Podsumowanie kwalifikacji do wyścigu o Grand Prix Europy

29.05.0400:00
Marek Roczniak
3723wyświetlenia
Zarówno podczas wszystkich treningów poprzedzających wyścig o Grand Prix Europy, jak i pierwszej sesji kwalifikacyjnej Michael Schumacher plasował się najwyżej na drugiej pozycji. Kiedy jednak nadeszła finałowa sesja kwalifikacyjna, czyli pierwszy istotny moment podczas tego weekendu, kierowca Ferrari nie dał już najmniejszych szans swoim rywalom i uzyskał dosyć wyraźną przewagę nad najszybszym kierowcą z przedkwalifikacji - Takumą Sato. Dla obydwu kierowców jest to znaczące osiągnięcie, gdyż Michael Schumacher po raz 60 w karierze wywalczył pole position i to w dodatku przed własną publicznością, natomiast dla kierowcy z zespołu B.A.R druga pozycja startowa to jak dotąd największym osiągnięciem w karierze. Jest to także najwyższa pozycja startowa dla japońskiego kierowcy w historii wyścigów Formuły 1. Dzieląca obydwu kierowców różnica ponad 0.6 sekundy może świadczyć o tym, iż Schumacher do kwalifikacji przystąpił z niezbyt dużą ilością paliwa, skoro we wszystkich innych sesjach nie uzyskiwał najlepszych czasów. Nie należy jednak zapominać o możliwościach Niemca, zwłaszcza, że po porażce w Monako jest on bardzo zdeterminowany do jak najszybszego powrotu na top.

Z drugiego rzędu do jutrzejszego wyścigu wystartują Jarno Trulli i Kimi Raikkonen. Włoch być może nie zdołał powtórzyć wyczynu sprzed tygodnia, kiedy to wywalczył pierwsze pole position w karierze, jednak trzecia pozycja startowa to także bardzo dobre osiągnięcie no i co dosyć istotne, kierowca ten ponownie pokonał podczas kwalifikacji partnera z zespołu Renault. W dodatku Trulli nabawił się ostatnio jakiejś infekcji górnych dróg oddechowych i niemal całkowicie stracił głos, co bardzo utrudnia mu komunikację ze swoją ekipą, a zwłaszcza z osobistym inżynierem. Mimo to podczas kwalifikacji spisał się bardzo dobrze. Raikkonen także nie ma dzisiaj powodów do narzekań, skoro udało mu się wywalczyć najwyższą pozycję startową w tym sezonie. Zdobywca pole position na torze Nurburgring sprzed roku od Trullego wolniejszy był o zaledwie 0.002 sekundy i może tym razem wreszcie uda mu się osiągnąć przyzwoity rezultat w wyścigu, bo jak dotąd kierowca z zespołu McLaren ma na swoim koncie zaledwie jeden punkcik, a zbliża się już połowa sezonu.

Trzeci rząd okupują drudzy kierowcy z zespołów B.A.R i Renault - Jenson Button oraz Fernando Alonso. Obaj kierowcy musieli dzisiaj uznać wyższość swoich partnerów, którzy ogólnie uważani są za mniej utalentowanych kierowców. No cóż, być może trzeba wreszcie zmienić ten pogląd. Oczywiście nie wiadomo, jakie strategie cała czwórka obrała na wyścig i czy nie przyczyniło się to do uzyskania lepszych pozycji startowych, ale tak czy inaczej różnica trzech miejsc na starcie może w wyścigu okazać się bardzo istotna. Dopiero na siódmej pozycji zakwalifikował się drugi kierowca Ferrari - Rubens Barrichello. Brazylijczyk od swojego partnera wolniejszy był o ponad sekundę i są dwie możliwości: albo obrał zupełnie inną strategię postojów na wyścig, albo ma obecnie spadek formy. Oba warianty są dosyć prawdopodobne, ale prawdziwą przyczynę poznamy dopiero jutro. Tymczasem drugi kierowca z zespołu McLaren - David Coulthard ze względu na awarię silnika tuż po pierwszym okrążeniu kwalifikacyjnym nie przystąpił do decydującej sesji i do jutrzejszego wyścigu wystartuje w nowym silnikiem z 18 pozycji.

