GP Australii: opis kwalifikacji
Brawn GP nokautuje rywali w kwalifikacjach do pierwszego wyścigu sezonu
28.03.0910:11
11214wyświetlenia

Z pole position do pierwszego wyścigu sezonu 2009 Formuły 1 wystartuje Jenson Button. Kierowca Brawn GP potwierdził świetną formę zespołu z testów i treningów i nie dał szans rywalom, ustanawiając czas 1:26,202. Obok niego z pierwszej linii wystartuje drugi kierowca Brawn GP - Rubens Barrichello. Robert Kubica po pokazaniu dobrej formy w Q2 wystartuje z czwartego miejsca, tuż za Sebastianem Vettelem.
Jak by nie patrzeć, zespół Brawn GP jest Hondą o zmienionej nazwie, jednak oficjalnie jest to zupełnie nowy zespół, co oznacza, że po raz pierwszy od 1954 roku debiutujący zespół zdobył w swoim pierwszym grand prix pole position. Dla Buttona jest to tymczasem czwarte pole position w karierze.
Q1
Najszybsi w pierwszej części kwalifikacji byli kierowcy Brawn GP, którzy podzielili między siebie dwa pierwsze miejsca. Rubens Barrichello przejechał swe najszybsze okrążenie w czasie 1:25,006, a Jenson Button - 1:25,211.
Kierowcy nie kwapili się szczególnie do wyjazdu na tor w tej części kwalifikacji i pierwszy z kierowców wyjechał z boksów dopiero po upływie około dwóch minut. Jako pierwszy pełne okrążenie przejechał Giancarlo Fisichella w czasie 1:28,840. Później kolejne coraz to szybsze czasy posypały się lawinowo.
Klasyfikacja zmieniała się nieustannie i jeszcze w połowie sesji nikt nie mógł być pewny dostania się do Q2. Najdłużej z wyjazdem na tor zwlekali kierowcy BMW Sauber i uczynili to dopiero po upływie 10 minut, lecz nie przeszkodziło im to w awansie do Q2. Roszady następowały nieustannie, a różnice były naprawdę minimalne.
Z pewnością sporym zawodem była postawa Force India, którego kierowcy pokazywali w czasie treningów naprawdę przyzwoitą formę. Oprócz Fisichelli i Sutila do drugiego bloku kwalifikacji nie przeszli też Sebastien Buemi, Sebastien Bourdais i Nelson Piquet. W czasie tej sesji nie doszło do żadnych incydentów oprócz kilku drobnych wyjazdów poza tor.
Q2
Druga część kwalifikacji również należała do Brawn GP. Po raz kolejny najszybszym zawodnikiem na torze był Rubens Barrichello z czasem 1:24,783, a tuż za Brazylijczykiem - tak jak w Q1 - uplasował się Jenson Button. Warto zauważyć, że tylko tej dwójce udało się zejść z czasami poniżej minuty i dwudziestu pięciu sekund.
Jako pierwsi pojawili się na torze kierowcy Ferrari i Toyoty. Wszyscy korzystali z bardziej miękkiego ogumienia, a mający przed sobą pusty tor Kimi Raikkonen ustanowił czas 1:25,380. Na odpowiedź rywali nie trzeba było długo czekać - i tak jak w Q1 walka była niesamowicie zaciekła.
Po raz kolejny w boksach najdłużej pozostawali kierowcy BMW Sauber, którzy wyjechali na 6 minut przed końcem. Robert Kubica popisał się bardzo dobrym czasem i od razu awansował na trzecią pozycję z czasem 1:25,152. Jego kolega z zespołu Nick Heidfeld, który mimo iż miał na pokładzie swego bolidu system KERS, był sporo wolniejszy od Kubicy.
Tak jak w Q1 ostateczna gonitwa o pozycje w pierwszej dziesiątce rozpoczęła się na trzy minuty przed zakończeniem Q2 i to właśnie wtedy ustanowione zostały wszystkie najlepsze rezultaty. Zaskakująco dobrze w czasie pierwszych dwóch części kwalifikacji prezentował się RBR i obaj jego kierowcy awansowali pewnie do Q3.
Z pewnością największym zawodem tej części byli kierowcy McLarena, którzy zajęli dwie ostatnie pozycje. Lewis Hamilton nie wystartował wcale, ponieważ po raz kolejny pojawiły się tajemnicze problemy z tyłem bolidu, a Heikki Kovalainen był po prostu zbyt wolny, by móc walczyć o zakwalifikowanie się do Q3. Oprócz Kovalainena i Hamiltona odpadli też Alonso, który popełnił błąd podczas ostatniego przejazdu, Nakajima oraz Heidfeld.
Q3
Swoją dominację w kwalifikacjach kierowcy Brawn GP dobitnie przypieczętowali w finałowym bloku kwalifikacji. Obaj kierowcy tego zespołu wystartują z pierwszej linii, jednak tym razem szybszy okazał się Button i to Brytyjczyk wystartuje z pole position.
W Q3 nikt nie miał czasu na ociąganie się i już po niecałych trzech minutach na torze pojawiła się cała czołowa dziesiątka kwalifikacji. Jako pierwszy okrążenie pomiarowe wykonał Jenson Button - 1:26,600 i jak się okazało po pierwszej serii przejazdów, był to najlepszy czas. Po wykonaniu jednego lub dwóch szybkich okrążeń kierowcy zjeżdżali do boksów na kosmetyczne poprawki ustawień i po nowe opony.
Na około trzy minuty przed końcem ponownie zawrzało na torze, gdy wszyscy rzucili się by zadać ostateczny cios rywalom. Kierowcy Brawn GP odparli jednak ataki rywali i utrzymali swoje pozycje z pierwszego przejazdu. Chwile grozy przeżył wtedy Felipe Massa, któremu zdawało się, że przebił oponę. Skończyło się na zjeździe do boksów i wymianie opon. Brazylijczyk jak i całe Ferrari nie pokazało dziś nic szczególnego. Wicemistrz świata z zeszłego sezonu zajął 7 miejsce, a Kimi Raikkonen miejsce 9.
Z pewnością również Nico Rosberg zawiódł nieco swoich fanów po tym, jak zdominował wszystkie trzy sesje treningowe, a w kwalifikacjach był dopiero piąty. Tak jak w poprzednich sesjach, czasy były do siebie bardzo zbliżone i cała dziesiątka zmieściła się w nieco ponad sekundzie. Ta część kwalifikacji również przebiegła bezproblemowo i wszyscy w całości dotarli do boksów. Wyścig już jutro o godzinie 8 czasu polskiego, który zmieniamy tej nocy na letni.
• Wyniki kwalifikacji do wyścigu o Grand Prix Australii
Pogoda na koniec sesji
Temperatura toru: 33°C
Temperatura powietrza: 25°C
Prędkość wiatru: 1,3m/s
Wilgotność powietrza: 20%
Sucho
Zdjęcia z dzisiejszych treningów można znaleźć tutaj.
KOMENTARZE