Webber nie martwi się faktem, że to Vettel jest gwiazdą Red Bulla

Australijczyk nie dostrzega większych różnic między kolegą z zespołu a Heikkim Kovalainenem
03.11.1010:11
Grzegorz Filiks
3157wyświetlenia

Mark Webber twierdzi, że nie przejmuje się faktem, iż to nie on, a Sebastian Vettel jest uznawany za gwiazdę zespołu Red Bull Racing.

Australijczyk jest obecnie znacznie bliżej zdobycia tytułu, niż młody Niemiec, ale kierownictwo stajni uparcie obstaje przy równym traktowaniu swoich obu zawodników w dwóch finałowych wyścigach sezonu. Zdaniem ekspertów taka postawa wynika z faktu, że to 23-letni Vettel jest pupilem austriackiej ekipy.

Mnie to w ogóle nie trapi - powiedział Webber w wywiadzie dla włoskiego magazynu Autosprint. Mam 34 lata i uważam za coś wspaniałego utrzymywanie przeze mnie najwyższego poziomu i bycia tak konkurencyjnym, jak jestem. Gdybym był dziesięć lat młodszy i osiągał takie same wyniki jestem pewien, że wszyscy uważalibyście mnie za supergwiazdę.

Moim zdaniem jedyną różnicą jest młodość Vettela. Naprawdę nie widzę go inaczej pracującego, niż powiedzmy Heikki Kovalainen w Lotusie. Według mnie najlepszym sposobem na ocenienie kogoś jest przeanalizowanie powtarzalności jego rezultatów.