Kierowcy z zespołu Williams - Juan Pablo Montoya i Ralf Schumacher zakwalifikowali się kolejno na ósmej i dziewiątej pozycji. Kolumbijczyk od Barrichello wolniejszy był o najmniejszą z możliwych różnic czasowych, czyli o zaledwie 0.001 sekundy, a nad swoim partnerem uzyskał 0.1 sekundy przewagi. Tym samym Ralf Schumacher już dziewiąty raz z rzędu uległ na kwalifikacjach Montoi. Z kolejnych pozycji do jutrzejszego wyścigu wystartują kierowcy Toyoty - Olivier Panis i Cristiano da Matta. Ze względu na bliskość siedziby głównej tej stajni, która znajduje się w Kolonii, rozgrywająca się na torze Nurburgring Grand Prix Europy jest dla Toyoty domowym wyścigiem i uzyskanie w miarę dobrych pozycji startowych przy niewielkiej stracie do najbliższych rywali właśnie tutaj jest satysfakcjonującym osiągnięciem.

Tymczasem kolejnego kierowcę - Christiana Kliena dzieli już niemal przepaść, gdyż reprezentant Jaguara od da Matty wolniejszy był o ponad półtorej sekundy. Austriak wyrównał co prawda najlepsze osiągnięcie z kwalifikacji w swoim debiutanckim sezonie, ale 12 pozycję startową zawdzięcza głównie karze nałożonej na swojego partnera - Marka Webbera, a także problemom Coultharda i Giancarlo Fisichelli. Webber pierwotnie uzyskał czas 1:30.797, jednak ze względu na doliczoną sekundę za zbyt szybką jazdę przy wywieszonych żółtych flagach podczas wczorajszych treningów musiał zadowolić się 14 pozycją startową. W sumie Australijczyk stracił tylko dwa miejsca, tak więc kara ta nie była zbyt dotkliwa. Oprócz Kliena skorzystał z niej również Nick Heidfeld, uzyskując najwyższą pozycję startową w tym sezonie - 13. W dodatku Niemiec był najszybszym kierowcą na oponach Bridgestone nie z zespołu Ferrari. Drugi kierowca z zespołu Jordan - Giorgio Pantano uplasował się tuż za Webberem na 15 pozycji i jest to jak dotąd najlepszy występ reprezentantów irlandzkiej stajni w tym sezonie jeśli chodzi o kwalifikacje.

Zespół Sauber z pewnością nie ma zbyt wielu powodów do zadowolenia podczas tego weekendu. Ze względu na wymianę uszkodzonego silnika Ferrari pomiędzy piątkowymi treningami Fisichellę czekało obniżenie pozycji startowej o 10 miejsc. W tej sytuacji Włoch po prostu zrezygnował z udziału w decydującej sesji kwalifikacyjnej i do jutrzejszego wyścigu wystartuje z ostatniego rzędu, ale za to na nowych oponach i najprawdopodobniej z dosyć dużą ilością paliwa w baku. Z kolei Felipe Massa okazał się wolniejszy od obydwu kierowców z zespołu Jordan i ze stratą ponad trzy i pół sekundy do Michaela Schumachera zakwalifikował się dopiero na 16 pozycji. Być może Brazylijczyk zdecydował się tylko na jeden postój podczas jutrzejszego wyścigu, ale tak czy inaczej kierowców reprezentujących barwy szwajcarskiej stajni czeka w niedzielę trudna walka, jeśli będą chcieli uzyskać w miarę przyzwoity rezultat.

Na 17 pozycji pierwotnie zakwalifikował się Gianmaria Bruni, ale ponieważ Włoch na tor wyjechał jeszcze przed rozpoczęciem finałowej sesji kwalifikacyjnej, to uzyskany przez niego czas (1:34.022) został anulowany przez sędziów. W tej sytuacji z 17 pozycji wyścig na torze Nurburgring rozpocznie drugi kierowca z zespołu Minardi - Zsolt Baumgartner, natomiast Bruniego czeka start z ostatniego rzędu.