Verstappen: Dałem się zaskoczyć warunkom na torze

Holender rozbił się na pierwszym okrążeniu wyścigu na domowym Zandvoort.
24.08.2609:48
Karol Kos
25wyświetlenia
Embed from Getty Images

Max Verstappen przyznał, że jego błąd na pierwszym okrążeniu wyścigu o Grand Prix Holandii był efektem złego oszacowania warunków na torze.

Krótko przed rozpoczęciem wyścigu na Zandvoort nad obiektem pojawił się deszcz, przez co kierowcy ruszali w bardzo zdradliwych warunkach na oponach typu slick. Verstappen na pierwszym okrążeniu najechał swoim Red Bullem na krawężnik w ostatnim, nachylonym zakręcie i z dużą siłą uderzył w bariery. Jego samochód obrócił się następnie i wrócił na tor przed nadjeżdżającą grupę kierowców.

W tym zakręcie nadal było oczywiście dość mokro. Kiedy jednak przez niego przejeżdżałem, w pewnym momencie zobaczyłem fragment suchej linii. Pomyślałem, że od tego miejsca mogę ponownie zacząć przyspieszać, ale nagle samochód mocno zarzuciło i dałem się zaskoczyć - przyznał Max Verstappen. Próbowałem to skorygować, ale nie dałem rady. Potem oczywiście uderzyłem w ścianę. Szczerze mówiąc, rezultat tego mógł być dużo gorszy, ponieważ za mną jechało wiele samochodów. Na szczęście wszystko dobrze się skończyło

Verstappen rozpoczynał Grand Prix Holandii z siódmego pola po trudnym weekendzie, podczas którego zmagał się również z chorobą. Już na starcie został wypchnięty na trawę przez Lewisa Hamiltona, a następnie musiał bronić się przed Liamem Lawsonem, który w Zandvoort zastępował jego zespołowego partnera. Wypadek zakończył dla Holendra trudny weekend, który ponownie uwidocznił problemy Red Bulla z tempem. Verstappen przyznał, że w przekroju całego sezonu jego zespół dysponuje dopiero czwartym najszybszym samochodem.

Jeżeli spojrzymy na cały sezon, średnio byliśmy czwartą siłą. Myślę, że ten weekend bardzo dobrze to pokazał. Zdecydowanie trochę nam brakuje. Oczywiście chcielibyśmy być bliżej. Być może na Monzy tak będzie, ale nie wiem. Zbliżamy się już do końca sezonu i trzeba również myśleć o przyszłym roku - dodał.

Verstappen zasugerował, że część ograniczeń obecnego bolidu nie może zostać wyeliminowana bez poważniejszych zmian konstrukcyjnych, dlatego coraz większa część uwagi Red Bulla będzie kierowana na sezon 2027.

Jest kilka rzeczy w samochodzie, którym się przyglądamy, ale można je zmienić dopiero w przyszłym roku, jeśli chcemy znaleźć znacznie więcej osiągów. Z tym bolidem będziemy więc starali się wykorzystać wszystko, co tylko możemy. Nie będzie to najłatwiejsza końcówka sezonu, ale postaramy się zrobić wszystko, co w naszej mocy - podsumował Verstappen.