzie dla Canal+.
Zespół był zadowolony z mojego kółka, ponieważ tak naprawdę tracimy głównie na prostych. Tracimy tam jakieś pół sekundy.
Od początku weekendu mamy ten problem z bolidem, którego wciąż nie udało nam się rozwiązać. Jest ciężko. Próbowaliśmy trzymać się bliżej innych kierowców, żeby znaleźć się w cieniu aerodynamicznym i spróbować trochę zminimalizować ten problem na ostatnim przejeździe.
Samo okrążenie było przyzwoite. Przejechałem mnóstwo podobnych okrążeń na tym torze i to zawsze przynosiło efekty, a czasem dawało awans do Q3. Zawsze składałem tu dobre kółka, choćby w zeszłym roku, kiedy to byłem piąty [w kwalifikacjach do sprintu - przyp. red.].
Nie było więc łatwo. Mamy też ten problem z tyłem bolidu, przez co jest on dość niestabilny. Męczyliśmy się z tym od początku tego weekendu, wiedzieliśmy, że będzie ciężko. Niewiele więcej mogliśmy zrobić.
Przede mną jechały trzy samochody. Liam Lawson i ja jechaliśmy mniej więcej w tej samej odległości za nimi. Niestety tracę od trzech do czterech kilometrów na godzinę względem tego, co powinniśmy osiągać... Tylko samochód Olliego działa tak, jak powinien. Tak po prostu jest- zakończył zwycięzca Grand Prix Węgier z 2021 roku.
Maciej Wróbel