Źródło: motorsport.com

KOMENTARZE

27
IceMan11
03.11.2010 06:35
Vettel ma pecha podobnego do Kimiego czyli jego koledze z bolidem nic się nie dzieję, a VET/RAI tak. Nic się na to nie poradzi. Dobrze, że są tutaj ludzie tacy jak biCampeon i Jacobss, którzy widzą, dostrzegają pewne rzeczy. Ja uważam i chyba to nie jest dla nikogo zaskoczeniem, że Vettel jest znacznie szybszy od Marka. To Mark na dodatek popełnił więcej błędów. Z tego co pamiętam to przez 2 poważne błędy Vettel nie punktował, a reszta to przecież awarię boldiu. Luuudzie! Możecie sobie lubić Wbbera bardziej i mu kibicować, ale troszkę obiektywizmu. Cały czas się naśmiewają z Vettela, że się rozbija, a Seba popełnił mniej błędów niż Alonso, a Fernando mniej niż Webber. Przy czym Vettel miał 5 awarii, Alonso 1 i Webber tez 1. Pozdro
tomekzzar
03.11.2010 06:20
Jak można sie tak oszukiwać,Vettel gdyby nie awarie i inne zdarzenia losowe w połowie sezonu byłby mistzrem swiata,w kwalifikacjach niemiec jest szybszy o pół sekundy od tej "fajtłapy"i jeszcze się dziwi że w Redbullu stawiają na Sebastiana,przecież tam są ludzie którzy umieją dostrzec talent ,w takim samochodzie jaki mają wygrywała by połowa stawki kierowców...
Simi
03.11.2010 05:57
O Jezu, sory, wielka pomyłka... Zamiast Webber napisałem Vettel - to wszystko przez moją gorączkę... Jacobss - aha, twoim zdaniem Senna, Prost, Mansell czy Schumacher, zawsze chcieli eliminować siebie i rywali... Ja wiem, że on (Vettel) chciał przestraszyć Webbera i zmusić do zahamowania - tak robił na przykład Senna. Ale po kiego grzyba decydował się na taki manewr, widząc, że ma znacznie szybszą prędkość od Marka???
jan5
03.11.2010 03:25
Ja tam widzę identyczną sytuacje jak w mclarenie w 07 roku. Wychowali vetela i tak samo jak hamiltona mclaren. To taka maszynka który od urodzenia była uczona jak ma zachowywać się mclarenie.
THC-303
03.11.2010 03:03
Jakby nie patrzeć Webber jest najgorszym kierowcą z 'wielkiej piątki' i jeśli zdobędzie mistrzostwo będzie najgorszym mistrzem świata w historii F1. Jest generalnie wolniejszy od Vettela, popełnia więcej błędów (a więcej błędów niż Vettel to już bardzo zły symptom), zresztą przez całą karierę był nikim. Vettel popełnia żenująco głupie błędy i dlatego u niego tak widzimy każdy błąd. Webber nie eliminuje team-mate i nie bawi się w chłodnicowego, ale ogólnie błędów popełnił więcej niż Vettel. Tak, wiem, że kibicowanie Webberowi na zasadzie 'bo on jest teammate Vettela i dobrze byłoby gdyby wygrał na złość niemcowi' jest modne i fajne, ale dla mnie idealną kolejnością na mecie w Brazylii byłoby 1. Alonso, 2. Hamilton, 3. Button, WEB I VET - Ret, ponieważ zarówno Red Bull ze swoją durną polityką nie wybierania lidera nie zasłużył na WCC jak i żaden z kierowców RBR na WDC. Btw: co też nie zmienia faktu, że w obecnej sytuacji w mistrzostwach RBR powinien postawić na Webbera, skoro już wcześniej nie zdążyli na Vettela postawić...
dancom
03.11.2010 01:39
wraz z Kovkiem świetnie gaszą silniki, prezes Pawlak jest z nich dumny.
ice
03.11.2010 01:19
Webber jechal sobie caly czas spokojnie swoim torem i to Vettel sie w niego wpakowal... nie ma tu zadnej winy Australijczyka. Zakret byl w lewo, wiec Webber nie powinien Vettela w ogole obchodzic... zle ocenil swoje polozenie wzgledem Webbera i tyle. Co do tematu: o wszystkim decyduje wiek i taka a nie inna polityka zespolu, Webber ma na swiecie wiecej fanow niz Vettel, ktory w Niemczech przegrywa pod tym wzgledem nawet z Rosbergiem (Boro wspominal o tym na Hocke), a team robiac "gwiazde zespolu" z Vettela podgrzewa tylko nienawisc ludzi, ale jak widac w biznesie sa inne priorytety/
Andy Chow
03.11.2010 11:35
@Jacobss "Vettel byl juz prawie cala dlugosc samochodu przed nim". "Prawie czyni wielką różnicę"to tyle w tej sprawie pzdr
jpslotus72
03.11.2010 11:30
Kto by nie zawinił w tym przypadku, gest Vettela, pukającego się w czoło zaraz po incydencie, nie był przyjemny. Jeśli uważał, że zawinił Mark, to powinien sobie to z nim później wyjaśnić, a nie demonstracyjnie pokazywać światu co o nim myśli... To jest właśnie to "rozkapryszone dziecko" w Vettelu, o którym pisałem w innym miejscu. Wcześniej się tak nie zachowywał - może to jakiś spóźniony kryzys dojrzewania?...
Maly-boy
03.11.2010 11:27
Pewnie każdy kto jest wyprzedzany od razu odpuszcza żeby zrobić wyprzedzającemu-ciamajdzie wystarczająco dużo miejsca żeby się nie rozbił
Jacobss
03.11.2010 11:25
Zgadza sie. Moim zdaniem Weber byl winien odpuscic, poniewaz Vettel byl juz prawie cala dlugosc samochodu przed nim. Zajezdzanie drogi, ktore zrobil Vettel, to wlasnie walka na torze i prawo prowadzacego. Ja to tak widze. Senna, Prost, Mansell czy Schumacher tez tak jezdzili.
biCampeon
03.11.2010 11:21
Panowie się tak gorączkują, kiedy Simi po prostu myślał co innego, niż napisał. Zapewne zamiast Vettel chciał napisać Webber. Wnioskuję tak, ponieważ Jacobss zawsze był przekonany, że błąd w Turcji popełnił Mark, o czym w swoim komentarzu wspomniał (chciał wspomnieć) Simi.
