Paffett jako pierwszy poprowadzi nowego McLarena

Pierwotnie brytyjski zespół zamierzał najpierw powierzyć swoje nowe auto w ręce de la Rosy
25.01.1013:31
Marek Roczniak
1968wyświetlenia

McLaren poinformował dzisiaj, że jego nowy bolid MP4-25 jako pierwszy poprowadzi w Walencji jedyny obecnie kierowca testowy stajni z Woking - Gary Paffett.

Pierwotnie brytyjski zespół zamierzał najpierw powierzyć swoje nowe auto w ręce Pedro de la Rosy, jednak Hiszpan zdołał zapewnić sobie posadę kierowcy wyścigowego w Sauberze na sezon 2010 i opuścił już McLarena, zmuszając go tym samym do zmiany planów.

Paffett będzie jeździł podczas pierwszego dnia testów na torze Ricardo Tormo, które rozpoczną się równo za tydzień. We wtorek MP4-25 przejmie mistrz świata z 2008 roku Lewis Hamilton, a jako ostatni nowy bolid McLarena pozna 3 lutego aktualny mistrz świata Jenson Button, który będzie w tym roku partnerem zespołowym Hamiltona.

Warto dodać, że po odejściu de la Rosy, McLaren ma obecnie w pełni brytyjski skład kierowców. Brakuje jeszcze tylko, aby Mercedes wybrał na swojego testera niemieckiego kierowcę...

Źródło: Autosport.com

KOMENTARZE

6
McLuke
25.01.2010 10:41
@Simi Z pewnością czeka, a tym bardziej teraz, gdy zapewne lada dzień ogłoszą go kierowcą rezerwowym... Chociaż wg mnie lepiej, zeby ani Lewis ani Jenson w ciagu sezonu nie ucierpieli na tyle, zeby Paffet musiał któregoś z nich zastąpić, bo cienko go widze wtedy :]
ignol44
25.01.2010 09:19
Macie racje Paffett nic nie pomoże tylko zaszkodzi.Ale jenson i lewis są ponim to sobie poradzą wkońcu to McLaren a nie BMW
Simi
25.01.2010 04:19
Moim zdaniem Paffet jeszcze poczeka na pozycję w kokpicie kierowcy... I możliwe, że się nie doczeka.
SirKamil
25.01.2010 01:40
Konieczność zachowania pozornej neutralności i równego statusu kierowców... co właściwie jest w stanie zrobić z tym bolidem Gary... chyba tyle, co się przejechać. Wygląda na to, że w tym roku, chyba pierwszy raz takie głupoty ominą Kubice i z rozpędu będzie mógł się wziąć do ostrej harówy od pierwszego dnia.
ht-hubcio
25.01.2010 01:10
Z wojny koncernów zrobiła się wojna Nazionalmanschaftów. Jeszcze do Renault dać Wierczuka i Giermaziaka, i będzie w pełni polsko-francuski team ;)
Mariusz
25.01.2010 12:49
A jak Renault zatrudni Pietrowa to będzie prawie... Napoleon w Rosji z polską odsieczą. :)