marrcus
03.11.2010 11:17
nie odpuścił, to i tera ma - brakujące punkty... :/
Verticus
03.11.2010 11:07
@Simi - powiem Ci co widać na tym filmie: Vettel zmienia tor jazdy w świętym przekonaniu, że Webber odpuścił. A że ten ostatni tego nie zrobił - nie miał obowiązku (chyba że otrzymał wcześniej TO, które zignorował). Vettel popełnił błąd, zbyt optymistycznie podszedł do nastawienia kolegi z teamu. Tam nie było już miejsca na wyprzedzenie i ustawienie się do lewego zakrętu. Gdyby zdarzyło się to pomiędzy kierowcami różnych teamów, odpowiedzialnością obciążano by, tego, który zmienił tor jazdy, ewentualnie potraktowano by to jako RA. Jedyna "wina" Webbera, to fakt, że nie odpuścił, ale przecież F1 to ściganie prawda?
aronek
03.11.2010 11:03
Simi a Ty inaczej uważasz? :D Webber jechał prosto, "cwierć" sekundy przed kontaktem odbił nawet w prawo lekko. A Vettel? Co on sobie myslał? Ze Webber zahamuje wczesniej i zjedzie mu z drogi? Dziecinada. To nie Webber skręcił w strone Vettela, to Vettel wjechał w Webbera, a jesli uwazasz inaczej to proponuje obejrzec filmik, do ktorego podałeś link. To nie swiety mikolaj zeby dawac takie prezenty. To jest F1, biznes, duzy biznes, tu sie walczy jak sie chce cos ugrac. Tyle ze VetTel myslal chyba ze Mark mu bedzie za friko dawal pozycje i pilnował tyłów. Uprzdzając argument ze Vettel był duzo szybszy- (bo był)- to jak sie jest szybszym to trzeba wyprzedzac 'porządnie'.Tak jak nalezy a nie wjezdzac w kogos mysląc ze ten ktos zjedzie szybszemu z drogi. Co do Walencji to mamy przykład błędu Webbera. Co prawda nie do konca sie z Kovalem zrozumieli, no ale tez była żenada bo była to dosc glupia utrata punktów. No ale...to biznes i jest ryzyko:D Vet w Turcji ryzykował, Web w Walencji no i bbyło to głupie ale trzeba walczyc czasem, nie zawsze to da dobry rezultat.
Simi
03.11.2010 10:46
Jacobss - najbardziej zaskakujące jest to, że wciąż uważasz, że w Turcji błąd popełnił Webber... Polecam ten filmik dla skorygowania swojej opini: http://www.youtube.com/watch?v=3JOw5Z0PQv0
Sar trek
03.11.2010 10:39
A to przepraszam, źle cię zrozumiałem. Inna rzecz, że wypadki Vettela są zdarzają się w dziwniejszych sytuacjach. Wyjazd za szeroko na mokrym torze i dzwon, to zwykły błąd, ale to, co było w Turcji, to zwykła głupota. Chociaż wypadek Webera w Valencji też nie był takim zwykłym błędem.
Jacobss
03.11.2010 10:23
archibaldi - Akurat wielkim fanem Vettela nie jestem. Krytykowalem go juz wielokrotnie. Fanem bylem i jestem Kimiego. Vettel, Alonso, Hamilton to moim zdaniem po prostu kierowcy, ktorzy sa dobrzy, zasluguja na tytul i dlatego staje po ich stronie. Sar trek - Czy ja mowie, ze to zle? Po prostu mowienie, ze Vettela sie rozbija czesciej od Webbera, czy cos to nieprawda i tyle.
biCampeon
03.11.2010 10:16
Jacobss - dokładnie. O ile lubię Webbera i jest jednym z moich ulubionych kierowców, to w obecnym sezonie wypada blado w porównaniu do Vettela, któremu też co prawda zdarzały się wpadki, ale miał ich jednak mniej, a ponadto który kierowca z walczących o tytuł nie popełniał ich w tym sezonie?
Sar trek
03.11.2010 10:15
A co jest złego w kibicowaniu Webberowi? Nie zawsze kibicuje się najlepszym, bo co to było, gdyby teraz wszyscy kibicowali Alonso (łącznie z Webberem) ? W sytuacji, gdyby Kubica walczył o tytuł mistrza świata z powiedzmy Hamiltonem, i Hamilton prezentował by się lepiej w tym sezonie to i tak większość ludzi tutaj kibicowało by Kubicy. Co jest w tym złego, że kibicuje się, no, nie zawsze najlepszemu ?
archibaldi
03.11.2010 10:13
@up nie ma to jak "klapki miłości" i "różowe okulary" w stosunku do Vettela..
Jacobss
03.11.2010 10:08
Poki co, to Webber sie najbardziej rozbija, a to ze wielu z powodu nienawisci do Vettela ma rozowe okulary w stosunku do Webbera, to inna sprawa. Ostatni wyscig byl kolejna porazka Webbera, a wielu nadal nie potrafi zdjac klapek z oczu. Dla mnie to zabawne, bo pokazuje jak ludziom sie wydaje, ze maja o czyms pojecie, mimo, ze nie maja.
jpslotus72
03.11.2010 10:02
Mark pokazywał już, że potrafi wygrywać nie tylko wtedy, kiedy jest traktowany na równi z Vettelem, ale i gorzej od niego - jak na Silverstone... Niech powtórzy to jeszcze w dwóch ostatnich wyścigach! Uznaję umiejętności Alonsa, ale nie przepadam za jego charakterem - Mark to równy facet i życzę mu tytułu przed zakończeniem kariery (tak jak życzyłem tego Buttonowi i się spełniło).
Sar trek
03.11.2010 09:39
Ja bym nie porównywał Vettela do Kovalainena, tylko do Adriana Crashtila. Ale jak Mark uważa, byle tylko pokonał go w walce o miatrzowski tytuł (i Alonso też).
flow
03.11.2010 09:26
Z Vettela jest taka gwiazda jak z Joli Rutowicz Miss Polski...
jewriej
03.11.2010 09:26
Patrząc na walencje 2010 brzmi to jak groźba... :P
archibaldi
03.11.2010 09:22
Heikki może się słusznie poczuć urażony... :P